limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

Wpisy archiwalne w kategorii

Praca

Dystans całkowity:117466.00 km (w terenie 6313.00 km; 5.37%)
Czas w ruchu:6179:05
Średnia prędkość:19.01 km/h
Maksymalna prędkość:55.00 km/h
Liczba aktywności:2998
Średnio na aktywność:39.19 km i 2h 03m
Więcej statystyk

DNPSD

Środa, 7 października 2020 | dodano: 07.10.2020

Rozruch przeciętnie sprawny. Wytaczam się o 6:08.
Warunki niezłe. Suche jezdnie. Termicznie do przyjęcia. Chyba nie wieje.
Trasa zwykła przez Sarnów, Preczów i Dąbrowę Górniczą.
Na około 500m przed metą w końcu strzela linka od przedniej przerzutki. Całą drogę jakoś kiepsko chodziła. Udało mi się już defekt usunąć.

Powrót na sucho choć ICM sygnalizował możliwość opadu. Słoneczka nie było za wiele, temperatura też nie za rewelacyjna ale ostatecznie kurtka jechała w plecaku.
Trasa oklepana przez Mortimer, Reden, Łęknice, Piekło, Preczów i Sarnów.


Kategoria LinkaP, Praca, Serwis

DNPD

  • DST 40.00km
  • Teren 1.00km
  • Czas 01:51
  • VAVG 21.62km/h
  • Sprzęt Scott Spark 750
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 6 października 2020 | dodano: 06.10.2020

Rozruch dość sprawny. Wytaczam się o 6:05. Ciemno, ślady wczorajszych opadów, wiatr jakoś nie zwraca mojej uwagi, temperatura na długie wdzianko.
Trasa zwykła przez Sarnów, Preczów i Dąbrowę Górniczą w tempie niespecjalnie spiesznym. Na mecie równo o 7:00.
Zupełnie bez sensacji po drodze.


Powrót z kurtką w plecaku, pod ładnym słoneczkiem, w lekkim, nieciepłym wiaterku po zupełnie suchych drogach.
Trasa zwykła przez Mortimer, Reden, Łęknice, Piekło, Preczów i Sarnów.
Kawałek bieżnią P3 i P4 w tempie uczciwym by nieco przewentylować płuca.


Kategoria Praca

DPD

  • DST 36.00km
  • Teren 2.00km
  • Czas 01:40
  • VAVG 21.60km/h
  • Sprzęt Scott Spark 750
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 5 października 2020 | dodano: 05.10.2020

Dziś Rzeźnikiem do pracy bo wygrzebywanie się szło słabo i potrzebowałem bonusu do prędkości.
Start o 6:12. Dość czyste niebo, wyczuwalny ruch powietrza ze wschodu (dla mnie niepomagający), temperatura taka, że wdzianko na długo. Ale spodenki w plecaku bo ICM obiecuje +20 po południu.
Trasa zwykła przez Sarnów, Preczów i Dąbrowę Górniczą. Prawie spokojnie. Na Mortimerze, przed skrętem w Starocmentarną wyprzedziła mnie na gazetę blondi, która też skręcała w tą ulicę.
Na mecie równo o 7:00. Zdecydowanie muszę poprawić rozruch.


Miało być ładnie na powrocie ale się nie sprawdziło. Na wyjściu z pracy pochmurno i kropelki. Temperatura umiarkowana. Trochę wieje.
Kręcę najkrótszy wariant przez Mec, Środulę, Stary Będzin, Zamkowe las grodziecki i gródkowski z wykończeniem obok remizy.
W drodze na Mec przystaję na chwilę wdziać kurtkę i okryć plecak pokrowcem. Na szczęście kapanie nie wzmaga się, a czasem na chwilę zanika nawet.
Do domu docieram dosłownie na 10 min. przed solidniejszym opadem. Dobrze, że nie porwałem się na większe objazdy.
Sam powrót spokojny i, w sumie, przyjemny.


Kategoria Praca

DPD

Piątek, 2 października 2020 | dodano: 02.10.2020

Trochę mi się grzebało przed wyjazdem z wciąganiem dolnej części zestawu gumowego i ostatecznie wytoczyłem się o 6:10.
Miałem nadzieję, że dojazd będzie na sucho ale, niestety, nic z tego. Za to na samym starcie jest zaskakująco ciepło. Termometr zeznał +16. Dopiero po wschodniej stronie "86" temperatura spadała nieznacznie. Większość drogi mżyło lub lekko kapało więc gumowe elementy miały okazję popracować.
Trasa zwykła przez Sarnów, Preczów i Dąbrowę Górniczą. Zupełnie bez sensacji i już nie w takim tempie, jakbym sobie życzył, żeby wyrobić się na czas. Na mecie mam 6 min. obsuwy.
Ale przejazd przyjemny.


Powrót w bardzo przyjemnych warunkach. Przeciwdeszcze i kurtka w plecaku. Na niebie ładne słoneczko, trochę wieje ale niezbyt przeszkadzająco. Temperatura jeszcze nie idealna.
Trasa zwykła przez Mortimer, Reden, Łęknice, Piekło, Przeczyce i Sarnów. Spokojnie i bez sensacji. Miejscami nieco dynamiczniej. Udało się lekko podnieść średnią za dzień.


Kategoria Praca

DPD

Czwartek, 1 października 2020 | dodano: 01.10.2020

Rozruch dobry ale start ostatecznie o 6:08. Wychodząc na zewnątrz doświadczyłem wilgoci opadającej z nieba. Nie deszcz, nie mżawka. Jedyne określenie jakie mi pasuje do tego opadu to pył wodny. Na jezdniach mokro więc jeszcze chwilę marudzenia zajęło mi zakładanie dołu od zestawu gumowego. I w trakcie akcji okazało się, że bardzo się przydał.
Trasa zwykła przez Sarnów, Preczów i Dąbrowę Górniczą. Spokojnie i umiarkowanie spiesznie.
Na mecie mam 2 min. obsuwy. Po drodze ze 2x wpadłem w krótki, rzęsisty deszczyk i wtedy właśnie moc pokazał zestaw gumowy.


W powrót ruszam jedynie z pokrowcem na plecaku ale od razu dochodzę do wniosku, że to błąd. Mży i raczej nie przestanie za szybko. Jezdnie wciąż mokre. Uflej murowany. Od razu wciągam wodoodporne spodnie i stuptuty.
Trasę wybieram najkrótszą możliwą. Przez Mec i Środulę ku Steremu Będzinowi i dalej przez Zamkowe do lasu grodzieckiego i na światła na "86". Stamtąd "913" prosto do domu. Większość drogi już wyasfaltowana choć chyba nie jest to jeszcze wszędzie warstwa ostateczna. Na odcinku od przejazdu kolejowego w Gródkowie do skrzyżowania na granicy Strzyżowic większość drogi jeszcze bez asfaltu. Przez opady straszne błocko się tam zrobiło.
W domu od razu spłukuję cały ten maras z Mamuta żeby nie przyschnął. Takoż i z nogawek spodni i z butów.
Tempo na powrocie niespieszne ale w sumie powrót przyjemny i spokojny. Zaskoczył mnie trochę zakorkowany Będzin w okolicach Ronda Unii Europejskiej. Na szczęście rowerkiem objechałem to bez najmniejszego problemu.


Kategoria Praca

DPD

Środa, 30 września 2020 | dodano: 30.09.2020

Ciemno, mokro i nie za zimno o poranku. Wytaczam się o 6:10.
Trasa zwykła przez Sarnów, Preczów i Dąbrowę Górniczą. Spokojnie, bez sensacji.
Niestety, na mecie z obsuwą 4 min.
Jakowaś wilgoć w powietrzu się unosiła i osiadała na okularach ale ogólnie na mecie suchy.


Powrót 2/3 drogi w lekkich zmaganiach z wiatrem. 1/3 okapywany. Nie jakoś mocno specjalnie, ale nieprzyjemnie przy tych temperaturach.
Trasa zwykła przez Mortimer, Reden, Łęknice, Piekło, Preczów i Sarnów. Spokojnie. Nie za spiesznie. Pustawo na pojezierzu.


Kategoria Praca

DNPD

Wtorek, 29 września 2020 | dodano: 29.09.2020

Rozruch w miarę dobry, start mógłby być lepszy, przejazd spokojny, na mecie z obsuwą.
W nocy padało więc rano sporo wody ale już nie z nieba. Wahałem się czy zestaw gumowy, czy nie. Ostatecznie tylko pokrowiec na plecak. Wdzianko na długo bo temperatury już nie te. Jeszcze nie zimno ale do ciepła też daleko. Jeśli wiało, to sprzyjająco. Pół drogi w ciemnościach a reszta w szarościach.
Trasa zwykła przez Sarnów, Preczów i Dąbrowę Górniczą. Widzę drobne postępy przy przebudowie i wydłużaniu ścieżki rowerowej przy Braci Mieroszewskich. Do zimy chyba uda im się skończyć.
Na mecie 6 min. do tyłu. Tempo mogłoby być mocniejsze ale nie chciałem się za bardzo uflejać. W wielu miejscach były niezłe rozlewiska, zaś na Zielonej trochę ślisko na ścieżkach i porozrzucane przez dziki kępy trawy.
Ogólnie jednak przyjemny dojazd do pracy.


Powrót na sucho, co cieszy. Było nawet trochę słoneczka wyzierającego spomiędzy ołowianych chmurek. Temperatura mniej więcej podobna do porannej. Trochę niegroźnego wiaterku. Przyjemnie.
Trasa bez większego kombinowania: Mortimer, Reden, Łęknice, bieżnia P3, Piekło, chwila slalomu po piasku wzdłuż bieżni na P4 w poszukiwaniu maślaczków (nie znaleziono), Przeczyce, Sarnów i prosta do domu.
Spokojnie, niespiesznie, bez sensacji i przyjemnie.
Sporo szosowców dziś się kręciło w okolicach pojezierza. Dawno tylu nie widziałem.


Kategoria Praca

DPD

Piątek, 18 września 2020 | dodano: 18.09.2020

Zimno, oj! Zimno o poranku!
Przy starcie o 6:11 obsuwa murowana bo nogi nie podadzą w takich warunkach dobrze. W ruch poszła czapka, długie spodnie, kurtka, solidniejsze buty. Prawie jak na zimę. Poza tym raczej bez wiatru, słoneczko jak już wzeszło i ogólnie warunki dobre do jazdy.
Trasa zwykła przez Sarnów, Preczów i Dąbrowę Górniczą. Bez sensacji.
Na mecie obsuwa na 6 min.


Powrót w tempie niespiesznym i optycznie warunkach złudnych. Niby ładne słoneczko ale za ciepło nie jest. W cieniu wręcz chłodno. Rękawiczki i długi rękaw jadą w plecaku więc czasem jest średnio sympatycznie. Zwłaszcza, jak wypada pod wiatr. Za to w słoneczku nawet, nawet.
Trasa bez finezji przez Mortimer, Reden, Łęknice, Piekło, Preczów i Sarnów. Za światłami odbijam z głównej drogi na boczną żeby mieć spokój  podczas jazdy. Przez Park Żurawiniec lecę na terenowy skrót do Strzyżowic i dopiero stamtąd końcówka asfaltem do domu.
Spokojny i przyjemny powrót do domu. Dziś bez chęci do objazdów.


Kategoria Praca

DPD

Czwartek, 17 września 2020 | dodano: 17.09.2020

W miarę sprawny rozruch ale start o 6:06.
Warunki bardzo przyjemne. Ciepło, sprzyjający wiaterek z zachodu, schnące po nocnych burzach jezdnie. Jedynie słoneczka nie widać. Dopiero pod koniec przelotu zaczęło nieśmiało przebijać momentami.
Trasa zwykła przez Sarnów, Preczów i Dąbrowę Górniczą. Właściwie bez sensacji. Na mecie z zapasem 2 min.


Powrót niby w słoneczku ale odczuwalnie jest mniej przyjemnie niż rano. Chyba głównie przez wiatr, który sporą część trasy mam raczej przeciwny, w najlepszym razie niepomagający.
Trasa zwykła przez Mortimer, Reden, Łęknice, Piekło, Preczów i Sarnów. Tym razem tempo dość spokojne by się nie szarpać bez sensu z wiatrem.
Po drodze "kierownik" wyprzedzający na rondzie. Na Pogoriach pustawo.


Kategoria Praca

DPD

Środa, 16 września 2020 | dodano: 16.09.2020

Rozruch dobry ale na wylocie tyle drobiazgów do zrobienia, że ostatecznie wytaczam się o 6:08.
Warunki wciąż dobre, jeśli jednak wierzyć prognozom ICM-u, to już ostatni taki dzień. Jutro temperatury zjeżdżają zauważalnie, a w piątek nawet bardziej. Dziś jeszcze całkiem przyjemnie. Nie wieje, słoneczko pojawia się dość szybko, mgły tylko na polach, śladowe chmurki.
Trasa, z konieczności, zwykła przez Sarnów, Preczów i Dąbrowę Górniczą. Zupełnie bez sensacji. Na mecie równo o 7:00.


Powrót w dość przyjemnych warunkach. Raczej ciepło, trochę wiaterku. Słoneczka jednak mniej. Pojawiają się chmury, co by pasowało do prognozy, że jutro warunki zaczną zjeżdżać.
Trasa bez kombinowania: Mortimer, Reden, Łęknice, Piekło, bieżnia P4 (kawałek do przejazdu piaskiem), Preczów, Sarnów. W mojej wiosce robię małe ucho przez Park Żurawiniec ale poza tym asfaltowo.
Niespecjalnie spiesznie, bez sensacji, przyjemny powrót z pracy.


Kategoria Praca