limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

Wpisy archiwalne w kategorii

Praca

Dystans całkowity:117399.00 km (w terenie 6313.00 km; 5.38%)
Czas w ruchu:6175:44
Średnia prędkość:19.01 km/h
Maksymalna prędkość:55.00 km/h
Liczba aktywności:2996
Średnio na aktywność:39.20 km i 2h 03m
Więcej statystyk

DPD

Poniedziałek, 8 maja 2023 | dodano: 08.05.2023

Niechcemiś. Wytaczam się dopiero o 6:18.
Wieje mniej więcej ze wschodu. Nie jakoś mocno ale za to zimnym powietrzem. Termometr zeznał +5. Jeszcze na starcie widać trochę słoneczka ale szybko niebo zaciąga się chmurami.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Na mecie z obsuwą na 6 min.

Na powrocie nieco cieplej niż rano, ale z wdzianka nic nie ujmuję. W słoneczku, jak nie wiało, nawet było ciepło.
Trasa przez Mortimer, Reden, Zieloną, Preczów i Sarnów. Na wiosce lekkie zaginanie od remizy do Dino i Lewiatana.


Kategoria Praca

DPD

Piątek, 5 maja 2023 | dodano: 05.05.2023

Pierwsze obroty korbą o 6:11.
Cieplej nieco niż wczoraj ale wciąż nie na tyle, by zrezygnować z długiego wdzianka. Więcej chmur. Raczej bez podmuchów.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Sprawnie, spokojnie. Na mecie 2 min. zapasu.

W końcu na powrocie dało się jechać we wdzianku na krótko. Minus taki, że całe długie w plecaku. Jeszcze nie idealnie, ale już blisko warunków przyjemnych. Tylko miejscami w cieniu i pod wiatr było słabo.
Trasa nieco naciągnięta ale bez wielkiej przesady. Ścieżką Blachnickiego przez Środulę w stronę Pogoni i dalej do Czeladzi. W Czeladzi za strusiami ciągnę zrytymi ulicami w stronę mostu na Brynicy i dalej przez Przełajkę do Wojkowic. Mała wspinaczka pod Skrzynówek, potem jeszcze kilka hopek w Strzyżowicach i zjazd do domu.
Całkiem przyjemnie się kręciło. Aż szkoda, że jutro się pogoda rozsypie.


Kategoria Praca

DPDZD

Czwartek, 4 maja 2023 | dodano: 04.05.2023

Toczenie zaczynam o 6:12.
Rześko. Nie sprawdzałem termometru. Na oko powiedziałbym, że jakieś +5, +7. Minimalny ruch powietrza. Bezchmurne niebo.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Dalej pustki na drogach, więc jechało się całkiem przyjemnie i bez ekscesów.
Na mecie równo o 7:00.

Na powrocie słonecznie, lekki ruch powietrza niezbyt ciepłego. We wdzianku nie ma wielkiej różnicy jedynie zamiast kominiarki to bandana i rękawiczki w kieszeniach. No i kurtka rozpięta. Były jednak miejsca, gdzie czuć było chłodek.
Trasa niewydumana przez Mortimer, Reden, Zieloną, Preczów (most dalej stoi) i Sarnów. Na wiosce podjazd do piekarni i potem grzecznie do domu. Szybka zmiana przestrzeni ładunkowej i jeszcze zagięcie obok remizy do wsiowego Lewiatana po zaopatrzenie.
Nawet dobrze się dziś jeździło.


Kategoria Praca

DPD

Wtorek, 2 maja 2023 | dodano: 02.05.2023

Pierwsze obroty korbą o 6:12.
+8. Słonecznie, nieznaczne chmurki, raczej bez podmuchów.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Przy długim weekendzie pustawo na jezdniach.
Na mecie z minutą zapasu.

Powrót pod pochmurnym niebem i przy lekkim wiaterku mniej więcej z północy. Chyba.
Trasa przez Mec, Środulę, Stary Będzin, ścieżkę małobądzką, Zamkowe, Grodziec i Gródków. Od szkoły w stronę żółtego szlaku i remizy. Wjazd do piekarni i powrót od strony Strzyżowic.
Celowo omijałem miejsca, gdzie może być sporo ludzi dzięki temu jechało się spokojnie.


Kategoria Praca

DPD

Niedziela, 30 kwietnia 2023 | dodano: 30.04.2023

A tak se do roboty poleciałem.
Niestety nie dla rozrywki.
Start o 5:59. Warunki takie, że obleci. +9. Schnące jezdnie. Nieco wiatru. Dywan chmur.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Prawie w ogóle samochodów. Jechało się bardzo przyjemnie. Na mecie z zapasem 9 min.

Na powrocie optycznie ładnie. Odczuwalnie słabo. Wiało zimnym powietrzem i słoneczko nie dawało rady tego zmienić.
Trasa przez Mortimer, Reden, Zieloną, Preczów i Sarnów. Na wiosce trochę zaginania od remizy do Dino i potem przez Kasztanową do domu.
Tempo nieambitne. Sporo ludzi w miejscach rekreacyjnych.


Kategoria Praca

DPD

Piątek, 28 kwietnia 2023 | dodano: 28.04.2023

Wstawanie oporne i na kołach jestem dopiero o 6:20.
Termicznie niewiele lepiej niż wczoraj. +2. Raczej bez podmuchów. Sporo słoneczka.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Na mecie 9 min. obsuwy.

Na powrocie cieplej niż rano ale wdzianko na długo dalej w użyciu. Jedynie warstwa podkładowa lżejsza, rękawiczki w kieszeniach i bandana zamiast kominiarki. Słonecznie. Zimny wiatr z północy.
Poza tym jakiś mocno zwalcowany po pracy jestem. Kręcę powrót przez Mortimer i Reden na Zieloną w tempie zupełnie nieambitnym. Na Zielonej chwila postoju i grzanie się w promieniach słońca. Na trochę to mi poprawiło entuzjazm do kręcenia, ale starczyło go ledwo do Preczowa. Przez Sarnów i moją wioskę tempo wybitnie nieambitne.


Kategoria Praca

DPDOZ

Czwartek, 27 kwietnia 2023 | dodano: 27.04.2023

Dziś znów trochę ekstra czynności przedstartowych i wytaczam się dopiero o 6:18. Spóźnienie murowane.
Termicznego szoku część następna. Termometr zeznał 0 stopni. Dobrze, że nie wiało. Było też słoneczko. Jezdnie suche.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Sprawnie, bez ekscesów. Na mecie 6 min. po czasie.

Powrót prawie po własnych śladach w tempie niezabójczym. Temperatura pozostawiała wiele do życzenia i do tego nadawało wiatrem mniej więcej z północy lub północnego zachodu. Było też słoneczko momentami ale nie podgrzewało atmosfery zanadto.
W domu zmiana przestrzeni ładunkowej i jadę zwykłym zagięciem do wsiowego Lewiatana. Wcześniej, żeby się nie gnieść przed samym długim weekendem. I żeby mi niczego nie brakło.
Zwózka zakupów do domu i jeszcze jeden, krótki kurs do paczkomatu. 5 przesyłek. Wykorzystane obie sakwy, plecak i bagażnik. Dobrze, że nie było daleko bo balast trochę ważył.

Udało mi się też włożyć kółeczko Mamutowi. Króciutki test przy domu wykazał, że jest dobrze. Teraz tylko go jeszcze poczyścić.


Kategoria Praca

DPSD

  • DST 43.00km
  • Teren 4.00km
  • Czas 02:22
  • VAVG 18.17km/h
  • Sprzęt Merida Matts TFS 100D
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 26 kwietnia 2023 | dodano: 26.04.2023

Dziś pozbierałem się trochę sprawniej i na kołach jestem o 6:09.
Na starcie lekki szok termiczny. Termometr zeznał +5. Po weekendowych ciepełkach to masakra. Poza tym są podmuchy, co widzę po łopoczących flagach rozwieszonych na słupach. Słoneczko pojawia się szybko, ale jakoś znacząco na podniesienie temperatury nie wpływa.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Dziś udaje się nie stać na przejeździe. Na mecie z zapasem 3 min. i lekko wychłodzonymi końcówkami dolnymi. A myślałem, że to już do jesieni się nie wydarzy. Można powiedzieć, że dysonans poznawczy, na rękach jeszcze czuć lekkie pieczenie opalonej skóry.

Trochę przymarudziłem w pracy, bo chciałem jedną rzecz skończyć. I dobrze się złożyło, bo w trakcie przyszedł sms z serwisu, że koło do Mamuta gotowe. Skończyłem co miałem skończyć i potoczyłem się sosnowieckimi ścieżkami do centrum.
Okazało się, że i piasta, i bębenek są w zasadzie ok. Za to upaprane niemożebnie. Całość wyczyszczona, przesmarowana. Powinno działać.
Do domu wracam czerwonym szlakiem do Milowic i dalej przez Czeladź i Wojkowice (prosta od Orlenu) do celu.
Tempo nieambitne, raz, żeby mi dodatkowy balast na bagażniku nie latał, dwa, że pizgało złem z północy chyba. Po prostu odczuwalnie zimno. Nawet straszyło chmurami i kropelkami.
Kółko uzbroję w gumę i założę może jutro. Dziś już stopień padnięcia za duży.


Kategoria Praca

DPD

Wtorek, 25 kwietnia 2023 | dodano: 25.04.2023

Trochę dziś dodatkowych czynności na rozruchu i na kołach jestem dopiero o 6:13.
Kapie. Niegroźnie ale irytująco. Jezdnie mokre po nocnych opadach. +10. Minimalne ruchy powietrza.
Z konieczności trasa bez kombinacji przez Ksawerę i Mydlice. Sprawnie, bez ekscesów. Na mecie równo o 7:00.

Na powrocie wiaterek, pochmurno, temperatura taka sobie.
Trasa przez Mortimer, Reden, Zieloną, Preczów (most dalej stoi) i Sarnów. Na wiosce wjazd do piekarni i grzecznie do domu.
Trochę przetrzebiło rowerzystów.


Kategoria Praca

DPD

Poniedziałek, 24 kwietnia 2023 | dodano: 24.04.2023

Nawet niezły start - 6:02.
Przy panujących warunkach aż się prosiło o lekkie wygięcie. Kręcę początek jak zwykle przez Ksawerę ale potem zamiast ruszyć na Mydlice, robię zwrot ku dworcowi kolejowemu w Dąbrowie Górniczej. Stamtąd przez Reden i Mortimer do centrum Zagórza.
Termicznie rześko na tyle, że jadę we wdzianku długim ale z lekkimi warstwami. Poza tym słonecznie, raczej bez większych podmuchów.
Na mecie minuta po czasie.

W powrót startuję bez kurtki ale po niecałym kilometrze zmieniam zdanie. Pochmurno wietrznie. Może odrobinę cieplej niż rano, ale bez szału.
Trasa miejscami po własnych śladach. Na początek przez centrum Zagórza w stronę Mydlic i Ksawery. Przy Czarnej Przemszy wbijam na wały i przed targiem zwrot w stronę Namiarkowego. Dalej las grodziecki i od świateł ścieżką do Dino, gdzie jeszcze małe odbicie w stronę Lewiatana i dopiero stamtąd do domu. Kluczenie po to, żeby jechać spokojnie.
Tempo niespieszne. Bez ekscesów.


Kategoria Praca