DNPD
-
DST
38.00km
-
Czas
02:00
-
VAVG
19.00km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zbieram się jakby sprawniej niż ostatnio. Na kołach jestem o 5:47.
Jeszcze trochę do wschodu brakuje ale jest całkiem jasno. Poza tym +3 na termometrach i grunt już niezmrożony. Bez podmuchów.
Trasa przez Łagiszę, Zieloną, Park Hallera, Mortimer. Na Zagórzu trochę kluczenia tak, że do pracy staczam się ścieżką od strony Mecu.
Dolne końcówki dawały sygnały, że nie ma komfortu termicznego ale ogólnie dało radę.
Na mecie 5 min. zapasu.
Na powrocie termicznie wiosna. Słonecznie, lekkie podmuchy i na tyle ciepło, że na korpusie jedynie koszulka z krótkim rękawem.
Trasa przez Mortimer do Parku Hallera i centrum. Potem na Zieloną, ścieżką do Preczowa i przez Sarnów do domu.
Nawet ładnie się kręciło. Całe tłumy rowerzystów, biegaczy i spacerowiczów.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
33.00km
-
Czas
01:43
-
VAVG
19.22km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś to już w ogóle się nie spieszyłem z rozruchem. Na kołach jestem dopiero o 5:58.
Termometry zeznał +1 ale przy gruncie jeszcze na tyle konkretny minus, że trawa chrzęściła pod kołami. Poza tym czyste niebo i właściwie całkiem widno.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 7 min.
Powrót krótki przez Ksawerę i Mydlice w tempie niezbyt ambitnym ze względu na warunki. Ciepło, słonecznie, lekkie podmuchy. Mimo lżejszego wdzianka i tak się gotowałem. Dlatego niespiesznie.
Ludzi wypełzło multum. Jeszcze tylko robactwo i mamy wiosnę pełną gębą.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
38.00km
-
Czas
02:05
-
VAVG
18.24km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Warunki dobre to już z rozruchem się nie spieszę. Wytaczam się o 5:54.
Jeden z termometrów zeznał 0. Drugiego jakoś nie obejrzałem. Generalnie jednak minus jak wczoraj. Bezchmurne niebo i czyste jezdnie.
Trasa tym razem przez Ksawerę i Mydlice. Na mecie z zapasem 10 min. i nieznacznie tylko wychłodzone końcówki dolne.
Na powrocie słoneczko, nieznaczne ruchy powietrza i na tyle ciepło, że jadę bez rękawiczek i nie za szybko żeby się nie zagotować. Przyjdzie wozić lżejszej warstwy na popołudnie.
Trasa przez Mortimer, Reden, Łęknice, przejazd między Pogoriami, Preczów i Sarnów. Na wiosce wjazd do piekarni i reszta grzecznie do domu.
Na Pogoriach już zaczyna się ruch.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
33.00km
-
Czas
01:45
-
VAVG
18.86km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Z racji tego, że dziś na szybszych kołach to nie cisnąłem z rozruchem. Start o 5:52.
Termometry zeznały +1 i zero ale faktycznie to był zdecydowany minus. Trawa oszroniona chrzęściła pod butami. Powietrze cieplejsze zrobiło się dopiero na finiszu jazdy. Jezdnie suche.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 10 min. i lekko wychłodzonymi końcówkami dolnymi.
Na powrocie ładne słoneczko i chłodny wiaterek mniej więcej z zachodu. Termometr zeznał +11 ale odczuwalnie raczej bliżej +8.
Trasa krótka przez Mydlice i Ksawerę bez wyginania.
Zauważalni stali się biegacze.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
33.00km
-
Czas
02:06
-
VAVG
15.71km/h
-
Sprzęt Indiana Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Oporny rozruch i na kołach jestem dopiero o 5:59.
Już nie jest ciemno choć do wschodu jeszcze prawie pół godziny. Termometry zgodne: +4. Bez podmuchów. Suche jezdnie.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza. Na mecie równo o 7:00.
Na powrocie słoneczko ale też chłodnawe podmuchy.
Trasa przez Mydlice i Ksawerę. Chciałem skrócić do Odkrywkowej przez las ale akurat spychacz rył drogę dojazdową na wycince więc nawrotka i grzecznie asfaltem na własne ślady. Na finiszu piekarnia.
Kategoria Praca
Z
-
DST
3.00km
-
Czas
00:10
-
VAVG
18.00km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Minimalne zagięcie do wsiowej Stokrotki po zaopatrzenie. Na finiszu piekarnia.
+5. Pochmurno. Drobne kropelki czasem z płatkami śniegu i lekki ruch powietrza mniej więcej z zachodu.
Kategoria Inne
DNPD
-
DST
37.00km
-
Czas
02:17
-
VAVG
16.20km/h
-
Sprzęt Indiana Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Przy piątku rozjechany rozruch i na kołach jestem dopiero o 5:51.
Termometry zgodne: +5. Trochę wilgoci w powietrzu ale nie osiąga ona etapu mgły. Już widać jak robi się dzień na dojeździe.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie 5 min. zapasu. Całkiem dobrze się jechało mimo większego balastu w plecaku.
Powrót momentami nawet w słoneczku.
Trasa spontanicznie gięta. Na początek wspinaczka na Mec i zjazd w stronę izby wytrzeźwień. Tam dalej budowa, błocko więc nie sprawdzałem czy da się tam rowerkiem przebić. Zamiast tego kręcę na przejazd kolejowy przy Chemicznej i dalej wzdłuż torów w stronę Starego Będzina. Stąd na ścieżkę małobądzką i potem wzdłuż Czarnej Przemszy do Nerki. Stamtąd w stronę Grodźca z odbiciem do lasu grodzieckiego i powrót na własne ślady.
Na finiszu jeszcze podjazd na pocztę i powrót po własnych śladach.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
35.00km
-
Czas
02:20
-
VAVG
15.00km/h
-
Sprzęt Indiana Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
W miarę dobry czas startu - 5:42.
Termometry zgodne: +5. Bez podmuchów. Pochmurno. Suche jezdnie.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza. Tempo niespieszne.N
Na mecie z zapasem 12 min.
Na powrocie pochmurno. Z nieba lecą drobne, niegroźne kropelki. Jest tak sobie.
Kręcę trasą krótką przez Mydlice i Ksawerę. Skracam przez las do Odkrywkowej. Przy domu wpadam do piekarni po zapas krepli i z tej okazji zaginam jeszcze przez Belną i Kasztanową. Ta druga to był błąd. Ciekłe błoto zmusza mnie do poważnego zrzucenia z tempa.
Nawet dobrze się jechało.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
38.00km
-
Czas
02:25
-
VAVG
15.72km/h
-
Sprzęt Indiana Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś trochę lepszy start niż ostatnimi czasy - 5:40.
Termometry zeznały +4. Przy gruncie chyba też powyżej zera. Bez mgieł. Suche jezdnie. Jak na luty całkiem przyjemne warunki.
Trasa zwykła przez Łagiszę i Zieloną. W centrum Dąbrowy Górniczej odbijam do Parku Hallera i dopiero potem Aleja Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na finiszu 10 min. zapasu. Całkiem przyjemnie się jechało.
Na powrocie szaro, buro i ponuro. Termicznie podobnie jak rano.
Trasa przez Mortimer, Reden, Łęknice, Preczów i Sarnów. Na wiosce wjazd do piekarni.
Tempo nie za spieszne.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
33.00km
-
Czas
02:09
-
VAVG
15.35km/h
-
Sprzęt Indiana Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Udaje się dziś ruszyć odrobinę wcześniej niż wczoraj - 5:46.
Ślisko. Termometry zeznały +1 ale przy gruncie zdecydowany minus. O ile na jezdniach raczej ok, to na ścieżkach i chodnikach sporo miejsc, gdzie było widać lód. Poza tym pieruńskie mgły.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza. Tempo nieambitne. Na mecie z zapasem 3 min. Dziś jakoś słabiej mi się jechało.
Na powrocie cieplej niż rano. Bez mgieł. Nawet momentami nieco bladego słoneczka.
Trasa powrotna krótka przez Mydlie i Ksawerę ze skrótem przez las do Odkrywkowej i małą eksploracją negatywną.
Całkiem przyjemnie się jechało.
Kategoria Praca