limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

Wpisy archiwalne w kategorii

Praca

Dystans całkowity:118417.00 km (w terenie 6313.00 km; 5.33%)
Czas w ruchu:6227:01
Średnia prędkość:19.02 km/h
Maksymalna prędkość:55.00 km/h
Liczba aktywności:3026
Średnio na aktywność:39.15 km i 2h 03m
Więcej statystyk

DPOD

  • DST 42.00km
  • Teren 4.00km
  • Czas 02:00
  • VAVG 21.00km/h
  • Sprzęt Merida Matts TFS 100D
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 21 czerwca 2021 | dodano: 21.06.2021

Nieco grzebany rozruch i wytaczam się o 6:18.
Ciepło. Rześko było jeszcze tak około 5:00, choć było to dość ciepłe rześko. Raczej bez wiatru. Multum słońca.
Trasa, z konieczności, krótka, przez Będzin. Wersja małobądzka. Przykładałem się do kręcenia, żeby mieć jak najmniejszą obsuwę. Dzięki temu udaje się dotrzeć na metę równo o 7:00. Przelot bez sensacji.


Na wylocie z pracy spotykam Prezesa. Podtoczył się pod moją Firmę. Razem kręcimy kawałek powrotu zaginając nieco.
Na początek zwykła trasa przez centrum Zagórza, Mortimer, Reden, Łęknice, Piekło. Potem trochę się wracam i razem kręcimy przez przejazd między Pogoriami na bieżnię P3 i dalej na Zieloną. Kuszę Marcina zimnym browarem ale nie dał się złamać. Potem jeszcze raz na Zielonej rzucam pomysła o zakotwiczeniu pod parasolami na chwilę, ale okazuję się, że nie ma żadnych zdatnych do użycia. Tylko lody i kawa. Chwilę więc tylko jeszcze rozmawiamy i rozjeżdżamy się.
Reszta powrotu bez gięcia. Czarnym szlakiem do Łagiszy i dalej na Stachowe. Potem obok magazynów w stronę Parku Żurawiniec i asfaltem grzecznie do domu.
Całą drogę lampa. Czasem, po zmianie kierunku, nieco wiało na twarz. Zadziwiająco mało ludzi na P3 i P4. Pewnie dopiero wieczorem wypełzną, jak się ochłodzi. Nam to akurat pasowało bo nie trzeba było robić slalomu.


Kategoria Praca

DPOD

  • DST 54.00km
  • Teren 1.00km
  • Czas 02:09
  • VAVG 25.12km/h
  • Sprzęt Merida Matts TFS 100D
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 18 czerwca 2021 | dodano: 18.06.2021

Niespecjalnie sprawny rozruch i start robię dopiero o 6:16.
Termometr pokazywał +18 choć odczuwalnie było jakby ciut więcej. Słonecznie. Drzewami nie miotało ale chyba powietrze parło lekko ze wschodu.
Trasa, z konieczności, krótka, przez Będzin. Ścieżką małobądzką. Przelot sprawny i spokojny. Na mecie 3 min. zapasu.


Takie milusie ciepełko na powrocie, że grzechem byłoby go nie wykorzystać do niewielkiego objazdu.
Trasa: Kazimierz Górniczy, Strzemieszyce, Antoniów, Ujejsce, Wojkowice Kościelne, Przeczyce, Toporowice, Goląsza Górna, Brzękowice Górne, Góra Siewierska, Strzyżowice.
Bardzo dobrze mi się kręciło powrót. Zupełnie bez ekscesów.


Kategoria Praca

DPD

Czwartek, 17 czerwca 2021 | dodano: 17.06.2021

Nieco leniwy rozruch i start o 6:09.
Żeby się nie spieszyć to trasa krótka, przez Będzin. Wariant małobądzki. Na Środuli mam jednak jeszcze na tyle dobry czas, że przy światłach na Auchan odbijam na ścieżkę przy Blachnickiego.
Przelot spokojny i przyjemny. Na mecie zapas 2 min.
Warunki bardzo komfortowe. Omalże ciepło. Dużo słoneczka. Ruch powietrza właściwie niezauważalny.


Powrót w rewelacyjnych warunkach. Mnóstwo słońca, wiaterek o przyjemnej temperaturze mniej więcej z północnego wschodu, temperaturka pod +30.
Trasa przez Mortimer, Reden, Łęknice, Piekło, Preczów i Sarnów. Bez sensacji. Przyjemnie i spokojnie.


Kategoria Praca

DPD

Środa, 16 czerwca 2021 | dodano: 16.06.2021

Przeciętnie sprawny rozruch zakończony startem o 6:06.
Warunki bardziej przyjazne niż wczoraj. Jest zauważalnie cieplej i powietrze niemal się nie rusza. Mogłem zostawić lekką warstwę długą.
Trasa przez Sarnów, Preczów, przejazd między Pogoriami, Łęknice, Reden, Mortimer i centrum Zagórza.
Sprawnie, bez ekscesów. Na mecie minuta zapasu.


Powrót dziś odrobinę później i z lekkimi zawijasami. Ogólnie przez Czeladź i Wojkowice. Niespecjalnie spiesznie. Spokojnie. W końcu przyjemnie ciepło. Choć przez chwilę wyglądało jakby miała być burza albo ulewa.


Kategoria Praca

DPOD

Wtorek, 15 czerwca 2021 | dodano: 15.06.2021

Rozruch przeciętny i start o 6:11.
Warunki podobnie jak wczoraj, rześkie. Jakby skądś lekko dmuchało.
Trasa przez Będzin w wariancie małobądzkim.
Przelot sprawny i bez ekscesów. Na mecie 5 min. zapasu.


Na powrocie przyjemne lato. Słonecznie. Trochę wieje mniej więcej z północy.
Większość trasy lecę jak zwykle. Mortimer, Reden, Łęknice, Piekło. Dalej zamiast na Preczów kręcę dalej bieżnią P4 aż do Kamienia Ornitologa. Tam odbijam na Kuźnicę Piaskową. Na skrzyżowaniu z "86" uprzejmi kierowcy przepuszczają mnie na drugą stronę. Miłe.
Z Kuźnicy kręcę na Dąbie-Chrobakowe i dalej do Malinowic. Stąd do wsiowej piekarni po zapas pieczywka i już bez gięcia prosto do domu.
Fajnie się leciało powrót. Bez ekscesów, spokojnie, w miarę dynamicznie.


Kategoria Praca

DPD

Poniedziałek, 14 czerwca 2021 | dodano: 14.06.2021

Trochę się nie chciało wstawać przy poniedziałku i z tego powodu ruszam w drogę dopiero o 6:15.
Rześki poranek. Lekka warstwa długa na korpus i rękawiczki na dłonie. Powietrze nieco się rusza ale nie przeszkadza. Słonecznie. Nieliczne ślady sobotnich opadów.
Trasa, z konieczności, krótka, przez Będzin. W opcji małobądzkiej. Sprawnie, bez ekscesów. Na mecie 3 min. zapasu.


Powrót bez większego zaginania w warunkach prawie przyjemnych. Prawie, bo w cieniu było omalże chłodno. Na słoneczku nawet do przyjęcia jak nie wiało.
Trasa przez Mortimer, Reden, Łęknice, Piekło, Preczów i Sarnów. W miarę dynamicznie, bez ekscesów.


Kategoria Praca

DPDZD

Piątek, 11 czerwca 2021 | dodano: 11.06.2021

Dobry rozruch. Start o 6:01.
Warunki nieco rześkie. Trochę żałowałem, że rękawiczki dałem do plecaka. W cieniu było po łapkach chłodno. W słoneczku akceptowalnie. Raczej bez wiatru.
Trasa przez Sarnów, Preczów, przejazd między Pogoriami, Łeknice, Reden, Mortimer i centrum Zagórza. Spokojnie, bez sensacji. Na mecie z niewielkim zapasem.
Od jakiegoś tygodnie wokół P3 i P4 pojawiały się dziwne konstrukcje poskładane z metalowych rur i zawieszonych na nich różnych dziwactw. Dziś mi się wyjaśniło co to. Na owych konstrukcjach pojawiły się bannery "Barbarian Race". Czyli będzie bieg z przeszkodami.


Około 14:00 zaczęło padać i nim wyszedłem, trochę naświniło. Jednak peleryna jedzie w plecaku. Jedynie buty zamieniam na kapcie do chodzenia w wodzie. Z nieba niegroźnie kapie. Wracam trasą krótką, przez Będzin i Grodziec. W domu zostawiam plecak, zabieram sakwy i robię zwykłe zagięcie do wsiowego Leiwatana.
Powrót i zakupy bez sensacji.


Kategoria Praca

DPD

Środa, 9 czerwca 2021 | dodano: 09.06.2021

Sprawny rozruch i start o 6:00.
Warunki jeszcze lepsze niż wczoraj, w sensie, że cieplej. Jest trochę chmurek ale takie bardziej pod foto niż groźnych. Bez podmuchów zauważalnych.
Trasa przez Sarnów, Preczów, przejazd między Pogoriami, Łęknice, Reden, Mortimer i centrum Zagórza.
Na niecały kilometr od mety wyjeżdża mi prawie pod koła srebrny Opel. No wiele nie brakowało.
Na mecie 3 min. zapasu. Dziś Mamutem, bo w prognozie burze. Jakby naleciało dużo wody, to mogą się okazać przydatne duże koła (ratunkowe) z fatbike-a.


Powrót niespecjalnie spieszny w części terenowy. Zaczynam przez las zagórski w stronę Redenu. Potem Most Ucieczki, Zielona, czarny szlak do Łagiszy i dalej na Stachowe. Przy magazynach do Parku Żurawiniec, pod ośrodek zdrowia i w teren do Strzyżowic.
Po porannym skoku ciśnienia na dojeździe spokojny powrót był jak najbardziej pożądany.
W moich okolicach musiało chwilę padać wnosząc ze śladów na polnych drogach.


Kategoria Praca

DPOD

Wtorek, 8 czerwca 2021 | dodano: 08.06.2021

Rozruch jeszcze sprawniejszy niż wczoraj i w związku z tym start o 6:01.
Termometr zeznał +14. Słonecznie. Raczej bezwietrznie. Niezłe warunki na poranne kręcenie do pracy.
Trasa jak wczoraj: Sarnów, Preczów, przejazd między Pogoriami, Łęknice, Reden, Mortimer i centrum Zagórza. Spokojnie i bez sensacji.
Na mecie 3 min. zapasu.


Powrót ponowie w przyjemnych, letnich warunkach. Jedyna różnica w stosunku do dnia wczorajszego, to więcej wiatru. Wiało mniej więcej z północy.
Trasa powrotna częściowo po swoich śladach. Centrum Zagórza, Mortimer, Reden, Łęknice, Piekło, Ratanice, Kamień Ornitologa, Kuźnica Piaskowa, Dąbie, Brzękowice Dolne, Strzyżowice. Finisz lekko naciągany żeby przebić 50km i wyszło, ile wyszło.
Tempo bez ciśnienia. Jechało się bardzo dobrze.


Kategoria Praca

DPOD

Poniedziałek, 7 czerwca 2021 | dodano: 07.06.2021

Sprawny rozruch i start o 6:05. Przyjemnie rześko ze wskazaniem na szybki wzrost temperatury. Dużo słońca. Nieznaczny ruch powietrza.
Trasa przez Sarnów, Preczów, przejazd między Pogoriami, Łęknice, Reden, Mortimer i centrum Zagórza. Spokojnie, niespecjalnie spiesznie, bez sensacji.
Na mecie równo o 7:00.


W końcu zrobiło się coś na kształt lata. Słoneczko, ciepło, nieinwazyjny wiaterek. Nic tylko lekko pozaginać powrót.
Trasa: ścieżka Blachnickiego, Plejada, Pogoń, Czeladź, Wojkowice, Rogoźnik, Strzyżowice.
Niespecjalnie spiesznie, ale też i bez ociągania. Przyjemny powrót z pracy.

W końcu przekroczone 4k km za ten rok. Słabo. Jak się nie wybiorę na jakiś dłuższy, objazdowy wypad, to może być problem wyrobić 10k km w tym roku.


Kategoria Praca