limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

Wpisy archiwalne w kategorii

Praca

Dystans całkowity:114936.00 km (w terenie 6305.00 km; 5.49%)
Czas w ruchu:6049:18
Średnia prędkość:19.00 km/h
Maksymalna prędkość:55.00 km/h
Liczba aktywności:2927
Średnio na aktywność:39.28 km i 2h 04m
Więcej statystyk

DNPDON

Piątek, 6 marca 2026 | dodano: 06.03.2026

Udało mi się wystartować trochę wcześniej niż wczoraj - 6:01.
Warunki identyczne jak wczoraj. -1 na obu termometrach. Szron na trawie. Bezchmurne niebo. Zachodzący Łysy i niedługo potem wschodzące Słońce. Bez podmuchów. Suche jezdnie.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza. Tempo nieambitne.
Na mecie z zapasem 4 min. i lekko wychłodzonymi końcówkami.

Na powrocie jakby nieco cieplej niż wczoraj. Słoneczko. Przyjemnie.
Trasa przez Mortimer, Park Hallera, centrum Dąbrowy Górniczej, Ksawerę i od fabryki domów na własne ślady. Na finiszu zgarniam przesyłkę.
Dłuższa chwila przerwy i potem najpierw zwykłe zagięcie na pocztę. Potem ścieżką do Gródkowa i dalej do wsiowej piekarni i apteki.
Powrót już poważnie po zachodzie słońca własnymi śladami.


Kategoria Praca

DNPDON

Czwartek, 5 marca 2026 | dodano: 05.03.2026

Taki sobie start. Wytaczam się o 6:07.
Termometry zgodne w zeznaniach: -1. Szron na trawach. Bez podmuchów. Suche jezdnie. Bezchmurne niebo więc mimo tego, że jeszcze start przed wschodem słońca, to jest już całkiem jasno.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Finisz z minutą zapasu. Całkiem dobrze się jechało.

Na powrocie słonecznie ale chłodnawo.
Trasa przez Mortimer, Reden, Łęknice, Preczów i Sarnów. W domu dłuższa przerwa i potem zagięcie do przychodni w Gródkowie. Tam jeszcze za jasności. Powrót w ciemnościach zagięciem obok remizy.


Kategoria Praca

DPD

Środa, 4 marca 2026 | dodano: 04.03.2026

Dziś późniejszy start bo po drodze muszę zahaczyć o przychodnię. Wytaczam się o 6:31.
Warunki podobne do wczorajszych. Zero na termometrze. Szron na trawie. Czyste niebo i słoneczko na horyzoncie. Przyjemnie.
Najpierw do ośrodka zdrowia w mojej wiosce i tam jakieś pół godzinki przerwy na załatwienie sprawy. Potem przez Sarnów i Preczów na Zieloną i dalej przez przejazd na Konopnickiej w stronę Pałacu Kultury. Od Alei Róż zwykła trasa przez Mortimer i centrum Zagórza do celu.

Na powrocie słonecznie i cieplej niż rano ale bez rewelacji. Czuć było parcie powietrza mniej więcej z zachodu. Nie było zbyt ciepłe.
Trasa powrotne lekko naciągana. Przez Mec objeżdżam szpital dookoła przedzierając się w stronę Makro i na Mydlice. Potem ścieżka przy Alei Kołłątaja, którą opuszczam lekko wyginając obok kina Nowość, żeby ominąć światła. Potem już standard od nerki do fabryki domów i na własne ślady. Finisz do piekarni i ostateczne wygięcie przez Strzyżowice. Ku mojemu zaskoczeniu, nadziewam się na wahadło na Belnej. Jeden pas cały zryty.
Jechało się dobrze ale tak jakoś bez mocy.


Kategoria Praca

DNPND

Wtorek, 3 marca 2026 | dodano: 03.03.2026

Start jeszcze przed wschodem słońca (6:11) ale jest już całkiem jasno. Księżyc chował się właśnie za drzewami na horyzoncie, a słoneczko już rozjaśniało niebo zza horyzontu.
Termometr zeznał zero. Na trawach szron. Jezdnie suche. Bez podmuchów. Rześko, ale przyjemnie.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza. Kręciłem z zaangażowaniem, żeby nadrobić spóźniony start.
Ostatecznie na mecie z zapasem 1 min.

Dziś przyszło zostać w pracy trochę dłużej i w efekcie powrót wyszedł już w ciemnościach. Chłodnawo, ale nie tak jak rano. Łysy rozkręcony na maksa.
Trasa przez Mortimer, Park Hallera, Koszelew, Nerkę i od fabryki domów na własne ślady.
W sumie jechało się dobrze ale wolałbym za jasności. Plus taki, że ruch mniejszy.


Kategoria Praca

DNPD

Poniedziałek, 2 marca 2026 | dodano: 02.03.2026

Rozruch rozwlekł mi się dziś niemożebnie. Wytaczam się dopiero o 6:17. Zdecydowanie za późno.
Warunki generalnie dobre. +2. Lekko mokre jezdnie. Prawie przez całą drogę mgła o różnym natężeniu. Jedynie na tranzycie z Dąbrowy Górniczej do Sosnowca gdzieś się straciła.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z obsuwą na 5 minut mimo tego, że starałem się nadgonić. Może gdyby nie światła po drodze, to strata byłaby mniejsza.


Ciekawe czym się naraził ten sygnalizator, że tak skończył.


Powrót w całkiem przyjemnych warunkach, jak na marzec. Słonecznie. Bez podmuchów. Termicznie tak, że muszę sporo zrzucić żeby się nie przegrzać.
Trasa przez Mec, centrum Zagórza, Mydlice, Koszelew, nerkę i od fabryki domów na własne ślady. Na finiszu piekarnia.
Przyjemnie się kręciło.


Kategoria Praca

DNPD

Czwartek, 26 lutego 2026 | dodano: 26.02.2026

Nie udało mi się zebrać sprawnie. Wytaczam się o 6:05.
-2, bezchmurne niebo, bez podmuchów. Przy tych warunkach to tak trochę czasu na styk zostało. Kręcę bez ociągania ale też i bez maksymalnego ciśnienia.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Finisz z rezerwą 2 min. i lekko wychłodzonymi końcówkami dolnymi.
Obawiałem się, że może być ślisko. Na szczęście wilgoć z wczorajszego popołudnia gdzieś się straciła zanim spadła temperatura.

Na powrocie znacznie cieplej. Ładne słoneczko.
Trasa przez Mec, centrum Zagórza, Mydlice i Ksawerę z finiszem po własnych śladach.
Przyjemnie się jechało.


Kategoria Praca

DNPD

Środa, 25 lutego 2026 | dodano: 25.02.2026

Cieplej to i ze startem się nie spieszę. Dziś wytaczam się o 6:02.
Termometr zeznał +5. Jezdnie lekko mokre i momentami miałem wrażenie, że jakieś drobne kropelki kalibru mżawki lecą. Bez podmuchów. Już nie całkiem ciemno.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 8 min. Dobrze się jechało.

Na powrocie odczuwalnie znacznie chłodniej niż rano. Na finiszu termometr pokazał +2. Jakby lekki opór powietrza z kierunku przeciwnego.
Trasa przez Mydlice i Ksawerę. Na finiszu piekarnia.


Kategoria Praca

PD

Wtorek, 24 lutego 2026 | dodano: 24.02.2026

Rano transportem alternatywnym do pracy.
Powrót na własnych kołach czekającym od wczoraj w pracy Błękitnym.
Trasa lekko gięta. Przez ścieżki Lenartowicza, Blachnickiego i Mieroszewskich toczę się w stronę Pogoni przy okazji sprawdzając jak z przejazdem pod torami na Nowopogońską. Kiedyś był tu jeden kierunek. Po remoncie ruch dwustronny. Dalej kręcę zwykłą trasą do Czeladzi i Wojkowic. Z Wojkowic zagięcie do Strzyżowic i przez Belną staczam się do domu.
Przyjemnie się jechało choć pizgało złem z północnego zachodu. Termicznie zauważalnie chłodniej niż wczoraj ale jeszcze na plusie. Tak na oko z +5. Jezdnie schnące po przelotnych deszczach dnia dzisiejszego.


Kategoria Praca

DNPSD

  • DST 32.00km
  • Czas 01:50
  • VAVG 17.45km/h
  • Sprzęt Indiana Fat Bike
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 23 lutego 2026 | dodano: 23.02.2026

Start o 5:59.
+8. Mokre jezdnie ale nie pada. Bez podmuchów.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na finiszu 10 min. zapasu.
Całkiem przyjemnie się jechało.

Z pracy zbiorkomem na Środulę po odbiór Czarnego Mamuta z serwisu po poważnych przeszczepach. Wymiana hamulców z mechanicznych na hydrauliczne. Wymiana napędu ze zmianą konfiguracji z 1/7 na 1/8. Do tego przejście z wolnobiegu na kasetę i ogólny przegląd. Od razu powrotna jazda testowa.
Staczam się w stronę Fakopu żeby sprawdzić czy da się tam przebyć tory na drugą stronę. Mocne zaskoczenie jak się pozmieniało. Machnęli luksuśny przejazd rowerowy pod torami.


Druga strona taka sama.

Stamtąd lecę na ścieżkę małobądzką, którą po drodze porzucam na rzecz ścieżki wzdłuż Czarnej Przemszy. Od nerki standard ku Łagiszy i na ścieżkę wzdłuż "913". Na finiszu piekarnia.

Zmiana konfiguracji napędu (mniejszy blat na korbie, jedna więcej tarcza na tyle) drastycznie poprawiła komfort jazdy. Kręci się nieporównanie lepiej niż w poprzednim układzie. Taki jak teraz powinien być w tym rowerku od początku. No i hamowanie znacznie lżejsze i pewniejsze.

Dzień idzie na konto Czarnego żebym potem miał łatwiej wyszukać akcje serwisowe jemu dedykowane.


Kategoria Praca, Hamulec, Kaseta, klamki, Korba, Łańcuch, Serwis

DNPD

Piątek, 20 lutego 2026 | dodano: 20.02.2026

Nieco grzebany rozruch i na kołach jestem dopiero o 5:47.
-4 na termometrze ale odczuwalnie chyba niżej. Suche jezdnie. Bez zauważalnych podmuchów. Ogólnie przyzwoite warunki.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie równo o 7:00. Dziś końcówki dolne nie zmarzły bo jechałem na chemii.
Dzień się zauważalnie wydłuża również rano.

Na powrocie może i formalnie cieplej ale odczuwalnie dalej niesympatycznie. Pizgało złem z północy. I nawet ładne słoneczko nie było w stanie podgrzać atmosfery.
Trasa przez Mortimer, Park Hallera, Koszelew, nerkę i na własne ślady wzdłuż "913".
Tempo niespieszne ze względu na "niechcemisia" i dopakowany plecak. Finisz jeszcze przed zachodem słońca. W sumie nieźle się jechało.


Kategoria Praca