limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DNPD

Środa, 18 lutego 2026 | dodano: 18.02.2026

Strasznie grzebany rozruch i start o 5:52. Trzeba mi było nadganiać.
Na szczęście warunki sprzyjają. Na termometrze +2. Przy gruncie minus ale nie jest ślisko. Ścieżki i jezdnie czyste. Gdzieś po drodze rozkręcił się delikatny śnieżek.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 4 min. i lekko wychłodzonymi końcówkami dolnymi.

Powrót trasą jak wczoraj. Miałem przez chwilę nadzieję, że będzie w słoneczku, ale jak startowałem to już się za chmurami schowało. Miałem też wrażenie, że z zachodu lekko napiera zimnym powietrzem.
Ogólnie jechało się dobrze, choć tempo nieambitne. Miejscami na trasie dość mokro.


Kategoria Praca


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!