limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

PD

Wtorek, 24 lutego 2026 | dodano: 24.02.2026

Rano transportem alternatywnym do pracy.
Powrót na własnych kołach czekającym od wczoraj w pracy Błękitnym.
Trasa lekko gięta. Przez ścieżki Lenartowicza, Blachnickiego i Mieroszewskich toczę się w stronę Pogoni przy okazji sprawdzając jak z przejazdem pod torami na Nowopogońską. Kiedyś był tu jeden kierunek. Po remoncie ruch dwustronny. Dalej kręcę zwykłą trasą do Czeladzi i Wojkowic. Z Wojkowic zagięcie do Strzyżowic i przez Belną staczam się do domu.
Przyjemnie się jechało choć pizgało złem z północnego zachodu. Termicznie zauważalnie chłodniej niż wczoraj ale jeszcze na plusie. Tak na oko z +5. Jezdnie schnące po przelotnych deszczach dnia dzisiejszego.


Kategoria Praca


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!