Praca
| Dystans całkowity: | 115399.00 km (w terenie 6305.00 km; 5.46%) |
| Czas w ruchu: | 6074:05 |
| Średnia prędkość: | 19.00 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 55.00 km/h |
| Liczba aktywności: | 2940 |
| Średnio na aktywność: | 39.26 km i 2h 04m |
| Więcej statystyk | |
DPD
-
DST
33.00km
-
Czas
01:45
-
VAVG
18.86km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Lekko obsunięty start i przyszło mi nieco przyłożyć się do kręcenia.
Optycznie ładnie. Termicznie na +8. Słoneczko. Bez większych podmuchów. W jednym miejscu lekka mgła.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 1 min.
Na powrocie w słońcu bardzo przyjemnie. W cieniu jeszcze czuć, że dmucha nieciepłym powietrzem.
Trasa powrotna przez Mydlice, Koszelew i od Będzina na własne ślady tempem niewymuszonym.
Przyjemny powrót z pracy.
Kategoria Praca
DPDZD
-
DST
38.00km
-
Czas
02:05
-
VAVG
18.24km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start w oknie czasowym więc nie muszę cisnąć.
Warunki takie, że większość trasy we mgle o różnej intensywności ale głównie konkretnej. Bez podmuchów. Termicznie w okolicach +10 ale odczuwalnie, przez wilgoć w powietrzu, znacznie mniej.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 1 min.
Na powrocie optycznie lato. Odczuwalnie w słoneczku przyjemnie, ale w cieniu jeszcze chłodnawo. Lekkie podmuchy wiatru. Dało radę we wdzianku na krótko.
Trasa powrotna jak wczoraj.
W domu dłuższa przerwa i potem minimalne kółeczko do wsiowej Stokrotki po zaopatrzenie. Ten kurs Szarym Mamutem.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
35.00km
-
Czas
01:55
-
VAVG
18.26km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start w dobrym czasie.
Dojazd w warunkach mokrych. Pochmurno. +10. Bez podmuchów. W powietrzu sporo wilgoci ale bez opadów. Jedynie w centrum D. G. przez chwilę poleciało kilka niegroźnych kropelek.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 5 min. Nawet dobrze się jechało.
Cały dzień padało ale zgodnie z prognozą na powrocie miałem mieć już tylko mokre jezdnie. I tak też było. Pochmurno. Bez podmuchów. Na oko plus kilkanaście stopni.
Trasa przez Mortimer, Park Hallera, Koszelew i z Będzina na własne ślady. Na finiszu piekarnia.
Tempo spacerowe. Po części dlatego, że nie chciałem się uflejać, a po części dlatego, że mi się nie chciało spieszyć.
W sumie przyjemne kręcenie powrotne.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
35.00km
-
Czas
01:59
-
VAVG
17.65km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Minimalnie grzebany start. Udaje się nadgonić w trakcie.
Warunki dwuznaczne z opcją na kapanie. Przed startem popadało i jazda po mokrym. Były też pojedyncze, niegroźne kropelki. Pochmurno. +10. Nieznaczne ruchy powietrza.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z minutą zapasu.
Na powrocie wieje, chmury, słońce. Termicznie na naście stopni. Zmienne. W Będzinie lekko mnie okapało z przelotnego opadu, ale szybko wyschnąłem.
Trasa przez Mydlice, Koszelew, Zamkowe, Grodziec i powrót na własne ślady obok szkoły w Gródkowie.
Tempo spacerowe.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
39.00km
-
Czas
01:59
-
VAVG
19.66km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start w dobrym czasie.
Warunki minimalnie lepsze niż wczoraj. +7. Nieznaczne ruchy powietrza. Sporo chmurek. Słoneczko ma problem z przebiciem się.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 6 min. Nawet dobrze się jechało.
Na powrocie cieplej ale jedynie na tyle, że dało się jechać bez rękawiczek i w bandanie zamiast kominiarki. Słoneczko. Chłodny wiaterek mniej więcej z zachodu. Optycznie ładnie. Odczuwalnie ujdzie.
Trasa powrotna jak wczoraj z tym, że na wiosce wygięcie do apteki zamiast piekarni.
Ogólnie tempo niespieszne. Jedynie na Pogoriach nieco dynamicznego młynkowania.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
38.00km
-
Czas
02:03
-
VAVG
18.54km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zbieram się dziś nieco sprawniej więc kręcenie w delikatniejszym tempie.
+5. Bez podmuchów. Trochę słoneczka. Trochę chmur. Sucho. Odczuwalnie zimno. Końcówki górne nieco wychłodzone.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 7 min.
Mam nadzieję, że na powrocie będzie cieplej.
Na powrocie cieplej ale nie na tyle, by się w krótkie ciuchy przezbroić. Słoneczko. Trochę dmuchało.
Trasa przez Mortimer, Reden, Łęknice, Preczów i Sarnów. Na wiosce wjazd do piekarni.
Tempo niespieszne.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
34.00km
-
Czas
01:52
-
VAVG
18.21km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start w dobrym czasie.
Pochmurno. Mokro po nocnych opadach. Wieje mniej więcej z zachodu czyli dla mnie pomocnie. +10 na starcie.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 1 min. Lekko podgotowany w przeciwdeszczach, które ostatecznie nie były potrzebne. Ledwo kilka kropel spadło.
Zadziwiająco pusto i spokojnie na trasie miałem.
Na powrocie sucho, wietrznie, sporo słoneczka ale niezbyt ciepło.
Trasa przez Mydlice, Koszelew, małe wygięcie przez centrum Będzina i powrót na własne ślady.
Tempo niespieszne.
Na wylocie z Będzina do Łagiszy zwężka. Robią wyjazd z nowo budowanego DINO.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
35.00km
-
Czas
01:56
-
VAVG
18.10km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start w oknie czasowym.
Warunki dobre. +9. Niegroźne chmurki. Przebijające słoneczko. Minimalne ruchy powietrza. W użyciu długie wdzianko. Może powrót na krótko. Choć w prognozie jakieś opady. Nie zapowiada się ten maj jakoś super letnio.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza. Na mecie z zapasem 2 min.
Początek powrotu w kropli czyli w przeciwdeszczach. Przez Mortimer, Park Hallera i centrum D. G. w pełnych. Przed wjazdem na Koszelew zdejmuję płaszczopelerynę bo przestało kapać ale jeszcze zostawiam ochraniacze na buty, bo mokro. Przez Koszelew staczam się do nerki i potem standard obok targu w kierunku Łagiszy i Odkrywkową na własne ślady.
Na finiszu piekarnia.
Tempo nieambitne żeby się za bardzo nie zagotować na początku i nie uflejać w ogóle. W sumie przyjemnie się kręciło.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
35.00km
-
Czas
02:06
-
VAVG
16.67km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start z lekkim zapasem przeznaczonym na delikatniejszą jazdę. Wszystko przez panujące warunki. Całą noc padało. Jest mokro, a po drodze były też rozlewiska. Czasem leciały jakieś drobne kropelki. Termicznie na starcie +12.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 2 min.
Na powrocie sucho, pochmurno i odczuwalnie chłodniej niż rano choć na finiszu termometr zeznał +13.
Trasa przez Mydlice, Koszelew, Zamkowe, Grodziec i na własne ślady powrót obok szkoły w Gródkowie.
Finisz z haczeniem o piekarnię.
Tempo niespieszne. Nogi nie lubią takich warunków.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
35.00km
-
Czas
01:47
-
VAVG
19.63km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start minimalnie wcześniejszy niż wczoraj.
Pochmurno w sposób niedeszczowy. +14 na termometrze. Odczuwalnie chłodniej.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza. Przelot jakby bardziej płynny.
Na mecie z zapasem 5 min.
Powrót przez Mortimer, Park Hallera i Ksawerę. Niespecjalnie spiesznie. Na wiosce zagięcie od Dino.
Już się nieco pogoda nie wykazuje. Na starcie nawet zagrzmiało gdzieś od strony Kazimierza. Całą drogę ołowiane chmurki.
Kategoria Praca






















