DPOD
-
DST
44.00km
-
Teren
2.00km
-
Czas
02:02
-
VAVG
21.64km/h
-
Sprzęt Bottecchia Senales Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Taki sobie start - 6:13.
Słonecznie, ciepło, bez większych podmuchów. Mokre jezdnie po nocnych burzach. Przyjemnie.
Trasa przez Będzin w wariancie małobądzkim. Przelot spokojny. Na mecie z zapasem 1 min.
Dobrze mi się kręciło na powrocie więc zrobiłem sobie mały objazd.
Początek jak zwykle przez Mortimer i Reden w stronę Łęknic. Potem Piekło i bieżnią P4 do Kamienia Ornitologa. Tam odbijam na Kuźnicę Piaskową i dalej na Dąbie-Chrobakowe. Stamtąd do Malinowic, gdzie odbijam w stronę żółtego szlaku i dalej do Strzyżowic. Potem zjazd prosto do domu.
Przyjemnie i spokojnie na całej trasie. Słoneczko, wiaterek z zachodu, ciepło.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
35.00km
-
Teren
5.00km
-
Czas
01:48
-
VAVG
19.44km/h
-
Sprzęt Bottecchia Senales Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś trochę lepszy start - 6:09.
Przyjemne warunki. Słonecznie, niewyczuwalny ruch powietrza, ciepło.
Trasa przez Będzin w wariancie małobądzkim. Trochę mnie zaskakuje młyn przy targu. Miałem wrażenie, jakbym jechał w poniedziałkowy poranek. Wszystko poprzestawiał wczorajszy dzień wolny.
Sam przelot sprawny i przyjemny. Trochę tylko momentami irytowały odgłosy niedotartych klocków hamulcowych. Muszę się wybrać Mamutem na jakieś pagórki i porządnie je przećwiczyć.
Na mecie z przyzwoitym zapasem czasu.
Powrót niespecjalnie spiesznie. Dziś przez Mortimer i Park Hallera do centrum D. G. zobaczyć jak roboty wokół dworca przebiegają. Na razie dalej to wygląda jak po ciężkim bombardowaniu i na drugą stronę torów trzeba się przeprawiać przez schody. Trochę jeszcze potrwa nim będzie się można przez tą okolicę przedostać bez zsiadania z siodełka.
Reszta trasy przez Zieloną i czarny szlak do Łagiszy i dalej przez Stachowe do Parku Żurawiniec. Szybkie zakupy w piekarni i powrót grzecznie asfaltem.
Na zachodzie niebo zaczęło przybierać barwy wojenne. Alerty RCB i ICM obiecują burze po 17:00 i wygląda na to, że może się to sprawdzić.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
37.00km
-
Czas
01:37
-
VAVG
22.89km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start o 6:16.
Warunki całkiem przyjemne, nie za ciepło, nie za zimno. Raczej bez znaczących podmuchów. Sporo słoneczka, choć są i chmurki. Jezdnie mokre po nocnych burzach.
Trasa krótka, przez Będzin. Wariant małobądzki w użyciu mimo tego, że z czasem wąsko było. Założyłem jednak, że więcej stracę czasu omijając rozlewiska na ścieżkach 11-go Listopada i Kościuszki niż nadkładając te kilkaset metrów alternatywnym wariantem.
Na mecie 2 min. zapasu. Sprawny przelot. Bez sensacji.
Powrót w miarę żwawy oklepaną trasą przez Mortimer, Reden, Łęknice, przejazd między Pogoriami, Preczów i Sarnów.
Spokojnie, przyjemnie. Całkiem przyjemne warunki. Lekki ruch powietrza, ciepło, dużo słońca.
Kategoria Praca
Z
-
DST
3.00km
-
Czas
00:11
-
VAVG
16.36km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Runda zaopatrzeniowa. Najpierw do pobliskiej piekarni i powrót. Potem do wsiowego Lewiatana. Ciepło, przyjemnie, słońce za niegroźnymi chmurkami.
Kategoria Inne
DPD
-
DST
35.00km
-
Teren
3.00km
-
Czas
01:39
-
VAVG
21.21km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Miał być dojazd na Mamucie, żeby podocierać klocki hamulcowe, ale trochę mi się przeciągnęła wojna chemiczna z szerszeniami, a potem okazało się, że mimo wymiany dętki znów na tyle ma kapcia. Z opony wyjąłem płatek szkła. Na pewno jednak nie to jest przyczyną bo przy okazji zrobiłem przekładkę opon. Coś musi być nie tak z dętką. Podejrzewam, że coś przy łataniu się nie udało.
Ostatecznie start o 6:15.
Dalej pochmurno, jakby lekki podmuch sprzyjający. Odczuwalnie cieplej niż wczoraj.
Trasa jak wczoraj, przez Będzin w wersji 11-go Listopada i Kościuszki. Przelot w miarę sprawny i bez sensacji. Na mecie 2 min. zapasu.
Powrót w tempie niespiesznym przez Mortimer, Reden, Most Ucieczki, Zieloną, czarny szlak do Łagiszy i Sarnów.
Bez sensacji w przyjemnych warunkach. Ale jakiś wypruty. Zero chęci na większe objazdy.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
38.00km
-
Czas
01:38
-
VAVG
23.27km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start taki sobie - 6:15.
Słoneczko tylko w postaci jaśniejszych miejscami chmurek, tak to całe niebo zaciągnięte. Bez wiatru. Niespecjalnie ciepło.
Trasa krótka, przez Będzin. Tym razem w wariancie 11-go Listopada i Kościuszki.
Przy szpitalu na Zagórzu trafiam na dmuchanie. Tym razem zostałem zaliczony do targetu.
Na mecie spory zapas czasu. Przelot bez sensacji.
Powrót niespecjalnie spieszny trasą minimalnie naciągniętą. Kręcę przez Mortimer, Reden, Łęnice, Piekło, Preczów i Sarnów. Na wsi haczenie jeszcze o piekarnię.
Dość podejrzliwie przyglądałem się całą drogę chmurkom. Raczej ołowiane, choć dość wysoko. Ostatecznie, zgodnie z prognozą ICM-u, nie padało. Raczej też bez podmuchów.
Sam przelot spokojny.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
35.00km
-
Czas
01:36
-
VAVG
21.88km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Na starcie mały zgrzyt. Odkrywam niepokojącą miękkość na tyle Mamuta. Znaczy się gdzieś luft spiernicza. Przekładam kokpit na Błękitnego i ruszam w drogę. Jest 6:11.
Warunki rześkie. Niewielki ruch powietrza ale przy tym zauważalnie niższa temperatura. Chłodno po nogach. Jest też ładne słońce i niewielkie chmurki.
Trasa przez Będzin w wariancie małobądzkim. Mimo dnia targowego przelot bezproblemowy.
Na mecie z minutą zapasu.
Powrót niespecjalnie spiesznie przez Mortimer, Reden, Most Ucieczki, Zieloną, czarny szlak do Łagiszy i Sarnów.
W miarę ciepło ale też i wietrznie. Trochę niegroźnych chmurek nieco przysłaniających słońce.
Przelot bez sensacji.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
37.00km
-
Czas
01:58
-
VAVG
18.81km/h
-
Sprzęt Bottecchia Senales Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Minimalnie lepszy start dzisiaj - 6:11.
Pochmurno, lekki ruch powietrza, zdecydowanie chłodniej niż w ostatnich dniach. Jezdnie suche. Tylko miejscami ślady wczorajszych opadów.
Trasa przez Będzin. Wariant małobądzki. Dzięki tym kilku minutom więcej na starcie mogę jechać spokojniej. Na metę zataczam się z niewielką rezerwą czasu.
Po 14:00 zaczęło padać, potem zrobiła się ulewa, a potem znów padało. Wybywając po 15:00 jeszcze kapało na tyle, że wdziewam płaszczopelerynę i kapcie do chodzenia w wodzie. Z tego też powodu bez większego gięcia: Mortimer, Reden, Łęknice, przejazd między Pogoriami, Preczów i Sarnów.
Płaszczopelerynę zdejmuję w na bieżni P3.
Przez cały powrót niebo zachmurzone ale im bliżej domu, tym jezdnie bardziej suche. Albo mniej padało w mojej okolicy, albo więcej czasu upłynęło i zdążyło przeschnąć.
Sam przelot spokojny i niezbyt spieszny. Na mecie haczenie o paczkomat.
Po powrocie wymieniam Mamutowi klocki na przedzie. Stare zdarte tak, że ledwo trzymały. Teraz będzie podwójna siłownia nim się obie pary dotrą.
Kategoria Praca, KlockiT, Serwis
DPD
-
DST
34.00km
-
Teren
9.00km
-
Czas
01:52
-
VAVG
18.21km/h
-
Sprzęt Bottecchia Senales Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start znów nieszczególny - 6:14.
Na dworze przyjemnie, słoneczko, lekki ruch powietrza, sucho.
Trasa krótka, przez Będzin, w wariancie małobądzkim.
Przez światła na mecie minuta straty.
Sam przelot przyjemny i bez sensacji.
Powrót w tempie mocno niespiesznym i ze sporym udziałem terenu. Na początek przez las zagórski na Reden. Potem Most Ucieczki i Zielona. Stamtąd czarnym szlakiem do Łagiszy, skrótem przy torach na Stachowe i dalej przez pola w stronę DINO. Tam odbijam na Lewiatana i finisz grzecznie asfaltem.
Na powrocie trochę słońca, trochę chmurek i sporo wiatru. Przeciwnego. Powrót przyjemny i spokojny.
Kategoria Praca
Z
-
DST
6.00km
-
Czas
00:21
-
VAVG
17.14km/h
-
Sprzęt Bottecchia Senales Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś tylko jeżdżenie zaopatrzeniowe bo trochę rzeczy do zrobienia i trochę czas poodpoczywać.
Najpierw do najbliższej piekarni i powrót. Potem zwykłe zagięcie do wsiowego Lewiatan głównie uzupełnić zapas piwa.
Potem zwykłe zagięcie do wsiowego DINO.
Ciepło, przyjemnie, słoneczko nie pali jakoś super mocno, lekki ruch powietrza.
Kategoria Inne






















