limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DPD

Piątek, 5 sierpnia 2016 | dodano: 05.08.2016

Poranek przyjemniejszy niż wczoraj. Słoneczko pozytywnie nadaje światło. Nieistotne strzępy chmur w ogóle mu w tym nie przeszkadzają. Podmuch chyba podobnie jak wczoraj czyli słaby i ze wschodu. Nieznacznie mi się dziś start obsunął - &%%&:%%%&. Punkty kontrolne pozaliczane w wysokich granicach tolerancji. Na miejscu z zapasem 2 min. Przejazd spokojny i przyjemny.

Powrót dziś znów bez gięcia i najkrótszą drogą bo kilka rzeczy do zrobienia po południu. Kręcę przez Mec, Środulę, Stary Będzin, ścieżką małobądzką do nerki i przez Zamkowe do lasku grodzieckiego. Z niego na światła na "86" i dalej "913" do domu. Trochę chmurek i wiatr mniej więcej z zachodu. Przez większość drogi miałem wrażenie, że będzie burza. Jedynie w lasku grodzieckim powietrze było przyjemnie rześkie. Powrót spokojny. Pokropiło przez moment między 17:00 a 18:00.


Kategoria Praca

DPD

Czwartek, 4 sierpnia 2016 | dodano: 04.08.2016

Nie da się ukryć, że jesień nadciąga wielkimi krokami. Na wstawaniu jest coraz ciemniej. Dodatkowo dziś obraz zaciemnił dywan (nieco dziurawy) chmur. Startuję o C:Na. Jest przyjemnie. Minimalny podmuchy chyba ze wschodu. Kręcę spokojnie zaliczając punkty kontrolne w późnych granicach bezpieczeństwa. Dziś bez postojów na focenie. Na Alei Róż jełop z Katowic wyprzedza mnie Navarrą na centymetry mając cały lewy pas puściutki. Poza tym drobnym wnerwem przejazd spokojny, przyjemny i niezbyt spieszny. Na miejscu jestem z zapasem 2 min.

Po pracy jakoś samopoczucie nie dopisuje i mimo bardzo sprzyjającej pogody nie mam ochoty na wyginanie powrotu. Kręcę prosto do domu przez Mec, Środulę, Stary Będzin, ścieżką małobądzką do nerki i przez Zamkowe do lasku grodzieckiego. Potem na światłach przeskakuję "86" i zaraz za budową skręcam w stronę lasu gródkowskiego. Dojeżdżam nim do szkoły i wbijam na "913" prosto do domu. Ostatni kilometr już spacerowo.


Kategoria Praca

DPDZD

  • DST 39.00km
  • Teren 3.00km
  • Czas 01:54
  • VAVG 20.53km/h
  • Sprzęt Merida Matts TFS 100D
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 3 sierpnia 2016 | dodano: 03.08.2016

Dziś na wstawaniu dywan chmur ale na starcie już widać słoneczko znad jego krawędzi, która przesuwa się powoli na wschód. Wiaterek jednak był niewyczuwalny. Termicznie dużo przyjemniej niż wczoraj.  Startuję dziś o √36:32 (specjalnie dla amigi nowy format czasu ;-p). Jedzie się przyjemnie i spokojnie. Dość pusto na drogach aż do samej Dąbrowy Górniczej. Dopiero tu na Alei Róż nieco dłuższy sznurek. Staję dziś na foto hotelu. Ciągle jeszcze nie otwarty bo widzę, że stoi przed nim Toi-Toi i przyczepa kempingowa. Na metę zataczam się z rezerwą 5 min.


Po pracy pogoda całkiem przyjemna. Co prawda, na niebie niemało chmurek ale jest też i słońce. Wieje wiatr z kierunku mniej więcej zachodniego. Nie jest jednak jakoś specjalnie męczący. Kręcę przez Mortimer i Reden pod molo na Pogorii 3 i dalej przez Zieloną na czarny szlak do Łagiszy. Jedzie się bardzo przyjemnie. W Łagiszy wracam na asfalt i przez Sarnów wracam do domu. Tu zostawiam plecak, zakładam sakwy i robię standardowe zagięcie do wsiowego Lewiatana. Potem z balastem powrót do domu.


Kategoria Praca

DPD

  • DST 36.00km
  • Teren 1.00km
  • Czas 01:56
  • VAVG 18.62km/h
  • Sprzęt Merida Matts TFS 100D
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 2 sierpnia 2016 | dodano: 02.08.2016

Rano rześko mimo ładnego słoneczka. Minimalny podmuch i malownicze baranki na niebie. Para z gęby szła. Ruszam 6:11. Kręcę spokojnie. Rozgrzewam się dopiero po jakichś 5km. Albo też zrobiło się cieplej. Dwoje świateł udaje się przejechać bez stania. Wczorajsze czyszczenie, smarowanie i regulacja Błękitnego sprawiły, że dziś pracuje ciszej. Jedzie się o wiele przyjemniej. Po drodze spokojnie i bez sensacji. Na miejscu jestem z zapasem 3 min.

Po pracy ładnie, lekki wiaterek ale bez upałów. Kręcę powrót przez Mec, Środulę i Stary Będzin. Podrzucam do serwisu kartę gwarancyjną i toczę się dalej przez Zamkowe, Grodziec i Wojkowice do mojej wioski. Niespiesznie, spacerowo, podziwiając widoki. Powrót bez sensacji i bez zaginania.


Kategoria Praca

DPD

Poniedziałek, 1 sierpnia 2016 | dodano: 01.08.2016

Poniedziałek zaczyna się opornie. Całą noc padało i przestało gdzieś po 4:00. Niebo dalej zaciągnięte chmurami, mokro, wieje. Profilaktycznie zakładam kapcie do chodzenia w wodzie i startuję o 6:16. Kręci mi się jakoś słabo i powoli obsuwam się w czasie. Światła wszystkie stane. Bez focenia. Jedno rozlewisko na Zielonej. Poza tym generalnie nieźle. Ostatecznie finisz osiągam ze stratą 3 min. Drażni mnie przednia przerzutka. Grzechocze łańcuch o wózek. Albo zapaprana albo na wykończeniu linka. Na powrocie zahaczę gdzieś o myjnię. Może pomoże.

Po pracy kręcę na początek przez Mortimer do centrum Dąbrowy Górniczej popłakać przy ścianie. Potem przez Mydlice i Warpie do serwisu. Tylni hamulec z Rzeźnika pojedzie do naprawy gwarancyjnej więc jeszcze jakiś czas będę się musiał bez niego objeść. Potem przez Łagiszę i Sarnów do domu. Zrobił się na popołudnie całkiem ładny dzień. Słonecznie, niegroźny wiaterek, trochę ozdobnych chmurek. Po lądowaniu w domu zabieram się za czyszczenie Błękitnego. Solidny prysznic, szorowanie i smarowanie. Potem regulacja przedniej przerzutki, jazda testowa i jest ok.


Kategoria Praca

Jura na czarno

  • DST 156.00km
  • Teren 40.00km
  • Czas 09:07
  • VAVG 17.11km/h
  • Sprzęt Merida Matts TFS 100D
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 30 lipca 2016 | dodano: 31.07.2016

Kolejny raz przy dodawaniu grafiki wywaliło mi cały wpis i nie mam nerwów produkować się ponownie. Wstawiam tylko link do galerii.


Kategoria Jednodniowe

DPD

  • DST 35.00km
  • Teren 3.00km
  • Czas 01:52
  • VAVG 18.75km/h
  • Sprzęt Merida Matts TFS 100D
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 29 lipca 2016 | dodano: 29.07.2016

Od samego rana mgły i to miejscami dość konkretne. W czasie jazdy dodatkowo utrudniają okulary, na których osiada wilgoć i co trochę muszę je przecierać. Start 6:11. Bezwietrznie. Przyjemniej niż wczoraj. Droga spokojna. Mniej samochodów, mniej rowerzystów, spokojniejszy i wolniejszy ruch. I w sumie dobrze. Na mecie z zapasem 1 min.

W ciągu dnia trochę popadało ale na wyjściu już tylko miejscami mokro i ładne słoneczko. Wiatr śladowy. Coś mnie dyńka nieco męczyła i trochę muliło co razem zniechęciło mnie do objazdów i intensywnego kręcenia. Spacerowo przez Mec, Środulę, Stary Będzin, nerkę, Zamkowe, lasek grodziecki, lasek gródkowski kręcę do domu. Spokojnie, bez sensacji.


Kategoria Praca

DPD

  • DST 38.00km
  • Czas 01:40
  • VAVG 22.80km/h
  • Sprzęt Kiedyś Giant
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 28 lipca 2016 | dodano: 28.07.2016

Dziś start szedł mi bardzo opornie i ruszyłem dopiero 6:18. Warunki podobne jak wczoraj, chmury z prześwitującym słoneczkiem, parno. Prognoza ICM zapowiada opady na cały dzień więc nie dziwię się, że tak dużo wody w powietrzu. Wiatr niezauważalny. Kręcę dość intensywnie by nieco nadgonić spóźniony wyjazd i pomimo opornych świateł udaje się wbić w czas przejazdu w okolicach Alei Róż. Na miejscu jestem z zapasem 1 minuty i niezłym czasem przejazdu. Po drodze spokojnie.

W ciągu dnia lekko padało ze 2x. Większość opadu przeniosła się do powietrza nim wyruszyłem w powrót z pracy i przez to warunki były nieco zbliżone do tropików. Ale jechało się dobrze. Wracam przez Mortimer, Reden, Łęknice, Piekło, Preczów i Sarnów. Niespiesznie ale też i bez ociągania. Na swojej wiosce zahaczam o wsiowego Lewiatana by uzupełnić rezerwę izobroników, których to znów miałem ochotę poużywać po powrocie. Aura bardzo temu sprzyja. Powrót spokojny i bardzo przyjemny choć bez większego gięcia.


Kategoria Praca

DPD

  • DST 35.00km
  • Czas 01:35
  • VAVG 22.11km/h
  • Sprzęt Kiedyś Giant
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 27 lipca 2016 | dodano: 27.07.2016

Rano nieco mglisto, dużo wody w powietrzu i ślady po wczorajszych burzach w postaci kałuż i wymytych łach piachu. Do jazdy jednak warunki całkiem dobre. Startuję 6:09 i kręcę bez większego ciśnienia standardową drogą. Punkty kontrolne pozaliczane w dobrym czasie. Na Zielonej rozlewisko. Jedyne, jakie dziś napotkałem. Przejazd spokojny. Na miejscu z zapasem 4 min.

Po pracy parno. Jakoś nie mam dziś ochoty na wyginanie powrotu. Kręcę przez Mec, Środulę do będzińskiego Kauflanda. Tam małe zakupu uzupełniające i potem przez nerkę, Łagiszę i Sarnów do domu. Przejazd spokojny, niezbyt spieszny i zakończony na mecie aplikacją zimniutkiego izotonika. Niewykluczone, że z "riplejem" bo klimat temu dość sprzyja.


Kategoria Praca

DPD

Wtorek, 26 lipca 2016 | dodano: 26.07.2016

Dziś na przebudzeniu dywan chmur. W powietrzu czuć dużo wilgoci. Spodziewałem się dojazdu w deszczu. Startowe przygotowania idą dość sprawnie i ruszam o 6:07. Kręcę spokojnie. Przed domem asfalt suchy ale kilkaset metrów dalej mokro, woda w koleinach. Jest też w tym miejscu dużo bardziej przyjemnie, rześko. Za Gródkowem znów sucho i powoli odczuwalnie robi się jak w tropikach. Dziś zatrzymałem się na foto hotelu. Chyba już niedługo go w końcu otworzą. Cała droga spokojna, bez incydentów. Na miejscu z zapasem 6 min. i całkiem na sucho. Na finiszu ładne słoneczko choć w powietrzu dalej dużo wody. ICM wieszczy na popołudnie niezłe ulewy.

Wychodząc z pracy widzę, że na niebie wisi ołowiana chmurka i gdzieś w tle pada deszcz. Sunie to wszystko w moją stronę. Od razu ruszam dynamicznie i całą drogę przez Mec, Środulę, Stary Będzin, nerkę, Zamkowe, Grodziec i Gródków jadę ścigany przez grzmoty. Przy Dino skręcam do wsiowego Lewiatana na szybkie zakupy uzupełniające. Wychodząc ze sklepu mam przed oczami krawędź chmury po lewej i jeszcze ładne słoneczko po prawej. Szybko zwijam się do domu. Udaje się wrócić na sucho. Pół godziny później ulewa, grzmoty itp. Dziś się udało.


Kategoria Praca