limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

Wpisy archiwalne w kategorii

Praca

Dystans całkowity:116101.00 km (w terenie 6313.00 km; 5.44%)
Czas w ruchu:6111:00
Średnia prędkość:19.00 km/h
Maksymalna prędkość:55.00 km/h
Liczba aktywności:2959
Średnio na aktywność:39.25 km i 2h 03m
Więcej statystyk

DPD

Piątek, 3 lipca 2026 | dodano: 03.07.2026

Start jeszcze nieco później niż wczoraj i przyszło się przykładać do kręcenia.
Na termometrze +18. Lekkie ruchy powietrza. Pochmurno. Sucho.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Bardzo dobrze mi się dziś jechało mimo większego balastu w plecaku. Na mecie z zapasem 5 min.

Na powrocie słoneczko, barankowe chmurki i zauważalny, niezbyt ciepły wiaterek. Na finiszu termometr zeznał +23.
Trasa jak wczoraj z małym wygięciem od Dino do OPS-u.
Tempo niespieszne, żeby się nie szarpać z podmuchami.


Kategoria Praca

DPD

Czwartek, 2 lipca 2026 | dodano: 02.07.2026

Start lekko poza krawędzią okna.
Warunku pouburzowe. Niebo zaciągnięte chmurami, z których lecą drobne kropelki. Jednak na tyle drobne, że nie przekonały mnie do wdziania przeciwdeszczy. Termometr zeznał +18. Powietrze w minimalnym ruchu.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na finiszu 3 min. zapasu i w sumie to nieprzemoczony. Nawet całkiem przyjemnie się jechało.

Na powrocie ładne lato. Lekki wiaterek. Sporo słoneczka. Fotograficzne chmurki.
Trasa przez Mydlic i Koszelew do Będzina. Stamtąd na własne ślady i prosto do domu.
Tempo niespieszne. Zero chęci na objazdy.


Kategoria Praca

DPD

Środa, 1 lipca 2026 | dodano: 01.07.2026

Start w oknie czasowym.
Warunki takie, że +23 w cieniu. Nieruchome powietrze. Śladowe chmurki.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 7 min.
Bardzo dobrze się jechało.

Na powrocie słoneczko już zachmurami, które powoli nabierały niepokojącej barwy. Z tego też powodu bez większego zaginania.
Przez Mydlice i Koszelew do Będzina, po drodze małe wygięcie przez las grodziecki i powrót na własne ślady. Na finiszu piekarnia.
Tempo spokojniejsze.
Termometr zeznał +28 przy lądowaniu, więc formalnie chłodniej.


Kategoria Praca

DPD

Wtorek, 30 czerwca 2026 | dodano: 30.06.2026

Dziś późniejszy start więc ramy czasowe zupełnie nieistotne.
Na starcie +28. Minimalny ruch powietrza. Parująca woda z nocnych burz i schnące jezdnie.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Nawet dobrze się jechało.

Powrót przez Mortimer, Reden, Łęknice, Preczów i Sarnów. Na wiosce wjazd do piekarni. Na finiszu podjeżdżam pod paczkomat obok Lidla i się orientuję, że to nie ten. Przesyłki zamówiłem do Allegromatu. Kręcę pod Stokrotkę i z ładunkiem wyginam w stronę OPS-u i do domu.
Warunki niezmienne. Na finiszu +33 w cieniu. Gdyby nie chłodzący ruch powietrza w trakcie jazdy, to byłoby ciężko.


Kategoria Praca

DPSD

Poniedziałek, 29 czerwca 2026 | dodano: 29.06.2026

Dziś późniejszy start.
Termicznie +24 i szybko rosnie. Lekkie ruchy powietrza. Przyjemnie.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleje Roż, Mortimer i centrum Zagórza.

Na powrocie lampiaste lato. Finisz przy +36 w cieniu. Miodzio. Lekki wiaterek.
Trasa przez Mec na Środulę do serwisu oddać koło od Szarego Mamuta do przezczepu wielonarządowego piasty, szprych i nypli. Raz już mi się zaciął bębenek ale go zrobili. Teraz uznałem, że nie warto ryzykować usterki w drodze, skoro drugi raz się zablokował. 27k km przekręcił i najwyraźniej czas na remont.
Z serwisu do przejazdu koło Fakopu. Ścieżkami w stronę nerki i od Łagiszy powrót na własne ślady. Finisz wyginany z w stronę remizy i od OPS-u do Dino.
Fajnie się jechało ale dalej bym się nie zapuścił bez większego zapasu wody. Cały bidon zszedł na takim krótkim dystansie. Końcówka wody cieplejsza niż w kranie.
Chyba przez te ciepełka dosyć pustawo w okolicy. Wypełzają tylko ci, co nie mają wyboru.


Kategoria Praca

DPDZD

  • DST 38.00km
  • Teren 6.00km
  • Czas 02:22
  • VAVG 16.06km/h
  • Sprzęt Indiana Fat Bike
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 26 czerwca 2026 | dodano: 26.06.2026

Wytaczam się mniej więcej w oknie startowym.
Nie sprawdzałem temperatury ale pewnie coś koło +20. Czyste niebo. Kolejny dzień lampy.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie równo o czasie.

Na powrocie lampa konkretna.
Trasa przez Mortimer i Park Hallera do centrum Dąbrowy Górniczej. Potem na Zieloną i czarny szlak do Łagiszy, skąd terenem między magazynami do wsiowej apteki. Z apteki terenem do Strzyżowic i do domu.
Chwila na przepak i karmienie i minimalne kółko do wsiowej Stokrotki za kilkoma artykułami w sam raz na gorące dni. Powrót bez gięcia.
Na finiszu +32 w cieniu. Nice. Powrotne jeżdżenie w tempie niezobowiązującym, żeby się nie przegrzać.


Kategoria Praca

DPDOD

Czwartek, 25 czerwca 2026 | dodano: 25.06.2026

Start na krawędzi okna.
Jakby bardziej rześko. +16 na termometrze ale słoneczko już daje konkretnie. Bez podmuchów.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 1 min.
Nowa oponka na tyle nie poukładała się dobrze i jazda taka trochę wkurzająca.

Na powrocie miłe ciepełko. Tak ze 30+. Na szczeście w trakcie jazdy dobrze działa chłodzenie.
Trasa przez Mydlice i Koszelew do Będzina i stamtąd na własne ślady.
Po drodze wizyta w przychodni i dopiero potem do domu. 
Przerwa regeneracyjno-karmieniowa i potem minimalne zagięcie do wsiowej Stokrotki po zaopatrzenie. Na finisuz piekarnia.


Kategoria Praca

DPD

  • DST 38.00km
  • Czas 02:13
  • VAVG 17.14km/h
  • Sprzęt Indiana Fat Bike
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 24 czerwca 2026 | dodano: 24.06.2026

Falstart. Miałem jechać Szarym Mamutem ale zaraz na starcie okazało się, że zablokował się bębenek. Kaseta nie kręci się do tyłu. Już kiedyś coś takiego było. Koło nadaje się do serwisu.
Wracam, przekładam kokpit na Czarnego Mamuta i ze sporym poślizgiem ruszam w trasę.
Warunki sprzyjające.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Mimo tego, że się przykładałem do kręcenia nie udało się zbytnio nadgonić. Na mecie ze stratą 5 min.

Powrot tempem spokojniejszym przez Motimer na Reden do rowerowego po oponkę do Błękitnego i parę innych detali. Potem przez Zieloną do Łagiszy na własne ślady.
Przy magazynie Lidla na żołty szlak i dalej ku remizie, skąd już prosto do domu.
Przyjemne lato.


Kategoria Praca

DPD

Wtorek, 23 czerwca 2026 | dodano: 23.06.2026

Powietrze z tyłu Błękitnego nie schodziło dalej więc dobiłem trochę i podjąłem ryzyko jazdy.
Wytaczam się nieco wcześniej niż wczoraj ale i tak przykładam się do kręcenia.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Nawet nieźle się jechało. Na mecie z zapasem 5 min.

Na powrocie lekki ruch powietrza i słońce nieco stłumione przez chmurki. Ale przyjemnie.
Trasa przez Mortimer, Reden, Łęknice, Preczów i Sarnów. Na wiosce wjazd do piekarni.
Tempo niespieszne ale też i bez ociągania.

Wieczorkiem zabrałem się za sprawdzenie co z tym schodzącym powietrzem na tyle Błękitnego. Znalazłem w oponie kawałek drucika ale to nie była przyczyna. Powietrze schodziło mikroskopijną dziurką prawie we wnętrzu dętki. Bliższy ogląd ujawnił, że w oponie mam rozdarcie tak na 5-7mm i gdzieś tam coś się musiało przebić do dętki. Opona do wymiany.


Kategoria Praca

DPD

  • DST 41.00km
  • Teren 2.00km
  • Czas 02:20
  • VAVG 17.57km/h
  • Sprzęt Indiana Fat Bike
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 22 czerwca 2026 | dodano: 22.06.2026

Falstart na dzień dobry. Już miałem Błękitnym się wytaczać, ale odruchowe sprawdzenie ciśnienia w kołach wykazało, że tył jest zauważalnie bardziej miękki niż przód. Obydwa koła pompowałem w piątek więc różnica wydała się podejrzana. Nie było już czasu na diagnozę. Przekładka kokpitu na fatbike-a i w drogę. Obsuwa na finiszu murowana.
Warunki idealne. Czyste niebo. +20. Minimalne ruchy powietrza.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza. Gdyby nie stanie na światłach to może nawet udałoby się dotrzeć bez obsuwy. A tak wyszły 4 min. po czasie.
Ruch na drogach jakby wakacyjny.

Na powrocie przyjemna temperaturka. Słońce lekko za chmurkami.
Trasa gięta spontanicznie. Ścieżką Lenartowicza na ścieżkę Blachnickiego i obok Plejady w stronę Pogoni i dalej do Czeladzi. W Czeladzi nieco gięcia innego niż zwykle w drodze do Wojkowic równolegle do Brynicy. Podjazd do Orlenu od strony cmentarza i potem prosta do domu.
Tempo niespieszne. Na finiszu termometr zeznał +27 w cieniu.


Kategoria Praca