limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DPSD

Poniedziałek, 29 czerwca 2026 | dodano: 29.06.2026

Dziś późniejszy start.
Termicznie +24 i szybko rosnie. Lekkie ruchy powietrza. Przyjemnie.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleje Roż, Mortimer i centrum Zagórza.

Na powrocie lampiaste lato. Finisz przy +36 w cieniu. Miodzio. Lekki wiaterek.
Trasa przez Mec na Środulę do serwisu oddać koło od Szarego Mamuta do przezczepu wielonarządowego piasty, szprych i nypli. Raz już mi się zaciął bębenek ale go zrobili. Teraz uznałem, że nie warto ryzykować usterki w drodze, skoro drugi raz się zablokował. 27k km przekręcił i najwyraźniej czas na remont.
Z serwisu do przejazdu koło Fakopu. Ścieżkami w stronę nerki i od Łagiszy powrót na własne ślady. Finisz wyginany z w stronę remizy i od OPS-u do Dino.
Fajnie się jechało ale dalej bym się nie zapuścił bez większego zapasu wody. Cały bidon zszedł na takim krótkim dystansie. Końcówka wody cieplejsza niż w kranie.
Chyba przez te ciepełka dosyć pustawo w okolicy. Wypełzają tylko ci, co nie mają wyboru.


Kategoria Praca

O

Niedziela, 28 czerwca 2026 | dodano: 28.06.2026

Zwykłe zagięcie do wsiowej piekarni. Na powrocie wygięcie od remizy do Dino i OPS-u.
+35 w cieniu na starcie. W słońcu odrobinkę cieplej. W końcu jakieś przyzwoite temperatury nastały.
Okolice niemal wymarłe. Jednego rowerzystę tylko widziałem naocznie. Poza tym nieznaczny ruch samochodowy i czasem gdzieś było słychać ludzi taplających się w basenach ogrodowych.


Kategoria Inne

DPDZD

  • DST 38.00km
  • Teren 6.00km
  • Czas 02:22
  • VAVG 16.06km/h
  • Sprzęt Indiana Fat Bike
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 26 czerwca 2026 | dodano: 26.06.2026

Wytaczam się mniej więcej w oknie startowym.
Nie sprawdzałem temperatury ale pewnie coś koło +20. Czyste niebo. Kolejny dzień lampy.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie równo o czasie.

Na powrocie lampa konkretna.
Trasa przez Mortimer i Park Hallera do centrum Dąbrowy Górniczej. Potem na Zieloną i czarny szlak do Łagiszy, skąd terenem między magazynami do wsiowej apteki. Z apteki terenem do Strzyżowic i do domu.
Chwila na przepak i karmienie i minimalne kółko do wsiowej Stokrotki za kilkoma artykułami w sam raz na gorące dni. Powrót bez gięcia.
Na finiszu +32 w cieniu. Nice. Powrotne jeżdżenie w tempie niezobowiązującym, żeby się nie przegrzać.


Kategoria Praca

DPDOD

Czwartek, 25 czerwca 2026 | dodano: 25.06.2026

Start na krawędzi okna.
Jakby bardziej rześko. +16 na termometrze ale słoneczko już daje konkretnie. Bez podmuchów.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 1 min.
Nowa oponka na tyle nie poukładała się dobrze i jazda taka trochę wkurzająca.

Na powrocie miłe ciepełko. Tak ze 30+. Na szczeście w trakcie jazdy dobrze działa chłodzenie.
Trasa przez Mydlice i Koszelew do Będzina i stamtąd na własne ślady.
Po drodze wizyta w przychodni i dopiero potem do domu. 
Przerwa regeneracyjno-karmieniowa i potem minimalne zagięcie do wsiowej Stokrotki po zaopatrzenie. Na finisuz piekarnia.


Kategoria Praca

DPD

  • DST 38.00km
  • Czas 02:13
  • VAVG 17.14km/h
  • Sprzęt Indiana Fat Bike
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 24 czerwca 2026 | dodano: 24.06.2026

Falstart. Miałem jechać Szarym Mamutem ale zaraz na starcie okazało się, że zablokował się bębenek. Kaseta nie kręci się do tyłu. Już kiedyś coś takiego było. Koło nadaje się do serwisu.
Wracam, przekładam kokpit na Czarnego Mamuta i ze sporym poślizgiem ruszam w trasę.
Warunki sprzyjające.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Mimo tego, że się przykładałem do kręcenia nie udało się zbytnio nadgonić. Na mecie ze stratą 5 min.

Powrot tempem spokojniejszym przez Motimer na Reden do rowerowego po oponkę do Błękitnego i parę innych detali. Potem przez Zieloną do Łagiszy na własne ślady.
Przy magazynie Lidla na żołty szlak i dalej ku remizie, skąd już prosto do domu.
Przyjemne lato.


Kategoria Praca

DPD

Wtorek, 23 czerwca 2026 | dodano: 23.06.2026

Powietrze z tyłu Błękitnego nie schodziło dalej więc dobiłem trochę i podjąłem ryzyko jazdy.
Wytaczam się nieco wcześniej niż wczoraj ale i tak przykładam się do kręcenia.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Nawet nieźle się jechało. Na mecie z zapasem 5 min.

Na powrocie lekki ruch powietrza i słońce nieco stłumione przez chmurki. Ale przyjemnie.
Trasa przez Mortimer, Reden, Łęknice, Preczów i Sarnów. Na wiosce wjazd do piekarni.
Tempo niespieszne ale też i bez ociągania.

Wieczorkiem zabrałem się za sprawdzenie co z tym schodzącym powietrzem na tyle Błękitnego. Znalazłem w oponie kawałek drucika ale to nie była przyczyna. Powietrze schodziło mikroskopijną dziurką prawie we wnętrzu dętki. Bliższy ogląd ujawnił, że w oponie mam rozdarcie tak na 5-7mm i gdzieś tam coś się musiało przebić do dętki. Opona do wymiany.


Kategoria Praca

DPD

  • DST 41.00km
  • Teren 2.00km
  • Czas 02:20
  • VAVG 17.57km/h
  • Sprzęt Indiana Fat Bike
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 22 czerwca 2026 | dodano: 22.06.2026

Falstart na dzień dobry. Już miałem Błękitnym się wytaczać, ale odruchowe sprawdzenie ciśnienia w kołach wykazało, że tył jest zauważalnie bardziej miękki niż przód. Obydwa koła pompowałem w piątek więc różnica wydała się podejrzana. Nie było już czasu na diagnozę. Przekładka kokpitu na fatbike-a i w drogę. Obsuwa na finiszu murowana.
Warunki idealne. Czyste niebo. +20. Minimalne ruchy powietrza.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza. Gdyby nie stanie na światłach to może nawet udałoby się dotrzeć bez obsuwy. A tak wyszły 4 min. po czasie.
Ruch na drogach jakby wakacyjny.

Na powrocie przyjemna temperaturka. Słońce lekko za chmurkami.
Trasa gięta spontanicznie. Ścieżką Lenartowicza na ścieżkę Blachnickiego i obok Plejady w stronę Pogoni i dalej do Czeladzi. W Czeladzi nieco gięcia innego niż zwykle w drodze do Wojkowic równolegle do Brynicy. Podjazd do Orlenu od strony cmentarza i potem prosta do domu.
Tempo niespieszne. Na finiszu termometr zeznał +27 w cieniu.


Kategoria Praca

O

  • DST 16.00km
  • Teren 5.00km
  • Czas 01:01
  • VAVG 15.74km/h
  • Sprzęt Indiana Fat Bike
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 21 czerwca 2026 | dodano: 21.06.2026

Nocny powrót z jubileuszowej nasiadówy przez Górę Siewierską.
Po częściowym odespaniu i chwili dłuższego marudzenia rundka do wsiowej piekarni zagięciem przez teren i powrót dookoła lasu gródkowskiego i ścieżkami za tartakiem i wzdłuż torów do Dino i dalej do OPS-u.
Tempo niespieszne.
Termicznie lampa. Słoneczko skrywało się okresowo za chmurami. Momentami nawet jakby miało się ku burzy, ale obyło się bez.


Kategoria Inne

O

  • DST 63.00km
  • Teren 30.00km
  • Czas 04:29
  • VAVG 14.05km/h
  • Sprzęt Merida Matts TFS 100D
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 20 czerwca 2026 | dodano: 21.06.2026

Najpierw wspinaczka do rezydencji Moniki i Domina, gdzie zostawiam balast i ruszamy na jubileuszowe kręcenie.
Od razu w teren. Objazd prowadził Domino więc nie bardzo się przejmowałem gdzie jestem. Bardzo komfortowy układ na wyjeździe jak ktoś inny pilnuje drogi.
Generalnie po drodze był Rogoźnik, Wymysłów, Świerklaniec, Chechło, Miasteczko Śląskie, Zendek, Zadzień, długaśny podjazd w Nowej Wsi i ścianka przed Górą Siewierską.
Warunki lampiaste. Wg prognoz w słońcu +40. Nie zweryfikowałem, ale bym się nie zdziwił, jakby tyle było. 2,5l wody zeszło.
W lasach miejscami niezłe bagno po nocnych burzach.
Generalnie fajne kręcenie przed nocną nasiadówą.


Kategoria Inne

O

Piątek, 19 czerwca 2026 | dodano: 19.06.2026

Wykrwawić się. Powrót przez Malinowice, Dąbie i Strzyżowice.
Po dłuższej przerwie minimalne kółeczko do wsiowej Stokrotki i piekarni.
W końcu ciepełko się zrobiło.


Kategoria Inne