limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

Wpisy archiwalne w kategorii

Praca

Dystans całkowity:117415.00 km (w terenie 6313.00 km; 5.38%)
Czas w ruchu:6176:31
Średnia prędkość:19.01 km/h
Maksymalna prędkość:55.00 km/h
Liczba aktywności:2997
Średnio na aktywność:39.19 km i 2h 03m
Więcej statystyk

DNPND

Środa, 9 listopada 2022 | dodano: 09.11.2022

Rozruch nieco później wystartowany i toczenie rozpoczynam też później - 6:05.
Na termometrze +5. Bez podmuchów. Na jezdniach nieco wilgoci. Obawiałem się, że może być ślisko, ale nie trafiłem na takie miejsca.
Trasa niewydumana. Sarnów, Preczów, Zielona, Reden, Mortimer, centrum Zagórza. Na więcej zaginania czasu nie było.
Na mecie z minutą zapasu. Wrażenie z jazdy, jakby nie szło zbyt dobrze. Wszystko przez temperatury, w których nogi nie lubią pracować.

Na powrocie przyjemniej niż rano. Trochę słoneczka, trochę wiatru.
Trasa motana spontanicznie. Ścieżka Blachnickiego, górka środulska, Plejada, Pogoń, ścieżka od Klubu Kiepury do Stadionu w Będzinie. Potem przez Syberkę w stronę M1 i dalej do Czeladzi. Tu chwila wahania i w końcu decyduję się pojechać porzez Grodziec. Ku mojemu zaskoczeniu most w remoncie. Nie ma przejazdu dla samochodów, ale rowerkiem da się bokiem.
Z Grodźca ścieżką do Wojkowic i kolejny dzień z podjazdem pod Skrzynówek. Wykończenie takie, że do domu podjeżdżam od przeciwnej strony, niż wyjeżdżałem.
Nawet przyjemnie się kręciło.


Kategoria Praca

DNPND

Wtorek, 8 listopada 2022 | dodano: 08.11.2022

Wciąż funkcjonuję w czasie letnim. Pobudka około 3:00. Dodrzemanie do 4:00 i zaczynam rozruch, który skutkuje wyjazdem o 5:51.
Warunki zauważalnie słabsze niż wczoraj. Głównie w zakresie temperatur. Termometr zeznał +2, ale po drodze widziałem też zaszronione szyby na samochodach. Bez wiatru. Trochę nieistotnych chmurek. Dość jasno. Księżyc w pełni doświetlał ładnie. Miejscami lekkie mgiełki.
Trasa nieco ponaciągana. Przez Sarnów i Preczów toczę się na bieżnię P4. Dociągam do Piekła i wracam na bieżnię P3. Potem Łęknice, Reden, Mortimer i centrum Zagórza. Stąd jeszcze zaginam przez Kosynierów.
Na mecie z zapasem 2 min. i nieco zmarzniętymi końcówkami.


Powrót w tempie nieszczególnie spiesznym. Warunki dość przyjemne. Minimalny ruch powietrza. Słonecznie. Szczątkowe chmurki. Temperatura znośna.
Trasa nieco gięta. Przez Mec i Środulę do Starego Będzina. Potem ścieżkami Kościuszki i 11-go Listopada w stronę Zamkowego i dalej ścieżką do Grodźca. Bokiem objeżdżam Dorotkę i dobijam do wczorajszego wariantu obok cmentarza komunalnego w Wojkowicach. Potem Skrzynówek i w Strzyżowicach mały zawijas by nieco wyżej wyjechać na ścieżkę przy "913". Nią zjazd do domu z postojem w piekarni.


Kategoria Praca

DNPND

Poniedziałek, 7 listopada 2022 | dodano: 07.11.2022

Mniej więcej dobry rozruch i start o 6:03.
Termometr zeznał +8. Jest trochę chmur na niebie i górą musi dmuchać, bo się przesuwają z południowego zachodu, ale dołem jakoś podmuchów nie odczuwam. Jezdnie suche.
Trasa nieco naciągnięta przez Sarnów, Preczów, przejazd między Pogoriami, Łęknice, Reden, Mortimer i centrum Zagórza.
Wrażenie z jazdy jakby szło opornie. Na mecie 5 min. obsuwy. Wszystko przez to, że jeszcze ciągle funkcjonuję wg czasu letniego. Obudziłem się o 3:00 i próby dodrzemania do 4:00 bardziej zmęczyły niż przyczyniły się do wydłużenia wypoczynku.

Powrót przy nieubłaganie zachodzącym słoneczku i w lekkich podmuchach nieciepłego powietrza. Ale ogólnie warunki niezłe, jak na listopad.
Trasa naciągana i zaginana. Przez ścieżkę Blachnickiego na górkę środulską i dalej obok Plejady na Pogoń. Stamtąd do Czeladzi i Wojkowic. W Wojkowicach podjazd pod Skrzynówek i dalej do Strzyżowic. Wykończenie takie, że zajeżdżam pod dom z przeciwnej strony niż wyjeżdżałem.
Tempo bez ciśnienia. Gdzie noga chciała podawać, a teren pozwalał, to sobie dokręcałem. Na podjazdach be ciśnienia.
Finisz za ciemności i przy wschodzącym księżycu.


Kategoria Praca

DPDNZ

Piątek, 4 listopada 2022 | dodano: 04.11.2022

Nawet dobrze szedł rozruch ale przy piątku nie bardzo mi się chciało robić większych objazdów i ze startem się nie spieszyłem. Ostatecznie wytaczam się o 6:05.
Na dworze przyjemniej niż wczoraj. Termometr zeznał +7. Nie ma mgieł. Chmury takie, że widać przez nie powoli jaśniejące niebo. Raczej bez podmuchów.
Trasa niespecjalnie wydumana. Przez Gródków kręcę do Będzina. Po zaliczeniu nerki toczę się kawałek wzdłuż Czarnej Przemszy i potem ścieżką małobądzką. Potem powtarzam wczorajsze zagięcia po Środuli i finisz ścieżką przy Blachnickiego.
Przyjemnie się jechało. Zupełnie bez ekscesów.

Na powrocie pochmurno, bezwietrznie i umiarkowanie niezimno. Jakoś brak chęci i do zaginania, i do naginania.
Kręcę przez Mortimer i Reden do przejazdu na Konopnickiej. Dalej przez Zieloną do Preczowa i przez Sarnów prosto do domu. Tu zostawiam plecak, biorę sakwy i robię rundę wyciągniętą koło remizy do wsiowego Lewiatana. Zjazd bez kluczenia i w nocnych warunkach.
Sam przelot sensacji.


Kategoria Praca

DPDNZ

Czwartek, 3 listopada 2022 | dodano: 03.11.2022

Pozbierałem się na tyle sprawnie, że wytaczam się o 5:47. Okazja do dołożenia kilku km na dojeździe.
Warunki chłodne. Termometr zeznał +1. Miejscami mgły. Raczej bez podmuchów. Jak na listopad, to całkiem dobre warunki. Przecież mógł już leżeć śnieg.
Trasa powyginana. Przez Strzyżowice do Wojkowic (w okolicach Skrzynówka kawałek ładnego, nowego asfaltu). Dalej ścieżką do Grodźca. Bokiem objeżdżam Dorotkę i ścieżką do Będzina. Przez Nerkę na ścieżkę małobądzką. Potem trochę kluczenia po Środuli żeby wbić się na ścieżkę przy Blachnickiego i zjazd do mety.
Trochę końcówki mi się przechłodziły ale poza tym, całkiem przyjemny dojazd. Na miejscu równo o 7:00.


Powrót niespecjalnie naciągany w warunkach tylko nieznacznie lepszych niż wczoraj. Mniej wiało.
Trasa przez Mortimer, Reden, Łęknice, Piekło, Preczów i Sarnów. Na wiosce wjazd do piekarni i prosto do domu. Zostawiam plecak, biorę sakwę i jeszcze wyciągnięty dojazd do wsiowego Lewiatana. Powrót już za ciemności.
Nawet przyjemnie się kręciło.


Kategoria Praca

DPD

Środa, 2 listopada 2022 | dodano: 02.11.2022

W miarę dobry rozruch i start o 6:03.
Warunki przyjazne. Termometr zeznał +8. Bez podmuchów. Minimalne zamglenia.
Trasa przez Sarnów, Preczów, przejazd między Pogoriami, Łęknice, Reden, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Nawet sprawnie. Bez ekscesów. Na mecie z zapasem 2 min.

Na powrocie słonecznie aż do zachodu ale też i nie za ciepło, lekki wiaterek.
Trasa pozaginana. Ścieżką Blachnickiego w stronę Plejady. Potem Pogoń i w stronę M1. Kładką na Syberkę i zjazd na Zamkowe. Dalej ścieżką do Grodźca i zjazd do Gródkowa. Finisz z zagięciem przez Strzyżowice.
Nawet przyjemnie się jechało. Jedynie szybko zapadające ciemności psują frajdę z jazdy.


Kategoria Praca

DPD

Poniedziałek, 31 października 2022 | dodano: 31.10.2022

Zmiana czasu, jego mać.
Niby zebrałem się sprawnie i wystartowałem o 6:01 ale jakieś takie wrażenie, że coś jest nie tak pozostaje.
Termometr wskazał +4. Bez wiatru. Bez chmur.
Trasa nieco naciągnięta. Kręcę przez Sarnów i Preczów na bieżnię P4. Potem przejazd na P3 i przez Łęknice na Reden, Mortimer i do centrum Zagórza.
Przelot poszedł sprawnie jednak cały czas miałem wrażenie, że jedzie się opornie. Na mecie 5 min. obsuwy.


Na powrocie na tyle ciepło, że góra na krótko. Po kilku kilometrach założyłem jeszcze rękawiczki.
Trasa nieco gięta żeby nie plątać się w pobliżu cmentarzy. Ścieżką Blachnickiego kręcę w stronę górki środulskiej i dalej ku Plejadzie. Potem Fabryczna, przejazd przez tory i na ścieżkę przy Kościuszki, a potem 11-go Listopada. Za Lidlem przez rzekę i na Zamkowe. Ścieżką do Grodźca i potem zjazd do Gródkowa na ścieżkę przy "913". Mały pit stop w piekarni i zagięcie do domu przez Strzyżowice.
Finisz tuż przed zachodem słońca w narastającym chłodku.


Kategoria Praca

DPDZ

Piątek, 28 października 2022 | dodano: 28.10.2022

Przy piątku niezbyt składny rozruch i start o 6:12.
Warunki podobne jak w dwa poprzednie dni: mglisto, bez wiatru. Termometr zeznał +6 ale odczuwalnie było raczej bliżej +10. Miejscami było nawet jeszcze cieplej.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Na mecie 3 min. po czasie.


Na powrocie dość przyjemnie choć jakby o nutę słabiej niż wczoraj, ale dalej słonecznie, lekki wiaterek.
Trasa niewydumana choć lekko wyciągnięta: Mortimer, Reden, Łęknice, Piekło, Preczów i Sarnów. Na wiosce wygięcie od remizy i zjazd do domu. Chwila na masaż futra u drapieżnika i potem naciągnięte przez Strzyżowice i koło remizy kółko do wsiowego Lewiatana po zaopatrzenie.
Bliżej zachodu słońca już czuć było, że nieco temperatura zasłabła.
Sporo dziś po drodze śmigało motocyklistów. Czyżby jakiś zlot w okolicy?


Kategoria Praca

DPS

Czwartek, 27 października 2022 | dodano: 27.10.2022

Przyzwoity rozruch kończę startem o 6:04.
Termometr zeznał +7. Jest trochę mgieł, ale już nie tak gęstych jak wczoraj. Raczej bez podmuchów.
Dziś trasa krótsza, przez Ksawerę i Mydlice. Tempo spokojniejsze bo dojazd na Mamucie, a w nim nie do końca sprawne hamulce i przednia przerzutka. Spróbuję jeszcze raz gdzieś do serwisu podjechać i zapytam czy go wezmą na remont.
Na mecie obsuwa na 1 min.

Przyjemne prawie lato na powrocie. Słoneczko. Niemal bez podmuchów. Ciepło.
Kręcę przez ścieżkę Blachnickiego, Środulę, Kombajnistów i Ludwik do centrum do Plastrów Miodu. Zostawiam Mamuta na wielonarządowy przeszczep w Bike Atelier. Reszta powrotu głównie zbiorkomem.


Kategoria Praca

DPD

Środa, 26 października 2022 | dodano: 26.10.2022

Przyzwoity rozruch i start o 6:03.
Młgy. Miejscami pieruńsko gęste. Poza tym chłodniej niż wczoraj. Termometr zeznał +4. Bez podmuchów.
Trasa dojazdowa jak wczoraj. Dziś nieco szybciej bo bez balastu i z nowym oświetleniem na przód.
Na mecie minuta obsuwy.

Na powrocie całkiem przyjemnie. Prawie nie ma ruchu powietrza, słonecznie, temperatura taka, że mogę kurtę wsadzić do plecaka.
Trasa nieco dziś pokręcona. Najpierw przez Mortimer i Aleję Róż do parku Hallera. Potem przez centrum w stronę niedawno otwartego przejazdu pod torami przy dworcu kolejowym w Dąbrowie Górniczej. Jeszcze nie wszystko wykończone ale chyba niedługo będę tędy częściej jeździł.
Dalej przez Zieloną do Łagiszy. Objeżdżam elektrownię od północy żeby wypaść na mniej więcej równoległą do rozkopanej Odkrywkowej ul. Odrodzenia. Finisz wzdłuż "913" z postojem w Stokrotce i przy paczkomacie oraz zagięciem przez Strzyżowice. Ładna pogoda to skorzystałem z okazji dokręcenia kilku ekstra km-ów.


Kategoria Praca