limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

Wpisy archiwalne w miesiącu

Marzec, 2026

Dystans całkowity:68.00 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:03:23
Średnia prędkość:20.10 km/h
Liczba aktywności:2
Średnio na aktywność:34.00 km i 1h 41m
Więcej statystyk

DNPND

Wtorek, 3 marca 2026 | dodano: 03.03.2026

Start jeszcze przed wschodem słońca (6:11) ale jest już całkiem jasno. Księżyc chował się właśnie za drzewami na horyzoncie, a słoneczko już rozjaśniało niebo zza horyzontu.
Termometr zeznał zero. Na trawach szron. Jezdnie suche. Bez podmuchów. Rześko, ale przyjemnie.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza. Kręciłem z zaangażowaniem, żeby nadrobić spóźniony start.
Ostatecznie na mecie z zapasem 1 min.

Dziś przyszło zostać w pracy trochę dłużej i w efekcie powrót wyszedł już w ciemnościach. Chłodnawo, ale nie tak jak rano. Łysy rozkręcony na maksa.
Trasa przez Mortimer, Park Hallera, Koszelew, Nerkę i od fabryki domów na własne ślady.
W sumie jechało się dobrze ale wolałbym za jasności. Plus taki, że ruch mniejszy.


Kategoria Praca

DNPD

Poniedziałek, 2 marca 2026 | dodano: 02.03.2026

Rozruch rozwlekł mi się dziś niemożebnie. Wytaczam się dopiero o 6:17. Zdecydowanie za późno.
Warunki generalnie dobre. +2. Lekko mokre jezdnie. Prawie przez całą drogę mgła o różnym natężeniu. Jedynie na tranzycie z Dąbrowy Górniczej do Sosnowca gdzieś się straciła.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z obsuwą na 5 minut mimo tego, że starałem się nadgonić. Może gdyby nie światła po drodze, to strata byłaby mniejsza.


Ciekawe czym się naraził ten sygnalizator, że tak skończył.


Powrót w całkiem przyjemnych warunkach, jak na marzec. Słonecznie. Bez podmuchów. Termicznie tak, że muszę sporo zrzucić żeby się nie przegrzać.
Trasa przez Mec, centrum Zagórza, Mydlice, Koszelew, nerkę i od fabryki domów na własne ślady. Na finiszu piekarnia.
Przyjemnie się kręciło.


Kategoria Praca