DPD
-
DST
33.00km
-
Czas
01:33
-
VAVG
21.29km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start minimalnie poza krawędzią okna.
Warunki mocno rześkie. Termometr zeznał +13. Minimalne ruchy powietrza. Na południowym horyzoncie cofające się chmury. Słoneczko w natarciu.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 2 min. Dało radę w krótkich spodenkach, ale komfort jazdy słaby. Coraz częściej pojawia się myśl o przeproszeniu się z długimi spodniami.
Na porwocie przyjemne lato. Słonecznie. Wiaterek dość zauważalny mniej więcej z północnego wschodu.
Trasa krótka przez Mydlice i Koszelew w stronę Będzina i na własne ślady.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
34.00km
-
Czas
01:36
-
VAVG
21.25km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start nieco poza oknem.
Warunki na +14. Pochmurno. Minimalne ruchy powietrza. Jeszcze sporo śladów nocnych opadów.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie równo o 7:00 choć mogło być z zapasem 2 min. ale laska na przejściu nie zakumała, że trzeba wcisnąć przycisk żeby się na zielone przełączyło i zmarnowałem jedną kolejkę na światłach. Wszystkiego sobie musi człowiek sam dopilnować nawet przy najprostszych rzeczach.
Na powrocie całkiem przyjemnie. Trochę chmurek, trochę podmuchów. Termicznie w sam raz.
Trasa krótka przez Mydlice i Koszelew w drodze do Będzina i na własne ślady. Piekarnia na finiszu.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
33.00km
-
Czas
01:45
-
VAVG
18.86km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start w oknie.
Termicznie lepiej niż wczoraj: +13. Na starcie trochę słoneczka ale z wiatrem nadciągnęły chmury.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 3 min. Chyba będzie trzeba się z długimi spodniami przeprosić. Człowiek przyzwyczajony do +30 w cieniu i ten przeskok jest bardzo nieprzyjemny.
Powrot w kropli i po mokrym. Niespiesznie, żeby się nie uflejać za mocno. Wymęczony powrót.
Trasa krótka przez Mydlice, Koszelew w drodze do Będzina i na własne ślady. Na finiszu piekarnia. Przy okazji odkrywam, że będę miał płaza pod domem. Lokal stoi, a w szybach plakat dla chętnych na prowadzenie.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
33.00km
-
Czas
01:46
-
VAVG
18.68km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start blisko krawędzi okna.
Warunki już wczesnojesienne. +10. Trochę chmurek i powoli wschodzące słońce. Bez podmuchów. Odczuwalnie chłodno.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 3 min.
Na powrocie znacznie cieplej ale daleko do przyjemnych upałów. Przy tym lekki wiaterek, ktory w cieniu sprawiał, że było chłodnawo. Ogólnie pogodnie.
Trasa krótka przez Mydlice i Ksawerę w drodze do Będzina i na własne ślady.
Tempo niespieszne. Jakieś takie wyprucie przedjesienne.
Kategoria Praca
Z
-
DST
3.00km
-
Czas
00:12
-
VAVG
15.00km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Minimalne kółeczko do wsiowej Stokrotki i piekarnie na powrocie.
Pochmurno ale w sposób niedeszczowy. Trochę wiatru. +21. Po upałach to jakby słabo, choć obiektywnie ok.
Kategoria Inne
DPD
-
DST
34.00km
-
Czas
01:41
-
VAVG
20.20km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Znów start poza oknem. Minutę później niż wczoraj. Trzeba mi było naginać, żeby się wyrobić.
Warunki na +18. Pochmurno. Tuż przed wyjazdem musiał przelecieć jakiś drobny deszczy, bo jezdnie niesuche. Powietrze prawie w bezruchu. Na ostatnich 2km zaczął rozkręcać się deszczyk.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 2 min. i symbolicznie okapany.
Na powrocie przyjemne lato. Sporo chmurek ale słoneczko też jest.
Trasa powrotna przez Mydlice i Koszelew do Będzina i na własne ślady.
Tempo spokojne.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
34.00km
-
Czas
01:41
-
VAVG
20.20km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start lekko poza krawędzią okna więc na dojeździe nieco się napinałem, żeby nadgonić.
Warunki zaskakująco przyjemne. +20. Na niebie chmurki ale niegroźne. Jedynie gdzieś daleko na horyzoncie, na południowym wschodzie szare i chyba zrzucające deszcz. Nieznaczne podmuchy.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z rezerwą 3 min. Całkiem dobrze się jechało.
Na powrocie przyjemne lato. Dużo słoneczka i trochę chmurek. Do tego też wiaterek.
Trasa krótka przez Mydlice i Koszelew do Będzina i dalej na własne ślady.
Niespiesznie.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
38.00km
-
Czas
01:49
-
VAVG
20.92km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start w oknie więc przelot bez ciśnienia.
Termicznie na +15. Nieznaczne ruchy powietrza. Trochę chmurek ale z prześwitami. Rześko.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 4 min.
Na powrocie pochmurno i nieco podmuchów ale termicznie w sam raz na krótkie wdzianko.
Trasa przez Mortimer, Reden, Łęknice, Preczów i Sarnów. Na wiosce wjazd do piekarni.
W końcu położyli nowy asfalt na Wiejskiej i Szkolnej. Może z tego też powodu sporo "szoszonów" na trasie.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
34.00km
-
Czas
01:43
-
VAVG
19.81km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start blisko krawędzi okna. Nie musiałem cisnąć, ale też i nie było za bardzo miejsca na marudzenie po drodze.
Warunki na +15. Pochmurno. Lekkie podmuchy. Jezdnie generalnie suche ale ze śladami wczorajszych opadów. Na ścieżkach rowerowych mnóstwo liści i drobnych gałązek.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 2 min. Wrażenie z jazdy takie, że nieco opornie.
Na powrocie wiaterek, chmurki, słoneczko i ślady niedawnych opadów. Na finiszu +21 w cieniu.
Trasa krótka przez Mydlice, Koszelew i centrum Będzina w stronę swoich śladów.
Niespiesznie.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
34.00km
-
Czas
01:32
-
VAVG
22.17km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start sporo poza oknem. Przyszło się przykładać do kręcenia.
Warunki na +17. Od zachodu nadciągał dywan chmur. Na wschodzie słoneczko przez chwilę nieśmiało przyświecało. Powietrze raczej w bezruchu.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie rzutem na taśmę równo o 7:00.
Na powrocie termicznie przyjemnie mimo słoneczka schowanego za chmurami. Na zachodzie zaczynało się robić złowieszczo.
Trasa powrotna przez Mydlice i Koszelew w drodze do Będzina i na własne ślady. Na finiszu piekarnia.
Tempo w miarę żwawe.
Kategoria Praca






















