limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DNPD

Środa, 25 lutego 2026 | dodano: 25.02.2026

Cieplej to i ze startem się nie spieszę. Dziś wytaczam się o 6:02.
Termometr zeznał +5. Jezdnie lekko mokre i momentami miałem wrażenie, że jakieś drobne kropelki kalibru mżawki lecą. Bez podmuchów. Już nie całkiem ciemno.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 8 min. Dobrze się jechało.

Na powrocie odczuwalnie znacznie chłodniej niż rano. Na finiszu termometr pokazał +2. Jakby lekki opór powietrza z kierunku przeciwnego.
Trasa przez Mydlice i Ksawerę. Na finiszu piekarnia.


Kategoria Praca


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!