limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

Maksymalnie terenowo

  • DST 70.00km
  • Teren 55.00km
  • Czas 04:36
  • VAVG 15.22km/h
  • Sprzęt Scott Spark 750
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 24 lipca 2020 | dodano: 24.07.2020

Jakby ktoś potrzebował foto w temacie droga w lesie, to w dzisiejszej galerii sporo tego.
Wyruszam ciut po 12:30. Cieplutko, słonecznie, nieznaczny wiaterek. Bajkowe warunki do kręcenia.
Od Samego początku założenie było takie, że maksymalnie dużo terenu. Asfalty tylko tam, gdzie nie dało się inaczej. Sporo nowych ścieżek przejechanych i to niektóre całkiem blisko domu. Wiele też już znanych ale dawno niejechanych.
Trasa będzie na śladzie, który wrzucę jak GPS się naładuje. Ogólnie to na wschód najdalej podjechałem pod Brudzowice, na północ nieco poniżej Małej Panwi, a na zachód pod Jezioro Chechło-Nakło.
Bardzo przyjemne kręcenie z tego wyszło. Niemal zero ludzi. Cisza, spokój. Czasem tylko jakiś samolot startujący lub lądujący w Pyrzowicach.
Było trochę chaszczowania, trafiały się kawałki po piasku, trochę po kamieniach, kilka kozacki zjazdów, które brałem zachowawczo bo ich jeszcze nie znałem. Długie proste przez las.
Niedawno zaopatrzyłem się bukłak, z którym to akcesorium dawno już nie jeździłem. Z zaskoczeniem w domu odkryłem, że spiłem całe 3 litry wody. Ale może dzięki temu nie czuję się po powrocie jakoś szczególnie wypompowany.
Gdzieś półtorej godziny po lądowaniu sprawdza się prognoza ICM-u. Burza i ulewa.


Link do pełnej galerii




Dziś aż przyjemnie byłoby mieć taki tunel na całej trasie przejazdu :-)


Lekko jednak nie ma i trzeba było też na otwartym terenie walczyć. Droga bywała mocno umowna.


Mocno umowna. Gdyby coś tędy nie jechało, to bym wracał po własnych śladach.


Bywało też i tak. To nie ja tak narozrabiałem. Było, jak przyjechałem.


Głównie jednak leśne...


... autostrady.




A1 w stronę Woźnik.


Nakło-Chechło.


Dwupasmówka na wale Kozłowej Góry.


Sączów za wodą. Ale tam już dziś nie pojadę.


W okolicach Rogoźnika też przeszkody.


Rogoźnik.




Prawie w domu.


Parametry dzisiejszego przelotu.


EDIT (2020.07.25):

Dokładam zaległy ślad.



Kategoria Inne


komentarze
limit
| 04:57 wtorek, 28 lipca 2020 | linkuj Urlop, urlop. Ale wojaże nie za dalekie. Ciągle stówy na liczniku brak.
gizmo201
| 18:16 poniedziałek, 27 lipca 2020 | linkuj Kurna patrzę, a tu Limit się ruszył gdzieś indziej niż do pracy i nazot! Czyżby urlop?
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!