Praca
| Dystans całkowity: | 115468.00 km (w terenie 6305.00 km; 5.46%) |
| Czas w ruchu: | 6077:43 |
| Średnia prędkość: | 19.00 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 55.00 km/h |
| Liczba aktywności: | 2942 |
| Średnio na aktywność: | 39.26 km i 2h 03m |
| Więcej statystyk | |
DNPD
-
DST
33.00km
-
Czas
01:58
-
VAVG
16.78km/h
-
Sprzęt Bottecchia Senales Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dobrze się dziś spało i rozruch nie dość, że późno rozpoczęty, to jeszcze niemrawy. Wytaczam się dopiero o 6:02.
Na dworze bagno. Temperatura na pewno na plusie choć nie sprawdzałem ile. W nocy spadło nieco białego, ale przy tej temperaturze robi się z tego błoto i potoki wody. Chyba też trochę podwiewało ale jakoś niespecjalnie zwróciłem uwagi, z której strony.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. W miarę sprawnie. Udało się nadgonić nieco. Być może dzięki doluftowanym wczoraj kółkom. Na mecie z obsuwą na 3 min. i lekko uświniony.
Do dupy z taką zimą.
Pizgało złem na powrocie i to z kierunku przeciwnego ale, na szczęście, nie za mocno. Dzięki temu było nawet całkiem przyzwoicie na jezdniach w zakresie wody.
Trasa dokładnie jak dojazdowa. Sprawnie i bez ekscesów.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
33.00km
-
Czas
02:27
-
VAVG
13.47km/h
-
Sprzęt Bottecchia Senales Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś na tyle dobry start (5:35), że toczę się do pracy ścieżkami i chodnikami w tempie niespiesznym. Zresztą jezdniami bardziej bym się uflejał.
Termometr zeznał +2 ale przy gruncie musiało być bliżej zera, może nawet poniżej. Przynajmniej na chodnikach i ścieżkach chrupiący śnieg. Poza tym do kompletu wiatr mniej więcej z południowego zachodu.
Trasa prawie zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Mała odmiana na odcinku od targu do mostu na Czarnej Przemszy. Toczę się ścieżką na wałach zamiast Brzozowicką.
Na mecie z zapasem 13 min.
Powrót w chusteczkowych warunkach. Przez Mec i Środulę do Starego Będzina w zacinającym deszczu ze śniegiem. Reszta trasy, przez ścieżkę małobądzką i od targu po własnych śladach, pod wiatr. Tempo słabe żeby się w przeciwdeszczach nie zagotować.
Temperatura raczej na plusie bo białe się nie utrzymuje. Generalnie odechciewa się w takich warunkach jeździć.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
36.00km
-
Czas
02:25
-
VAVG
14.90km/h
-
Sprzęt Bottecchia Senales Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Na wstawaniu widzę za oknem, że biało więc na rozruchu bez zamulania. Dzięki temu udaje się wytoczyć o 5:40.
Jak się w locie okazało, warunki nie były takie złe, jak się na oko wydawały. Temperatury w okolicach zera. Na chodnikach i ścieżkach biało. Na jezdniach mokro lub zlodowaciałe błoto śniegowe. Do tego dość zauważalny wiatr bardziej z zachodu jak z południa. Na dojeździe pomagał. Na powrocie będzie lekka siłownia.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Sprawnie. Niespecjalnie spiesznie. Na mecie zapas 11 min. Finiszując już widzę zapowiedzi wschodu słońca czyli i od tej strony dzień się robi dłuższy.
Na powrocie termicznie około zera. Odczuwalnie słabo bo sporo wody w powietrzu. Czasem sypnie. Cały czas wiaterek z zachodu. Niezbyt sprzyjające warunki do naginania.
Trasa przez Mortimer, Reden, Zieloną, Preczów i Sarnów. Na wiosce wjazd do piekarni i potem grzecznie, prosto do domu.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
33.00km
-
Czas
02:17
-
VAVG
14.45km/h
-
Sprzęt Bottecchia Senales Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zbieram się na koła o 5:55.
Termometr zeznał -2. Do tego wieje dość zauważalnie z południowego wschodu. Jezdnie suche.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Niespecjalnie spiesznie i bez ekscesów.
Na mecie minuta po czasie. Nawet całkiem nieźle się jechało i nawet nie bardzo zmarzłem. Może dlatego, że mało wilgoci w powietrzu.
W ciągu dnia, zgodnie z prognozą, spadło białe. Nie za dużo. Na jezdniach od razu stopniało. Na chodnikach i ścieżkach się trzymało. Poza tym pizgało złem mniej więcej z południowego zachodu. Temperatura jakby bliżej zera.
Trasa po minimum. Przez Mec i Środulę w stronę Starego Będzina. Potem ścieżka małobądzka i od targu po własnych śladach. Niezbyt spiesznie, żeby się w przeciwdeszczach nie zagotować. Ostatecznie jakoś specjalnie nie były konieczne.
Finisz jeszcze za jasności.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
37.00km
-
Czas
01:58
-
VAVG
18.81km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Mało spania i przez to późniejszy rozruch. Wytaczam się o 6:06.
Musi być poniżej zera, bo trawa oszroniona i chrzęści pod butami. Jezdnie suche i to jest pożądanych ich stan, bo muszę lecieć na Błękitnym żeby się zmieścić w oknie przelotowym. Bez podmuchów.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Sprawnie, bez ekscesów. Na mecie z zapasem 4 min. Całkiem przyjemnie się jechało.
Powrót częściowo pod zimny wiaterek z północnego wschodu. Na szczęście nie jakiś huraganowy. Jedynie zauważalny.
Temperatura raczej na minus ale przy suchych jezdniach specjalnie to nie przeszkadzało.
Trasa przez Mortimer, Reden, Zieloną, Preczów i Sarnów. Na wiosce zwykłe wygięcie od remizy.
Widać już, że dzień dłuższy nawet mimo tego, że niebo równo zaciągnięte chmurami.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
35.00km
-
Czas
02:10
-
VAVG
16.15km/h
-
Sprzęt Bottecchia Senales Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Im bliżej weekendu tym zapał do wcześniejszego rozruchu mniejszy. Dziś taki, że wytaczam się o 5:52.
Warunki całkiem niezłe. Termometr zeznał +1. Jezdnie suche. Podmuchy niewyczuwalne.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Nie było czasu na ekstra zaginanie.
Na mecie 2 min. zapasu.
Powrót bez większego naciągania przez Mortimer, Reden, Zieloną, Preczów i Sarnów. Dziś mała zmiana w trasie. Zamiast ścieżką to przez mostek na Czarnej Przemszy.
Na plusie ale jakoś tak niezbyt przyjemnie. Pochmurno.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
39.00km
-
Czas
02:30
-
VAVG
15.60km/h
-
Sprzęt Bottecchia Senales Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wyszedł dobry rozruch i niezły start - 5:39.
Warunki, jak na styczeń, całkiem dobre. Powietrze niemal w bezruchu. Minimalnie na plusie. Jezdnie nieco mokre.
Kręcę trasę przez Ksawerę i Mydlice. Na Zagórzu mam na tyle dobry czas, że jeszcze robię kilka zagięć. Obok pętli tramwajowej "15" przelatuję w stronę ścieżki Blachnickiego. Wspinam się na Mec i zjeżdżam do mety naciągając przez Południową. Na finiszu 4 min. zapasu. Całkiem dobrze się dziś kręciło.
Powrót przez Mortimer, Reden, Zieloną, Preczów i Sarnów. Trochę korciło mnie żeby naciągnąć jeszcze coś na wiosce, ale ostatecznie odpuściłem.
Jakby się chłodniej odrobinę zrobiło. Do tego lekkie parcie powietrza mniej więcej z północy. Jezdnie nieco podeschnęły. Pochmurno.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
36.00km
-
Czas
02:18
-
VAVG
15.65km/h
-
Sprzęt Bottecchia Senales Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Udało się odespać wczorajsze braki. Dzięki temu dziś wcześniejszy rozruch i start o nieco lepszym czasie - 5:50.
Warunki podobne do wczorajszych. Różnica tylko w ilości zalegającego śniegu. Jest go znacznie mniej.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Sprawnie, niespecjalnie spiesznie, bez ekscesów.
Na mecie rezerwa 6 min.
Na powrocie pochmurno, lekko na plusie, jakiś tam niewielki ruch powietrza, nieco wilgoci na jezdniach.
Trasa dziś przez Mortimer, Reden, Zieloną, Preczów i Sarnów. Na wiosce wjazd do wsiowej piekarni. Finisz bez gięcia.
Na mecie lekko po zachodzie słońca ale jeszcze za jasności.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
32.00km
-
Czas
02:08
-
VAVG
15.00km/h
-
Sprzęt Bottecchia Senales Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kiepsko mi się spało tej nocy. Rozruch przez to niemrawy i start dopiero o 5:56.
Na dworze generalnie mokro i jeszcze biało. Poza tym +2. Jakby lekkie parcie powietrza z północnego wschodu. Mokre jezdnie. Ścieżki i chodniki tak pół na pół białe i czyste. Odczuwalnie niezbyt przyjemnie. Dużo wilgoci w powietrzu.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Sprawnie, choć bez specjalnego pośpiechu.
Na mecie równo o 7:00.
Na powrocie pochmurno, temperatura na plusie, jakieś szczątki mżawki, mokre jezdnie i resztki śniegu. Chyba podwiewało trochę z południowego zachodu.
Trasa po minimum przez Mec, Środulę, Stary Będzin, ścieżka małobądzka i od targu po własnych śladach. Zupełnie brak chęci na objazdy.
Na mecie 2 min. przez zachodem słońca.
Kategoria Praca
DNPNDZD
-
DST
36.00km
-
Czas
02:53
-
VAVG
12.49km/h
-
Sprzęt Bottecchia Senales Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Jednak dziś Mamutem. Wczoraj zacząłem rozbierać koło żeby je do serwisu zabrać. Zanim zablokowałem bacikiem kasetę to przekręciłem kluczem, żeby sprawdzić jak go założyć. Coś chrupnęło i zaczął bębenek chodzić jak trzeba. Skoro tak, to poskładałem wszystko do kupy i dziś do pracy na grubych oponkach.
Start o 5:36.
Na dworze biało. Kosmetycznie biało. Warstwa może tak na 5cm max. Na jezdniach różnie ale głównie ujeżdżony, zbity śnieg. Na ruchliwszych powoli pojawiało się błoto śniegowe.
Termicznie -1. Bez podmuchów.
Trasa prawie zwykła. Kawałek za targiem odbijam z Brzozowickiej w stronę Czarnej Przemszy. Chciałem wałami kawałek przejechać ale się w ciemnościach zamotałem między drzewami i wróciłem na Brzozowicką. Czasu nie było już na ponowne kluczenie więc grzecznie dalej zwykła trasą. Na Mydlicach pojawiły się lekkie mgły i towarzyszyły do finiszu.
Na mecie z obsuwą 3 min. i lekko zmarzniętymi końcówkami dolnymi.
Jedyny plus tego białego taki, że jest jaśniej.
Powrót po minimum. Mec, Środula, Stary Będzin, ścieżka małobądzka, od targu po własnych śladach. W domu chwila na przepak i zwykłe zagięcie do wsiowego Lewiatana.
Tempo niespieszne. Sporo po białym, choć były też czyste miejsca. Gdzie się dało to ścieżkami i chodnikami bo na jezdniach przeważnie mokro i błoto. Temperatura około zera ale odczuwalnie jakoś tak niesympatycznie.
Kategoria Praca






















