DPD
-
DST
33.00km
-
Czas
01:53
-
VAVG
17.52km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start o 6:07.
Rześko. +13. Mokre jezdnie. Niegroźne chmurki na niebie i bez znaczących podmuchów.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z obsuwą na 2 min.
Wschód słońca w podczerwieni...
... i normalnie. Na żywo wyglądało o wiele lepiej.
Powrót trasą krótką przez Mydlice i Ksawerę. W plecaku spory balast więc tempo spokojne.
Warunki dobre ale daleko im do rewelacyjnych. W krótkim wdzianku dało radę choć bez komfortu termicznego. Wiało dość zauważalnie nie za ciepłym powietrzem. Słoneczko nie bardzo dawało radę podgrzać atmosferę.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
33.00km
-
Czas
01:48
-
VAVG
18.33km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Na dziś nie planowałem jeżdżenia rowerem. Życie miało inne zdanie.
Okazało się, że zjarał się nam autobus i trzeba było sprawdzić, czy przeżył monitoring i czy da się z niego coś pobrać.
Tam zwykła trasa przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza. Powrót przez centrum Zagórza, obok Makro i Decathlonu do Będzina i potem powrót na własne ślady.
Na finiszu jeszcze wizyta we wsiowej Stokrotce.
Tymi przelotami przeskakuję 6k km w tym roku. Na razie rokowania są takie, że na koniec roku będzie około 8,5k km.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
41.00km
-
Czas
02:16
-
VAVG
18.09km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start o 6:07.
Jesień atakuje. Termometr zeznał +10. Przepraszam się z kurtką. Poza tym bez podmuchów. Symboliczne chmurki.
Trasa dziś nietypowa. Najpierw na oddział w Dąbrowie Górniczej. Tam przez Sarnów, Preczów, bieżnię P4 w stronę Piekła i dalej wzdłuż torów przy Pogorii 1. Po godzince załatwiania, co miałem załatwić, dalsza jazda do Sosnowca. Z Gołonoga przez Reden, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Trochę cieplej na drugim odcinku dojazdu ale jeszcze bez szału.
Na powrocie jazda w krótkim wdzianku. Jakoś dało radę. Na finiszu termometr zeznał +22 w cieniu. Daleko do komfortowej temperatury.
Trasa powrotna krótka, przez Mydlice i Ksawerę w tempie niezbyt ambitnym - napakowany plecak.
Kategoria Praca
DPDZD
-
DST
40.00km
-
Czas
02:17
-
VAVG
17.52km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wytaczam się o 6:06.
Pochmurno. Mokro. Lekkie podmuchy. Na szczęście przestało padać na kilka minut przed wyjazdem. Termicznie tak na +17, +18.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie ze stratą 2 min. i właściwie na sucho. Jedynie kapcie do chodzenia w wodzie lekko mokre.
Przetrzebiło rowerzystów. Widziałem ślady ale chyba żadnego naocznie.
Na powrocie już nie takie idealne warunki ale jeszcze w krótkim wdzianku da się jechać.
Trasa przez Mortimer, Reden, Zieloną, Preczów i Sarnów. Na wiosce wjazd do piekarni ale bułki jeszcze w piecu, więc z konieczności kręcę do tej bliżej domu.
W domu dłuższa przerwa na regenerację i karmienie i po 18:00 zwykłe zagięcie do wsiowej Stokrotki po zaopatrzenie. Zjazd już po zachodzie słońca.
Ewidentnie lato się kończy.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
33.00km
-
Czas
01:41
-
VAVG
19.60km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Chwila nieudanych negocjacji z drapieżnikiem i wyjazd dopiero o 6:07.
+13 ale odczuwalnie nawet nie tak źle. Miejscami nad polami lekkie mgły. Bez podmuchów. Nieco niegroźnych chmurek na niebie. Słońce niemrawo wstaje.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z obsuwą na 1 min.
Na powrocie przyjemnie choć już bez upałów. Na finiszu termometr zeznał +24. Poza tym lekki waterek. Słońce nieco przesłonięte delikatnymi chmurkami.
Trasa powrotna krótka, przez Ksawerę i Mydlice. Nawet dość sprawnie poszło.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
33.00km
-
Czas
01:48
-
VAVG
18.33km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start o 6:06. Mimo namawiania drapieżnik postanowił nie wychodzić.
Warunki optycznie słabe. Pochmurno, szaro. Termicznie do przyjęcia. +15. Bez podmuchów. Sucho.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z minutą zapasu.
Na powrocie pochmurno i lekkie podmuchy ale raczej przyjemnie. Na finiszu termometr zeznał +21.
Trasa krótka przez Mydlice i Ksawerę. Bez objazdów by szybko dotrzeć do domu i wypuścić drapieżnika na obchód.
Kategoria Praca
Po bułki
-
DST
13.00km
-
Czas
00:44
-
VAVG
17.73km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Do wsiowej piekarni. Tam przez Dąbie i Malinowice. Powrót z gięciem od remizy do Gródkowa, i od Dino do OPS-a.
Tempo niespieszne.
Pogoda taka sobie. Pochmurno. +18. Nieco podmuchów.
Mimo tego trochę rowerzystów po okolicy się kręciło.
Na boisku przy Urzędzie Gminy jakaś impreza masowa: scena, ławeczki, foodtrack-i i inne takie.
Kategoria Inne
DPDZD
-
DST
38.00km
-
Czas
02:06
-
VAVG
18.10km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Trochę grzebania na rozruchu i start dopiero o 6:08.
+16. Bez zauważalnych podmuchów. Miejscami na polach lekkie mgiełki. Nawet przyjemnie.
Trasa przez Ksawerę i Mydlice.
Na mecie równo o 7:00.
Na powrocie lato z lekkim wiaterkiem jakby z zachodu. Słońce za chmurami i atmosfera, jakby miała być burza.
Trasa przez Mortimer i Park Hallera do centrum Dąbrowy Górniczej. Potem w stronę Huty Bankowej i dalej na Ksawerę. Znów trafiam na opadające zapory więc z rozpędu obieram kierunek na Aleję Kołłątaja, przez cmentarz zjeżdżam ku Nerce i dalej na Łagiszę, a potem prosta do domu.
Dłuższa przerwa na wciągnięcie nieco kalorii i potem zwykłe zagięcie do wsiowej Stokrotki po zaopatrzenie.
Tempo nieambitne bo każda część dzisiejszego kręcenia z balastem. Albo w plecaku, albo w sakwach.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
36.00km
-
Czas
01:56
-
VAVG
18.62km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start o 6:06. Chwilę zajęły negocjacje z drapieżnikiem.
Warunki o tyle lepsze niż wczoraj, że nie pada. Ale za to chłodniej. +14. Niby tylko kilka stopni różnicy ale odczuwalnie duży skok. Początkowo mgły. Potem słoneczko.
Trasa przez Ksawerę i Mydlice bez udziwnień.
Na mecie z zapasem 2 min.
Na powrocie przyjemne lato.
Trasa przez Mortimer, Reden, Zieloną (chwila na ławeczce w słoneczku), Preczów i Sarnów. Na wiosce wjazd do piekarni i stamtąd prosto do domu.
Niespecjalnie spiesznie.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
36.00km
-
Czas
01:59
-
VAVG
18.15km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start o 6:04.
W nocy zaczęło kapać, zgodnie z prognozą pogody, i miało kapać na całej trasie dojazdu. Zgodnie z prognozą. Tak też i było. Na szczęście deszczyk taki niezbyt intensywny. Temperatura w okolicach +15, +17 więc też nie było źle. Bez podmuchów. Nie idealnie ale też nie tragicznie.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie równo o 7:00. Stan uwodnienia zgodny z założeniami czyli dojazd ok.
Na powrocie omalże idealnie. Słoneczko, sucho, nieznaczne ruchy powietrza i termicznie prawie dobrze.
Trasa przez Mortimer, Aleję Róż, Park Hallera, dworzec kolejowy w Dąbrowie Górniczej, ścieżką na Ksawerę, zakosami w stronę Alei Kołłątaja, przez cmentarz w stronę Nerki i dalej ku Łagiszy. Od świateł na "86" po swoich śladach bez gięcia.
Tempo nieambitne. Przyjemnie się jechało.
Kategoria Praca






















