limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

Wpisy archiwalne w kategorii

Inne

Dystans całkowity:17160.00 km (w terenie 3160.00 km; 18.41%)
Czas w ruchu:959:23
Średnia prędkość:17.89 km/h
Maksymalna prędkość:62.00 km/h
Liczba aktywności:486
Średnio na aktywność:35.31 km i 1h 58m
Więcej statystyk

Po chlebek

Sobota, 22 czerwca 2024 | dodano: 22.06.2024

Wyczekałem aż się wypada i zatoczyłem zwykłe kółeczko do wsiowej piekarni z małym zagięciem od remizy do Dino i Lewiatana.
Pochmurno ale w stronę wypogodzenia. Wietrznie. +22.


Kategoria Inne

Powrót

Niedziela, 16 czerwca 2024 | dodano: 16.06.2024

Bladym świtem. Dobrze, że było z górki.
Kot mnie opieprzył na wejściu gdzie się szlajam po nocy :-p


Kategoria Inne

Nie tylko po chlebek

Sobota, 15 czerwca 2024 | dodano: 16.06.2024

Do najbliższej piekarni po pieczywko.
Potem do Domina świętować jego i Moniki dzień. W trakcie mini ustawka po okolicznych polach.


Kategoria Inne

Wybiórczo i po pieczywo

  • DST 11.00km
  • Teren 5.00km
  • Czas 00:40
  • VAVG 16.50km/h
  • Sprzęt Merida Matts TFS 100D
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 9 czerwca 2024 | dodano: 09.06.2024

Dzisiaj w gminie wyścigi Bike Atelier Road Race więc po chlebek na wybory i po chlebek lekkimi zakosami.
Najpierw ścieżką przy "913" do Gródkowa skąd odbicie do remizy i szkoły w Psarach. Potem na żółty szlak i polami w stronę Stachowego i na czarny szlak i nim do Parku Żurawiniec i piekarni.
Powrót terenem w stronę Strzyżowic i szybki zjazd do domu.
Słoneczko nieco stłumione chmurkami i jakby chłodniej niż wczoraj. Na finiszu jednak termometr wskazał +24 w cieniu. Chyba się starzeję, skoro takie temperatury uważam już za niezbyt ciepłe :-p


Kategoria Inne

Po chlebek

  • DST 3.00km
  • Czas 00:12
  • VAVG 15.00km/h
  • Sprzęt Indiana Fat Bike
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 2 czerwca 2024 | dodano: 02.06.2024

Zacząłem przy lekkich kropelkach. Rozpędziły się tak, że kilometr dalej wbiłem pod wiatę przystankową i przesiedziałem prawie pół godziny aż chociaż trochę osłabnie opad. Zamiast do wsiowej piekarni skracam do najbliższej odziany w przeciwdeszcze.


Kategoria Inne

Na spotkanie z Cyklozą

  • DST 52.00km
  • Teren 10.00km
  • Czas 03:24
  • VAVG 15.29km/h
  • Sprzęt Indiana Fat Bike
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 1 czerwca 2024 | dodano: 01.06.2024

Miało być do foto klubu ale wyszło potem, że jeszcze małe jeżdżenie.
Startuję o 12:00. +21. Słonecznie. Jeśli wiało to sprzyjająco bo nie zwracałem na to uwagi.
Do parku sieleckiego przez Będzin. W parku po powitaniach chwila pogaduch. Potem foto i małe, tak na 15km, kółeczko po Sosnowcu ścieżkami rowerowymi i opłotkami. Potem dłuższa chwila na kolejne pogaduchy i rozjeżdżamy się.
Kręcę obok Plejady i przez Środulę na ścieżkę przy Braci Mieroszewskich, którą kręcę na Mortimer. Potem Reden i Zielona. Czarnym szlakiem do Łagiszy i dalej przez pola w stronę psarskiej Żabki. Stamtąd grzecznie asfaltem prosto do domu.
Tempo niespecjalnie spieszne a i tak się trochę zmachałem. Ale fajnie było znowu z klubem pokręcić.


Kategoria Inne

Po chlebek

Niedziela, 26 maja 2024 | dodano: 26.05.2024

Prawi zwykłe zagięcie do wsiowej piekarni. Przez Goląszę Dolną i Dąbie tam. Powrót z wygięciem od remizy do Dino i Lewiatana.
Słonecznie, lekki wiaterek, +24. Sporo szosowców po drodze. I nie tylko.


Kategoria Inne

Po paczkę

Sobota, 25 maja 2024 | dodano: 25.05.2024

Wygięciem przez Belną do paczkomatu i powrót wygięciem obok remizy, Lewiatana i Dino.
Przyjemne +24 w cieniu, lekki wiaterek i sporo słońca.


Kategoria Inne

Po chlebek

Sobota, 11 maja 2024 | dodano: 11.05.2024

Pierwszy start nie wyszedł. Zaczęło lać.
Drugi start po odczekaniu aż trochę się przetrze. Termicznie +18. Wiaterek z północy. Pochmurno. Miejscami na horyzoncie widać, że leje.
Do piekarni przez Goląszę Dolną i Dąbie. Powrót z lekkim zagięciem od remizy do Dino i Lewiatana. Na finiszu zgarniam jeszcze przesyłkę z paczkomatu.
Raczej niewielu rowerzystów po drodze.


Kategoria Inne

Po chlebek

Niedziela, 5 maja 2024 | dodano: 05.05.2024

Do wsiowej piekarni objazdem przez Goląszę Dolną i Dąbie. Powrót zagięciem przez Sarnów, Łagiszę, Grodziec, Wojkowice i Strzyżowice.
Termicznie przyjemnie w słońcu. Zauważalny wiaterek, który nie był ani ciepły, ani chłodny.
Sporo rowerzystów wszędzie.
Ciągle czuję, że mi wydolność nie wróciła na poziom z zeszłego roku.


Kategoria Inne