limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

Wpisy archiwalne w kategorii

Inne

Dystans całkowity:18581.00 km (w terenie 3283.00 km; 17.67%)
Czas w ruchu:1045:10
Średnia prędkość:17.78 km/h
Maksymalna prędkość:62.00 km/h
Liczba aktywności:624
Średnio na aktywność:29.78 km i 1h 40m
Więcej statystyk

Z

Sobota, 28 listopada 2020 | dodano: 28.11.2020

Miał być odbiór Błękitnego z serwisu ale jeszcze niegotowy. Dziś więc tylko kurs zaopatrzeniowy do wsiowego Lewiatana. Trochę zagięty. potoczyłem się dalej za DINO w stronę przejazdu kolejowego żeby zobaczyć na jakim etapie prac jest ten odcinek "913". Na sucho da się przejechać bez problemu ale jak popada to nadal lepiej objeżdżać.
Dalej wyginam pod remizę i dopiero potem do Lewiatana. Z balastem zjazd prosto do domu.
Chłodnawo i nieco dmuchało ale na plusie. Ciekawe czy jutro będzie obiecany przez ICM śnieg.


Kategoria Inne

DSODZD

Sobota, 21 listopada 2020 | dodano: 21.11.2020

Startuję przed 11:43. Cel: serwis.
W tamtą stronę Błękitnym (9km). Zostawiam Błękitnego na wymianę oleju w tylnym hamulcu i odbieram Mamuta. Mamut po konkretnym przeszczepie: kaseta, łańcuch, korba, suport, przerzutka tylna, linka do tylnej przerzutki, pancerz przy tylnej przerzutce, wymiana oleju w tylnym hamulcu.
Powrót objazdowy żeby sprawdzić jak wszystko chodzi. Trasa: Sosnowiec-Pogoń, Czeladź, Wojkowice, Strzyżowice i do domu. Potem jeszcze zwykłe zagięcie do wsiowego Lewiatana po zaopatrzenie.
No miodzio teraz rowerek chodzi. Zwłaszcza cieszy mnie bezbłędnie pracująca tylna przerzutka.
Cały dzień pogoda optycznie dość przyjemna. Organoleptycznie już nie aż tak. Było sporo słoneczka, które jednak nie zdołało podgrzać atmosfery jakoś znacząco. Trochę też wiało zimnym powietrzem. Ale przynajmniej było sucho. Ogólnie niezłe warunki do jazdy choć dla mnie raczej w tempie spacerowym.
Większość trasy na Mamucie więc dzień idzie na jego konto.


Kategoria GarminMontana, Hamulec, Inne, Kaseta, Korba, LinkaP, Łańcuch, Pancerz, PłynHamulcowy, PrzerzutkaT, Serwis, Suport

Z

Sobota, 14 listopada 2020 | dodano: 14.11.2020

Dziś tylko zaopatrzeniowo. Najpierw do wsiowego Lewiatana po najkrótszej trasie. Potem do wsiowej piekarni. Trochę objazd naciągam przez Dąbie-Chrobakowe i potem od remizy do DINO. Finisz nowym asfaltem na odcinku od DINO do Strzyżowic na "913". To jeszcze nie ten finalny ale już się nim dobrze śmiga.
Pogoda taka, że zimno. Przynajmniej w stosunku do wczoraj. Zauważalnie też wieje. Mniej więcej z południowego zachodu. Chwilę rano było słońce. Potem chmury. Ogólnie jednak dało by się pojeździć... gdyby mi się tylko chciało.


Kategoria Inne

ZS

Sobota, 7 listopada 2020 | dodano: 07.11.2020

Na początek szybki kurs po zaopatrzenie do wsiowego Lewiatana.
Potem zwykłe zagięcie przez Dąbie do wsiowej piekarni.
Na koniec kurs do Będzina by oddać Mamuta w serwisie na przeszczep wielonarządowy.
Powrót zbiorkomem pod remizę i 1,5 km z buta do domu.
Pogoda ładnie się zmieniła od porannych mgieł i chłodów do popołudniowego, czystego nieba i nawet przyjemnej temperatury.


Kategoria Inne, Serwis

OZ

Piątek, 30 października 2020 | dodano: 30.10.2020

Dziś jazda kompletnie bez ciśnienia. Dzień urlopu, który postanowiłem wykorzystać na zadania różne.
Pierwsze i trzecie rowerowe. Na początek rundka po cmentarzach. Żeby tłoku uniknąć. Zebrałem się tak, żeby wystartować niedługo po wschodzie słońca. Trasa przez Wojkowice, Bobrowniki, Siemonię i Strzyżowice. W kilku miejscach lekkie wygięcia ze względu na roboty drogowe. Z tego też powodu tempo niespieszne. Wczorajsze deszcze uczyniły mnóstwo błocka na odcinkach ze zdartym asfaltem. Wybór był taki żeby jechać wolno i się nie uflejać, albo szybko. Wołałem wolno. Zresztą dzisiejszy objazd w bardzo mocno refleksyjnym nastroju i naginanie mi zupełnie było nie w głowie.

Potem, po godzinach dla seniorów, rundka zaopatrzeniowa do wsiowego Lewiatana. Na krawędzi zapowiadanego przez ICM opadu. Powrót w lekkim kropieniu.


Kategoria Inne

Z

Sobota, 17 października 2020 | dodano: 17.10.2020

W kapiącym deszczu minimalny kurs do wsiowego Lewiatana po zaopatrzenie.
Jakbym nie musiał to bym z domu nosa nie wychylał. Taka to pogoda.


Kategoria Inne

ZOZ

Sobota, 3 października 2020 | dodano: 03.10.2020

Na początek krótki kurs do wsiowego Lewiatana. Potem zjazd z zaopatrzeniem do domu i jeszcze kółeczko przez Goląszę Dolną i Dąbie do wsiowej piekarni. Powrót z zagięciem od remizy do DINO i Lewiatana.
Przyjemna, letnia pogoda. Dużo słońca. Silny wiaterek z kierunku wschodniego i południowo-wschodniego. W sam raz na krótkie wdzianko.
Sporo "szoszonów" w okolicy.


Kategoria Inne

Z

Poniedziałek, 28 września 2020 | dodano: 28.09.2020

Jedynie minimalny kurs do wsiowego Lewiatana.
Pogoda nie zachęca do objazdów a potrzeby nie mam.
Mokre jezdnie, nie za ciepło, pochmurno, lekki ruch powietrza.


Kategoria Inne

OZ

Sobota, 26 września 2020 | dodano: 26.09.2020

Wyciągnięty objazd za pieczywkiem do wsiowej piekarni.
Przez Górę Siewierską-Czerwony Kamień, do Dąbia-Chrobakowego i przez Malinowice do celu. Powrót z wygięciem od remizy do DINO i Lewiatana.
Pogoda zdecydowanie zesłabła. Wieje nie za ciepłym powietrzem. Słoneczko mam tak przez 1/2 przejazdu. Potem schowane za chmurami. Jezdnie miejscami mokre po poranno-południowych opadach. Wybrałem się we wdzianku na krótko ale był to raczej średni pomysł.


Kategoria Inne

Do lasu

Czwartek, 24 września 2020 | dodano: 24.09.2020

W tempie niespiesznym pokręcić po lesie.
Przez Strzyżowice i Rogoźnik dobijam do lasów między Rogoźnikiem a zbiornikiem Kozłowa Góra. Robię tam kilka zawijasów czasem wstępując do lasu popatrzeć za grzybkami. Pierwsza nawiedzona miejscówka wygląda jakby ją zryły dziki. Większość grzybków jadalna ostatni raz więc jedynie robię kilka foto. Potem przetaczam się w stronę Wymysłowa by tam odbić na Ossy i po drodze znów zjechać w las. Robię kilka skrętów i przy jednym z nich znów zauważam grzybka do focenia. Przystaję i tym razem udaje się również znaleźć na tyle dużo podgrzybków, że decyduję się je pozbierać. Będzie na kolację do jajecznicy.
Potem jeszcze trochę kołuję po lesie czasem jeszcze przystając na foto grzybka. Ostatecznie wybywam z lasu w okolicy przejazdu pod A1 w Siemoni. Stamtąd wspinam się pod cmentarz i objeżdżam go terenem w stronę Twardowic. Kawałek asfaltem do granicy Góry Siewierskiej i zwrot w lewo by podjechać Czerwony Kamień od strony Brzękowic. Terenem. Przy osiedlu trwa budowa Zagłębiowskiego Parku Linearnego. Cokolwiek to oznacza. Na razie trochę zryte, zarys ścieżki i jakaś metalowa wieża (widokowa?). Zobaczymy jak się to rozwinie.
Z tego miejsca staczam się terenem w stronę górki paralotniarskiej i na asfalcie odbijam już prosto do domu. Długi, przyjemny zjazd i koniec kręcenia.
Pogoda dopisała. W sumie przyjemnie. Sporo słoneczka, nieznaczny ruch powietrza, ciepło.


Kategoria Inne