Praca
| Dystans całkowity: | 114137.00 km (w terenie 6290.00 km; 5.51%) |
| Czas w ruchu: | 5998:30 |
| Średnia prędkość: | 19.03 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 55.00 km/h |
| Liczba aktywności: | 2903 |
| Średnio na aktywność: | 39.33 km i 2h 04m |
| Więcej statystyk | |
DPD
-
DST
33.00km
-
Czas
01:43
-
VAVG
19.22km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dobrze się dziś spało i przez to nieco mi się obsunął rozruch. Start wyszedł o 6:13.
Warunki zbliżone do wczorajszych. Pesymista -3. Optymista 0. Przy gruncie zdecydowanie minus ale niezbyt nachalny. Pochmurno. Jakby lekkie parcie powietrza z północnego wschodu. Jezdnie generalnie suche choć miałem wrażenie, że miejscami pokryte zamarzniętą wilgocią.
Trasa zwykła przez Będzin w wersji małobądzkiej. Bez sensacji i nawet w miarę sprawnie. Na mecie minuta zapasu. Okolice mostu na Lenartowicza coraz bardziej zryte.
Zaraz na wyjściu dostałem zimnym powietrzem w twarz. O! Tak, to się nie będziemy bawić. Wdrażam krótki wariant powrotny przez centrum Zagórza, Makro, Mydlice, Koszelew, Ksawerę i finisz po własnych śladach od targu w Będzinie. Zdecydowanie niespiesznie.
W centrum Zagórza zjeżdżam się zupełnie przypadkowo z Prezesem. Chwilę rozmawiamy, a jakże by inaczej, o sprawach okołorowerowych i klubowych.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
38.00km
-
Czas
02:01
-
VAVG
18.84km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zbieram się dziś w miarę sprawnie i na kołach jestem o 6:04. Jeszcze przed wschodem, ale już jest dość jasno.
Pesymista zeznał -1. Optymista +1. Przy gruncie zdecydowany minus bo ziemia ścięta. Bez wiatru. Pochmurno. Od połowy drogi wolno opadające płatki śniegu.
Trasa bez kombinowania, przez Będzin w wersji małobądzkiej. Na mecie z zapasem 2 min. i zmarzniętymi stopami.
Na powrocie śnieg, wiatr, chmury, słońce. Czasem nawet wszystko na raz. Niezachęcające warunki zarówno do objazdów jak i do naginania.
Trasa prze Mortimer, Reden, Łęknice, przejazd między Pogoriami, Preczów i Sarnów. Na wiosce odchyłka do piekarni i potem od remizy do DINO.
Na Pogoriach pustawo.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
34.00km
-
Czas
01:49
-
VAVG
18.72km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Przyzwoity rozruch i na kołach jestem o 6:05. Można jechać bez spiny.
Warunki lekko się zmieniły. Pesymista i Optymista zgodni w zeznaniach: +1. Przy gruncie raczej poniżej zera. Jest lekki ruch powietrza ale nie bardzo mogłem się zorientować z którego kierunku. Pochmurno. Czasem poleciał jakiś symboliczny płatek śniegu.
Trasa przez Będzin w zasadzie w wariancie małobądzkim. W Sosnowcu lekka zmiana. Przed cmentarzem na Środuli odbijam na ścieżkę przy Blachnickiego i toczę się nią do Lenartowicza. Dzięki temu 1km do przebiegu dojazdowego więcej.
Sam przelot spokojny i bez ekscesów. Na mecie 2 min. zapasu i lekko zmarznięte stopy.
W ciągu dnia kilka razy padało. Raz nawet niezła kołderka się zebrała ale przy dodatnich temperaturach wszystko to spłynęło. Generalnie pochmurno, ponuro, wietrzenie, niesympatycznie. Zero chęci na większe objazdy.
Trasa przez centrum Zagórza na Zuzanny i reszta po własnych śladach w tempie niespiesznym. Przelot bez sensacji.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
38.00km
-
Czas
01:59
-
VAVG
19.16km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start o 6:09. Warunki zbliżone do wczorajszych. Pesymista -8. Optymista -2. Odczuwalnie -5. Bez zauważalnych podmuchów. Czyste niebo. Suche jezdnie.
Trasa przez Będzin ogólnie w wersji małobądzkiej. Mała odchyłka na odcinku od biblioteki do ul. Krasickiego.
Na mecie z zapasem 1 min.
Na powrocie plusik ale ogólnie chłodnawo. I trochę zawiewało. Na pocieszenie trochę słońca.
Trasa lekko udziwniana ale dystans bez szału. Mortimer, Reden, przejazd na Konopnickiej, bieżnia P3 od Mola do przejazdu na P4, Preczów i Sarnów. Na wiosce zagięcie od remizy do DINO i Lewiatana.
Niespecjalnie spiesznie, bez ekscesów.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
34.00km
-
Czas
01:52
-
VAVG
18.21km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Formalnie jeszcze start w nocy ale właściwie to już tylko przed wschodem słońca, a faktycznie już za całkiem niezłej jasności.
Dziś rozruch taki sobie i wyruszam o 6:09.
Pesymista zeznał -7. Optymista, jak to optymista, -1. Odczuwalnie -5. W Będzinie -10. Bez wiatru, dość czyste niebo. Suche jezdnie.
Trasa przez Będzin w wersji małobądzkiej. W miarę sprawnie i bez ekscesów.
Na mecie z zapasem 1 min. i dość konkretnie zmarzniętymi stopami.
Na powrocie termicznie na plus ale bez rewelacji. Do tego słonecznie i raczej bez większych podmuchów.
Trasa powrotna niestandardowa choć dystansowo bez szału. Centrum Zagórza, Makro, Mydlice, Koszelew, Nerka, ścieżka do Grodźca, Gródków i od szkoły powrót po własnych śladach.
Tempo niespieszne, bez ekscesów.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
35.00km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:49
-
VAVG
19.27km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Przeciętny rozruch i start o 6:07.
Warunki niezłe. Pesymista -6. Optymista -1. Odczuwalnie -2, -3. Jakby lekkie parcie powietrza ze wschodu. Już całkiem jasno mimo, że przed wschodem słońca.
Trasa zwykła przez Będzin w wersji małobądzkiej. Sprawnie, bez ekscesów.
Na mecie z zapasem 3 min. Lekko zmarznięte stopy.
Na powrocie chłodno ale już nie mroźno. Podmuchy z północnego wschodu. Trochę słońca.
Trasa bez naciągania przez Mortimer, Reden, przejazd pod torami przy Konopnickiej, Zielona, Preczów i Sarnów. Na wiosce bez gięcia.
Spokojnie, niezbyt spiesznie.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
40.00km
-
Czas
01:54
-
VAVG
21.05km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Mrozik. Ku mojemu zaskoczeniu.
Rozruch taki sobie. Przymarznięta brama. Nawoływanie kota i ostatecznie wytaczam się dopiero o 6:14.
Pesymista zeznał -3. Optymista +1. Zdecydowanie Optymista był w będzie. Grunt zmrożony. Trawy oszronione. Kałuże ścięte. Raczej bez wiatru. Bezchmurne niebo.
Trasa zwykła przez Będzin w wersji małobądzkiej. Sprawnie i bez ekscesów. Starałem się jechać z zaangażowaniem ale zimne powietrze zmuszało do kontroli oddechu i prędkość nie była na tyle duża, żeby nadrobić obsuwę.
Ostatecznie na mecie 3 min. straty i zmarznięte stopy.
Powrót w znacznie przyjaźniejszych warunkach niż poranny dojazd. Wieje, co prawda, z kierunku przeciwnego ale za to jest słonecznie i temperatura na zauważalnym plusie.
Trasa lekko gięta. Mortimer, Reden, Łęknice, Piekło, Preczów, Sarnów. Na wiosce odbicie do wsiowej piekarni za pączkami. Potem ucho od remizy do DINO i Lewiatana.
Przyjemnie, niespecjalnie spiesznie, bez ekscesów. I, co najbardziej cieszy, wszystko to za dnia, którego jeszcze trochę zostaje do wykorzystania po przycumowaniu w domu.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
35.00km
-
Czas
02:01
-
VAVG
17.36km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dojazd na mokro.
Jak się budziłem to za oknem szumiał deszcz. Zgodnie z prognozami miał się ciągnąć do 7:00 ale na wylocie nie padało. Pesymista +4. Optymista +4,5. Podmuchy na tyle niewielkie, że nie zwróciłem nawet uwagi na to, z której strony. Opad miałem na odcinku od świateł na "86" do Starego Będzina. Niezbyt intensywny. Ale cała droga w przeciwdeszczach.
Trasa zwykła przez Będzin. Wariant Małobądzki. Spokojnie i bez sensacji.
Na mecie 2 min. obsuwy. Do szczególnie przyjemnych ten przelot nie należał.
W ciągu dnia kilka razy padało i to różnymi kalibrami. Na wylocie już tylko mokre jezdnie i zimny wiatr.
Trasa bez specjalnego gięcia i w tempie niespiesznym. Mortimer, Reden, nowy przejazd pod torami przy ul. Konopnickiej, Zielona, Preczów i Sarnów. Na wiosce bez gięcia. Po drodze coś tam leciało z nieba ale krótko i w niedużych ilościach. Bywało też słoneczko.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
44.00km
-
Czas
02:23
-
VAVG
18.46km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś dobrze się spało, był dobry rozruch i start o 5:50.
Warunki zgodne z prognozami. Pesymista +2. Optymista +4. Odczuwalnie bliżej Pesymisty. Trochę wiało mniej więcej z zachodu, ale niezbyt intensywnie. 2x przeleciał drobny opad deszczu ze śniegiem. Jezdnie lekko mokre. W sumie niezłe warunki do jazdy.
W związku z rezerwą czasową dziś dojazd nieco naciągnięty. Przez Sarnów do Preczowa. Potem na bieżnię P4, przejazd na P3 i bieżnią do Łęknic. Stamtąd w stronę Redenu i Mortimeru, gdzie mam jeszcze 20 min. rezerwy. Kręcę ścieżką do centrum Zagórza i potem odbijam w stronę Zuzanny i Dworskiej. Do pracy staczam się od strony Mecu już bez zagięć. Ale gdybym miał więcej czasu, to jeszcze miałem opcje na dogięcie.
Na mecie z rezerwą 3 min. Całkiem przyjemny dojazd do pracy.
W ciągu dnia różnie było. Wiało, padało ale na wylocie już całkiem ok. Tzn. dalej wieje, ale nie pada. Termicznie tak sobie.
Objazd gięty nietypowo. Z centrum Zagórza kręcę w stronę Makro i dalej na Mydlice. Na Koszelewie przerzucam się na drugą stronę "94" i przez Warpie i Brzozowicką wpadam na Namiarkowe w drodze na ścieżkę z Zamkowego do Grodźca. Bokiem objeżdżam Dorotkę na ścieżkę do Wojkowic. Za kościołem odbijam na Skrzynówek i dalej ciągnę do Strzyżowic. Stąd już prosto do domu z postojem przy piekarni i paczkomacie.
Nawet przyjemnie się kręciło choć nie za szybko. Kilka razy było trochę opornie pod wiatr. W sumie jednak przyjemnie i bez ekscesów.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
37.00km
-
Czas
01:59
-
VAVG
18.66km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dobrze się spało i rozruch nieco się obsuwa. Start, w związku z tym, również. Ruszam o 6:12.
Warunki jak w prognozie. Pesymista +7. Optymista +8. Wiatr. Deszcz. Ogólnie słabo ale nie tragicznie.
Trasa zwykła przez Będzin w wersji małobądzkiej. Niezbyt spiesznie i bez ekscesów.
Na mecie z stratą 5 min.
Powrót w znacznie lepszych warunkach. Wiaterek dość dobrze podsuszył okolicę. Było też trochę słoneczka przebijającego między chmurami. Zauważalnie spadła temperatura. Przynajmniej odczuwalnie.
Trasa niegięta ale nie po własnych śladach. Mortimer, Reden, Łęknice, przejazd między Pogoriami, Preczó i Sarnów. Na wiosce bez zawijasów.
Pogorie dziś dość pustawe.
Kategoria Praca






















