Praca
| Dystans całkowity: | 118245.00 km (w terenie 6313.00 km; 5.34%) |
| Czas w ruchu: | 6218:03 |
| Średnia prędkość: | 19.02 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 55.00 km/h |
| Liczba aktywności: | 3021 |
| Średnio na aktywność: | 39.15 km i 2h 03m |
| Więcej statystyk | |
DNPOD
-
DST
40.00km
-
Czas
02:07
-
VAVG
18.90km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start na początku okna startowego więc mogłem się nie spinać na dojeździe.
Warunku na +6. Do tego ciemno i miejscami mgły. Niesympatycznie.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 5 min. i zmarzniętymi końcówkami dolnymi. Chyba będzie trzeba się przerzucić na cięższe podkowy.
Na powrocie, jak na jesień, to całkiem przyjemnie. Dało radę w krótkim wdzianku. Słoneczko za przejrzystymi chmurkami nie dawało za mocno.
Trasa powrotna przez Mydlice i Koszelew w drodze do Będzina, gdzie trochę pokręciłem się po mieście załatwiając questa. Potem powrót przez Zamkowe, Grodziec i Gródków.
Przyjemne kręcenie powrotne. Szkoda tylko, że dzień taki krótki. GPS zeznał, że zachód o 18:14 :-/
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
37.00km
-
Czas
01:52
-
VAVG
19.82km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start w środku okna.
+7. Bezchmurne niebo. Bez podmuchów. Odczuwalnie chłodnawo.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 3 min.
Na powrocie całkiem przyjemnie.
Trasa przez Mydlice i Koszelew do Będzina skąd przez Łagiszę i Sarnów do domu.
Niespiesznie.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
38.00km
-
Czas
01:49
-
VAVG
20.92km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś udaje mi się pozbierać odrobinę sprawniej i wyruszam na początku okna startowego. Dzięki temu mogę kręcić delikatniej.
Warunku na +8. Na niebie szczątkowe chmurki. Bez podmuchów.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 6 min.
Na powrocie słonecznie ale już nie za ciepło. W krótkim wdzianku czuć było, że powietrze nie jest za ciepłe.
Trasa powrotna przez Mortimer, Reden, Preczów i Sarnów. Na wiosce wjazd do piekarni i stamtąd prosto do domu.
Żwawo, acz bez ciśnienia. Sporo rowerzystów.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
33.00km
-
Czas
01:33
-
VAVG
21.29km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start blisko krawędzi okna.
+7. Czyste niebo. Bez zauważalnych podmuchów. Miejscami mgły.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 3 min.
Zaczął się już ten czas, że zimne stopy, zasmarkany nos :-/
Na powrocie jesienne lato. Przyjemnie choć już nie ma przyjemnego ciepełka.
Trasa krótka przez Mydlice i Koszelew w drodze do Będzina i na własne ślady. Na finiszu wygięcie od Dino do OPS-u i do domu.
Niespecjalnie spiesznie. Dość spory ruch na drogach. Kilka razy musiałem stać i czekać aż się przewalą sznurki samochodów.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
38.00km
-
Czas
01:46
-
VAVG
21.51km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start w oknie, jak wczoraj.
Warunki na +8. Czyste niebo. Bez podmuchów. Rześko.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 5 min. Całkiem sprawnie się jechało.
Na powrocie dużo słoneczka. Termicznie powyżej +20. Podmuchy z północy.
Trasa powrotna przez Mydlice, Koszelew, centrum Będzina, Łagiszę i Sarnów. Na wiosce wjazd do piekarni i prosta do domu.
Momentami całkiem dynamiczne tempo. Dobrze się jechało.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
37.00km
-
Czas
01:50
-
VAVG
20.18km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start w oknie ale blisko krawędzi więc bez marginesu na marudzenie.
Warunki na +7. Bezchmurne niebo. Rześko. Pełne długie wdzianko z lekką kominiarką w użyciu.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie równo o 7:00.
Na powrocie przyjemnie ciepło, lekki wiaterek i mnóstwo słońca. Prawie jak lato.
Powrót przez Mydlice i Koszelew do Będzina, skąd przez Zamkowe do Grodźca i zawijasami przez Gródków w stronę Dino, gdzie jeszcze wyginam ku OPS-owi.
Niespiesznie ale też i bez ociągania. Przyjemnie się jechało.
Kategoria Praca
DPDZ
-
DST
37.00km
-
Czas
02:17
-
VAVG
16.20km/h
-
Sprzęt Indiana Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś niestandardowo do pracy. Start wcześniej niż zwykle ze względu na wolniejszy rowerek.
Pogoda taka, że nie patrzyłem na termometr. Nie było zimno. Powiedziałbym, że z +13. Poza tym ciemno i sporo w lekkiej mgle.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 3 min.
Powrót przez las zagórski. Nie jechałem tędy tak dawno, że zostaję zaskoczony istnieniem drugiego magazynu Panattoni przed Rowem Mortimerowskim. Normalnie mi firmę osaczają z każdej strony.
Dalej na Zieloną i czarny szlak do Łagiszy skąd kręcę w stronę magazynów i przez pola w stronę Gródkowa, remizy i do domu.
Szybki przepak i jeszcze minimalne kółeczko do wsiowej Stokrotki uzupełnić zaopatrzenie. Powrót bez gięcia.
Przyjemne kręcenie na grubych kołach.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
33.00km
-
Czas
01:41
-
VAVG
19.60km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Znów start poza oknem.
Warunki takie, że mgła całą drogę. O różnej intensywności. Termicznie na +11 ale odczuwalnie niżej przez wilgoć. Bez podmuchów. Zdecydowanie warunki na długie wdzianko.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z obsuwą na 2 min.
Na powrocie przyjemniej niż wczoraj ale słoneczka niewiele i trochę ruchomego powietrza. Ogólnie dało się jechać we wdzianku "na krótko" ale bez szału.
Trasa przez Mydlice i Koszelew do Będzina i na swoje ślady.
Niespiesznie.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
16.00km
-
Czas
00:46
-
VAVG
20.87km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start dość zauważalnie poza oknem.
Warunki mokre. Całą noc padało. Przed startem nieco zelżało, ale nie ustało. +16. Bez podmuchów. Gdyby nie opad byłoby całkiem przyjemnie.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z obsuwą na 4 min. i lekko podgotowany w przeciwdeszczach.
Na powrocie optycznie ładnie. Termicznie tak sobie. Startuję we wdzianku krótkim, ale po drodze się doubieram. Ostatecznie na finiszu +19 w cieniu.
Trasa przez Mydlice i Koszelew do Będzina i na własne ślady. Po drodze przychodnia i piekarnia na finiszu.
Niespiesznie.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
33.00km
-
Czas
01:39
-
VAVG
20.00km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start na krawędzi okna.
Warunki takie, że wskaźnik termometru utknął między +9 a +10. Bez podmuchów. Czyste niebo. Odczuwalnie na tyle chłodno, że dziś długie wdzianko. Krótkie w plecaku na popołudnie.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 1 min.
Zaczynałem powrót jeszcze w słoneczku ale dość szybko zniknęło za chmurami. Trochę wiaterku jakby z południa. Ogólnie dość przyjemnie choć nie tak ciepło, jakbym sobie życzył.
Trasa przez Mydlicie i Koszelew w drodze do Będzina. Finisz po własnych śladach z wjazdem do piekarni.
Niezbyt spiesznie.
Kategoria Praca






















