limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

Wpisy archiwalne w kategorii

Praca

Dystans całkowity:114137.00 km (w terenie 6290.00 km; 5.51%)
Czas w ruchu:5998:30
Średnia prędkość:19.03 km/h
Maksymalna prędkość:55.00 km/h
Liczba aktywności:2903
Średnio na aktywność:39.33 km i 2h 04m
Więcej statystyk

DPD

Wtorek, 14 czerwca 2022 | dodano: 14.06.2022

Nawet niezły rozruch ale start taki sobie - 6:10.
Warunki rześkie. Nie sprawdzałem termometrów ale różnica do dnia wczorajszego znaczna. Mimo tego jadę w krótkim wdzianku. Jedynie dokładam rękawiczki. W słońcu było nawet ok, w cieniu już mniej. Jezdnie schnące. Lekki ruch powietrza z kierunku sprzyjającego.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Sprawnie, bez ekscesów. Na mecie z rezerwą 3 min.


Na powrocie niby cieplej ale jednak jakoś tak nieprzyjemnie. Sporo słońca i w jego promieniach nawet znośnie. W cieniu słabo. Wiało mniej więcej z zachodu i nie był to ciepły wiaterek.
Przez Mortimer do parku Hallera i centrum D. G. Potem przez fabrykę w stronę przejazdu na Kononpnickiej. Stąd standard przez Zieloną, Preczów i Sarnów. W domu zrzut części  balastu i jeszcze minimum do najbliższej piekarni po bułki.
Na finiszu sprawdziłem odczyt na termometrze. +20. W życiu bym nie powiedział, że tyle jest. Odczuwalnie, przy jeździe pod wiatr, max +15.


Kategoria Praca

DPD

Poniedziałek, 13 czerwca 2022 | dodano: 13.06.2022

Nienajgorszy rozruch i start o 6:10.
Przyjemnie. Nieco niegroźnych chmurek, sporo słońca. Termicznie w sam raz na krótkie wdzianko.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Przelot spokojny. Na mecie minuta zapasu.

Powrót w kropli, w zestawie gumowym. Ale było nawet znośnie. Opad nie osiągnął poziomu ulewy. Trochę zacinał z zachodu.
Trasa bez gięcia przez Mec, Środulę, Stary Będzin, ścieżkę małobądzką i od targu po własnych śladach.
Niespiesznie. Bez ekscesów.


Kategoria Praca

Z

Sobota, 11 czerwca 2022 | dodano: 11.06.2022

Lekko naciągnięte kółeczko do wsiowej piekarni (przez Dąbie-Chrobakowe).
Słonecznie, ciepło ale wiaterek taki sobie.
Sporo szoszonów i nie tylko po drodze.


Kategoria Praca

DPDZD

Piątek, 10 czerwca 2022 | dodano: 10.06.2022

Start 6:08.
Warunki poburzowe. Jezdnie częściowo suche, częściowo schnące, miejscami woda w koleinach. Pochmurno. Bez zauważalnych podmuchów. Temperatura taka na krótkie wdzianko.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Spokojnie, sprawnie, niespecjalnie spiesznie. Na mecie 5 min. zapasu.


Powrót zupełnie niespiesznym tempem pod chmurkami i w lekkim wiaterku momentami niezbyt przyjaznym. Termicznie tak sobie. Dało radę w krótkim wdzianku ale bez komfortu termicznego.
Trasa przez Mortimer, Reden, Łęknice, Preczów i Sarnów. W domu chwila przerwy na wytarmoszenie futra drapieżnikowi i potem zwykłe kółko do wsiowego Lewiatana.


Kategoria Praca

DPD

  • DST 40.00km
  • Teren 1.00km
  • Czas 02:06
  • VAVG 19.05km/h
  • Sprzęt Merida Matts TFS 100D
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 9 czerwca 2022 | dodano: 09.06.2022

Udaje mi się dzisiaj sprawnie rozkręcić i wytaczam się o 6:09.
Warunki poburzowe. Mokro, wilgoć w powietrzu. Jednocześnie jest sporo słońca i raczej bez podmuchów. Termicznie w sam raz na krótki zestaw.
Trasa dojazdowa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. W związku z rezerwą czasu tempo spokojniejsze. Na mecie z zapasem 2 min.

Na powrocie ICM groził burzą. Udało się wrócić na sucho. Dosłownie rzutem na taśmę. Na ostatnim kilometrze już widać było ołowiane chmurki i leciały grzmoty. Kiedy wprowadzałem rowerek już lądowały pierwsze kropelki.
Trasa minimalnie naciągnięta. Ścieżka Blachnickiego, górka środulska, Pogoń, Czeladź, Przełajka, Wojkowice.
Tempo niezbyt ambitne. Bez ekscesów.


Kategoria Praca

DPD

Środa, 8 czerwca 2022 | dodano: 08.06.2022

Start obsunięty na 6:18. Ruszyłbym jakieś 3 min. wcześniej ale domowy drapieżnik zdecydował się jednak wrócić z nocki i musiałem jeszcze mu przygotować wałówkę na cały dzień.
Warunki poburzowe. Jezdnie niesuche lub schnące. Miejscami woda w koleinach. Termicznie całkiem przyjemnie, w sam raz na krótkie wdzianko. Poza tym pochmurno, widać i czuć sporo wilgoci w powietrzu. Raczej bez podmuchów.
Trasa prawie zwykła. Przez Ksawerę i Mydlice kręcę do centrum Zagórza. Na Szymanowskiego niespodzianka na wysokości kościoła. Taśma w poprzek drogi, znak zakazu ruchu i radiowóz Policji. Wczoraj w tym miejscu widziałem na powrocie Policję i straż miejską. Czyżby niewybuchy jakieś na budowie wygrzebali?
Wiele się nie namyślałem. Nawrotka do ronda w centrum i kręcę w stronę Kosynierów, która to ulica łączy się z Szymanowskiego. Na mecie ostatecznie z obsuwą na 6 min.

Poszukałem i znalazłem. Dobrze się domyśliłem.


W ciągu dnia sporo padało ale na powrocie jezdnie dosyć suche. Słońca prawie wcale. Głównie pochmurne niebo i jakby lekkie parcie powietrza mniej więcej z północy. Termicznie, przy tej wilgotności, w sam raz.
Trasa niewydumana: Mortimer, Reden, przejazd na Konopnickiej, Zielona, Preczów i Sarnów. Na finiszu podjazd pod paczkomat.
Całkiem przyjemny i sprawny powrót z pracy.


Kategoria Praca

DPDS

Poniedziałek, 6 czerwca 2022 | dodano: 06.06.2022

Taki sobie rozruch i start o 6:15.
Warunki całkiem przyjemne. Termicznie tak, że przyjemnie jest we wdzianku "na krótko". Minimalny ruch powietrza. Słoneczko niezbyt nachalne ale obecne.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Sprawnie, bez ekscesów. Na mecie równo o 7:00.

Na powrocie raczej ciepło i lekki wiaterek ale pochmurno. Nawet lekko zanosiło się ku burzy. Ostatecznie nie padało.
Trasa bez finezji. Przez Mortimer i Reden w stronę przejazdu na Konopnickiej i dalej przez Zieloną do Preczowa i Sarnowa. Przez wioskę finisz bez wygibasów bo padła mi przednia przerzutka. Padła właściwie już na dojeździe. Nie całkiem ale na tyle, że użyteczny był tylko środkowy blat. Miejscami jechałem na dzikich młynkach.

W domu usunąłem uszkodzoną linkę. Naderwana była przy baryłce w zmieniarce. Na nówce wszystko chodzi jak trzeba.


Kategoria Praca, LinkaP, Serwis

DPDZD

  • DST 38.00km
  • Teren 1.00km
  • Czas 02:00
  • VAVG 19.00km/h
  • Sprzęt Merida Matts TFS 100D
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 3 czerwca 2022 | dodano: 03.06.2022

Udaje mi się pozbierać odrobinę sprawniej i na kołach jestem o 6:12.
Rześko. Mimo tego jadę we wdzianku "na krótko" uzupełnionym o rękawiczki. W cieniu jest mało sympatycznie, ale w słoneczku już nawet przyjemnie. Raczej bez podmuchów.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Sprawnie, niezbyt spiesznie, bez ekscesów. Na mecie równo o 7:00.

Powrót w tempie niespecjalnie spiesznym przy całkiem przyjemnych warunkach. Ciepło, słonecznie, niegroźne podmuchy.
Trasa przez Mec, Środulę, Stary Będzin, ścieżkę małobądzką, Zamkowe, las grodziecki i od świateł po własnych śladach.
W domu chwila na przezbrojenie i lekko naciągnięte kółeczko do wsiowego Lewiatana.
Po drodze nadziewam się na mały zator niedaleko dawnego przedszkola w Psarach. Policja, 2 wozy straży. Na boku przewrócony motocykl. Na szczęście rowerkiem przedostałem się bez problemu.


Kategoria Praca

DPD

Czwartek, 2 czerwca 2022 | dodano: 02.06.2022

Lepszy start niż wczoraj - 6:17 - ale mogło być lepiej. Powinno być lepiej. A tak to pozostaje potem przykładać się do kręcenia.
Warunki całkiem przyjemne. W nocy padało i jezdnie nie zdążyły wyschnąć. W powietrzu też jest sporo wilgoci. Niebo raczej pochmurne, choć tu i tam przez dziury przebija słoneczko. Odczuwalnie dość ciepło, przyjemnie. Optymista zeznał +15.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Sprawnie. Bez ekscesów.
Na mecie z obsuwą na 3 min.

Na powrocie słonecznie, wietrznie wiatrem niezbyt ciepłym. Prawie przyjemnie.
Powrót bez gięcia większego. Mortimer, Reden, przejazd na Konopnickiej, Zielona, Preczów i Sarnów. Na wiosce zwykłe wygięcie od remizy.
Niespiesznie i bez ekscesów.


Kategoria Praca

DPDZD

Środa, 1 czerwca 2022 | dodano: 01.06.2022

Bardzo kiepsko poszedł dziś rozruch. Do tego jeszcze zapowiedziane kapanie i instalacja przeciwdeszczy. Ostatecznie wytaczam się o 6:23.
Kapanie wydało mi się słabsze, niż wieszczyły prognozy. Temperatura w sam raz żeby za bardzo się nie zagotować w płaszczopelerynie.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Bez ekscesów. Niespecjalnie spiesznie. Na mecie konkretna obsuwa - 9 min.


Powrót w bardzo przyjemnych warunkach. Rewelacyjnych wręcz porównując do poranka. Cieplutko, sporo słońca, nieinwazyjny wiaterek.
Trasa bez zaginania. Przez Mortimer i Środulę w stronę Starego Będzina. Ścieżką Kościuszki i 11-go Listopada w stronę targu i reszta po swoich śladach. Na finiszu odbieram paczkę i do domu.
Dłuższa chwila przerwy i jeszcze kółeczko na pierwszą wizytę w niedawno otwartej Stokrotce. Wykończenie w stronę Dino i do domu.
Spokojnie, bez ekscesów.


Kategoria Praca