klamki
| Dystans całkowity: | 65.00 km (w terenie 33.00 km; 50.77%) |
| Czas w ruchu: | 04:30 |
| Średnia prędkość: | 14.44 km/h |
| Liczba aktywności: | 2 |
| Średnio na aktywność: | 32.50 km i 2h 15m |
| Więcej statystyk | |
DNPSD
-
DST
32.00km
-
Czas
01:50
-
VAVG
17.45km/h
-
Sprzęt Indiana Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start o 5:59.
+8. Mokre jezdnie ale nie pada. Bez podmuchów.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na finiszu 10 min. zapasu.
Całkiem przyjemnie się jechało.
Z pracy zbiorkomem na Środulę po odbiór Czarnego Mamuta z serwisu po poważnych przeszczepach. Wymiana hamulców z mechanicznych na hydrauliczne. Wymiana napędu ze zmianą konfiguracji z 1/7 na 1/8. Do tego przejście z wolnobiegu na kasetę i ogólny przegląd. Od razu powrotna jazda testowa.
Staczam się w stronę Fakopu żeby sprawdzić czy da się tam przebyć tory na drugą stronę. Mocne zaskoczenie jak się pozmieniało. Machnęli luksuśny przejazd rowerowy pod torami.
Druga strona taka sama.
Stamtąd lecę na ścieżkę małobądzką, którą po drodze porzucam na rzecz ścieżki wzdłuż Czarnej Przemszy. Od nerki standard ku Łagiszy i na ścieżkę wzdłuż "913". Na finiszu piekarnia.
Zmiana konfiguracji napędu (mniejszy blat na korbie, jedna więcej tarcza na tyle) drastycznie poprawiła komfort jazdy. Kręci się nieporównanie lepiej niż w poprzednim układzie. Taki jak teraz powinien być w tym rowerku od początku. No i hamowanie znacznie lżejsze i pewniejsze.
Dzień idzie na konto Czarnego żebym potem miał łatwiej wyszukać akcje serwisowe jemu dedykowane.
Kategoria Praca, Hamulec, Kaseta, klamki, Korba, Łańcuch, Serwis
SDNPND
-
DST
33.00km
-
Teren
33.00km
-
Czas
02:40
-
VAVG
12.38km/h
-
Sprzęt Indiana Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
No i nasypało białego. Na szczęście znacznie mniej niż pod koniec zeszłego roku. Poza tym -11. Momentami lekkie parcie powietrza mniej więcej ze wschodu. Na jezdniach znośnie.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Tempo spacerowe żeby się nie zagotować w cieplejszych spodniach i przy okazji mieć szanse na opanowanie uślizgów.
Na mecie z zapasem 1 min. Byłoby więcej ale po drodze ze 300m z buta żeby rozgrzać stopy.
Dopisuję kolejną kategorię: klamki. Dziś pierwsza jazda po przeszczepie choć sama operacja odbyła się chyba w czwartek. Wymienione obie. Na razie mało hamowania więc trudno powiedzieć, czy się jakoś lepiej sprawują niż poprzednie. Na pewno się nie gną, jak te oryginalne, plastikowe.
Powrót po własnych śladach. Tempem mocno spacerowym żeby w razie gleby nie było jakoś bardzo drastycznie. Na szczęście udało się powrót zrobić bez takich eventów.
Poza tym termicznie podobnie jak rano. Niebo się wyczyściło i dało się podziwiać ładne słońce, które jednak nie dało rady podgrzać atmosfery.
Finisz w ciemnościach.
Kategoria Praca, Serwis, klamki






















