limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

Wpisy archiwalne w kategorii

Praca

Dystans całkowity:116278.00 km (w terenie 6313.00 km; 5.43%)
Czas w ruchu:6119:56
Średnia prędkość:19.00 km/h
Maksymalna prędkość:55.00 km/h
Liczba aktywności:2964
Średnio na aktywność:39.24 km i 2h 03m
Więcej statystyk

DPD

  • DST 43.00km
  • Teren 1.00km
  • Czas 01:55
  • VAVG 22.43km/h
  • Sprzęt Merida Matts TFS 100D
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 12 maja 2021 | dodano: 12.05.2021

Pierwsze obroty korbą o 6:09. Warunki niemal idealne. Zdecydowałem się na z zestaw "na krótko" i dało radę. Słonecznie. Raczej bez podmuchów. Temperaturę bym określił na jakieś +14 i wzrastającą.
Trasa przez Sarnów, Preczów, Zieloną, molo P3, Most Ucieczki, Reden, Mortimer i centrum Zagórza.
Poleciało w miarę sprawnie i bez sensacji. Na mecie ze stratą 1 min.



Wg ICM-u dziś ostatni dzień pięknego lata w tym tygodniu. Trochę powrót naciągnąłem ale nie za bardzo.
Trasa przez ścieżkę przy Blachnickiego, Plejadę, Pogoń, Czeladź, Grodziec i Gródków. Umiarkowanie żwawo. Trochę wiaterek nie pomagał ale też i jakoś specjalnie nie spowalniał.
Przelot bez sensacji.


Kategoria Praca

DPOD

  • DST 50.00km
  • Teren 3.00km
  • Czas 02:16
  • VAVG 22.06km/h
  • Sprzęt Merida Matts TFS 100D
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 11 maja 2021 | dodano: 11.05.2021

Start o 6:06. Przyjemnie na dworze. Jeszcze długie spodnie i lekka warstwa z długim rękawem ale już na powrocie na pewno "na krótko". Słoneczko, minimalny ruch powietrza mniej więcej z południa.
Trasa lekko naciągnięta: Sarnów, Preczów, przejazd między Pogoriami, Łęknice, Reden, Mortimer i centrum Zagórza.
Tempo w miarę żwawe. Sam przelot spokojny. Na mecie równo o 7:00.


Na powrocie piękne lato. Dużo słońca, minimalny ruch powietrza, cieplutko. Grzechem byłoby nie pozaginać.
Trasa: ścieżka przy Blachnickiego, ścieżką do Dańdówki, ścieżką do Ludwika, ścieżkami i bocznymi do Stawików, czerwonym szlakiem do Milowic, ścieżką do przejazdu przez "94" w Czeladzi, Przełajka (dalej z wahadłami), Wojkowice i do domu.
Przyjemnie, miejscami nawet całkiem żwawo.


Kategoria Praca

DPD

Poniedziałek, 10 maja 2021 | dodano: 10.05.2021

Miał być lepszy start ale nie wyszło. Wytaczam się o 6:09.
Warunki całkiem przyjemne. Jeszcze długie spodnie na nogi ale na korpusie już bez kurtki. Słoneczko. Lekki ruch powietrza odczuwalny miejscami. Na oko tak z +14.
Trasa nieco gięta. Początek zwykły przez Sarnów i Preczów do Zielonej. Z parku lecę pod molo i dalej do Mostu Ucieczki. Odpuściłem "dworzec PKP" żeby się nie targać po schodach. Przez Reden na Mortimer i finisz zwykłą trasą.
Spokojnie i przyjemnie po drodze. Na mecie 2 min. po czasie. W lekkich butach trochę chłodno po stopach.


Na powrocie lato. Troszkę wysokich chmurek nieco łagodzących operowanie słońca. Lekki wiaterek z południa. Termicznie idealnie.
Kręcę trasę nieco odmienną niż ostatnimi czasy. Trochę żeby urozmaicić, trochę żeby sprawdzić jak stare ścieżki wyglądają.
Przez centrum Zagórza w stronę Makro i dalej do lasu mydlickiego. Potem skrótem na Warpie i przez park w stronę serwisu w Będzinie. Wstępnie umawiam się na przeszczepy w full-u. Dalej przez Zamkowe do lasu grodzieckiego i przez światła na "86" w stronę Lidla i dookoła lasu gródkowskiego by wybyć na Stachowym. Podjazd przy magazynach i przez Park Żurawiniec do piekarni. Stamtąd terenem do Strzyżowic i zagięcie przez Kasztanową do domu.
Przyjemnie, spokojnie, umiarkowanie spiesznie.


Kategoria Praca

DPD

Piątek, 7 maja 2021 | dodano: 07.05.2021

Dojazd po mokrym, ale tak nie bardzo.
Startuję o 6:08. Jezdnie schnące po nocnych opadach. Wiatru jakby nie było albo sprzyjający. Termicznie obleci. Raczej pochmurno.
Trasa przez Sarnów, Preczów, przejazd między Pogoriami, Most Ucieczki, Reden i Mortimer. Na mecie po czasie 4 minuty. Ale przynajmniej bez sensacji po drodze.


Powrót w większości po własnych śladach. Jedynie na odcinku od przejazdu pod "94" do Łęknic trasa alternatywna. I potem przy domu zagięcie do paczkomatu.
Tempo niespieszne bo w sporej części trasy pod wiatr. Do tego im bliżej domu, tym ciemniejsze chmury i opad na horyzoncie. Paczkę jeszcze zdążyłem wyjąć na sucho ale już finisz do domu w opadzie. Na szczęście przed tym najgorszym zdążyłem. Ledwo schowałem rower to zacięło, sypnęło gradem i polało. Przez 3 min.
W ogóle to byłem przekonany, że powrót będzie całkiem na mokro bo sporą część dnia zasuwał rzęsisty deszczyk. Ostatecznie właściwie uszło mi na sucho.


Kategoria Praca

DPD

Środa, 5 maja 2021 | dodano: 05.05.2021

Rozruch w miarę sprawny. Start taki sobie - 6:10.
Pochmurne niebo. Nawet przyjemnie termicznie +11. Lekki, nieprzeszkadzający ruch powietrza.
Trasa przez Sarnów, Preczów i Dąbrowę Górniczą. Na "dworcu kolejowym" w D. G. niespodzianka. Muszę się przetaszczyć z rowerem przez nowe przejście podziemne. Nie ma prowadnic dla wózków więc jest chwila szarpaniny na podejściu.
Sam przelot całkiem składny. Niewiele stania na światłach. Na mecie z minutą zapasu. Całkiem przyjemnie się kręciło. Powrót, niestety, zapowiada się na mokro.


Mokro na powrocie. Na szczęście kapanie nie było jakieś specjalnie mocne. Jedynie zniechęcało do większych objazdów.
Trasa w sporej części po własnych śladach. Kolejno: Mortimer, Reden, Most Ucieczki, Zielona, czarny szlak przez Łagiszę i Stachowe aż pod Park Żurawiniec i finisz po własnych śladach. W miarę sprawnie i raczej spokojnie.


Kategoria Praca

DPD

Wtorek, 4 maja 2021 | dodano: 04.05.2021

Wstaję wcześnie ale mi się rozruch rozjechał bo mi się czytania zachciało o poranku. I nagle okazało się, że jest wąsko z czasem.
Ostatecznie ruszam o 6:14. Zdecydowanie wariant krótki na dojeździe czyli przez Będzin z opcją małobądzką.
Warunki nieco zaskakują. Termometr pokazuje +7 na wysokości pierwszego piętra ale trawy oszronione. Jest rześko choć nie powiedziałbym, że zimno. Ruch powietrza nieznaczny albo sprzyjający. Dużo słońca.
Sam przelot dość sprawny. Na mecie strata 1 min. Gdyby nie stanie na światłach na "86" z Gródkowa do Łagiszy, to by tej drobnej obsuwy nie było.


Popołudnie jak zupełnie inny dzień. Kurtka i bluza polarowa razem z czapką i rękawiczkami jadą w plecaku. Na korpus tylko koszulka z krótkim rękawem. Może nie było jakoś super komfortowo ale dało radę.
Większość powrotu to parcie pod wiatr. Ale w słoneczku. Mimo wymagających warunków jechało mi się bardzo dobrze i całkiem sprawnie.
Trasa powrotna: las zagórski, Reden, Łęknice, przejazd między Pogoriami, Preczów i Sarnów. W lesie bagnisto miejscami.


Kategoria Praca

DPD

Wtorek, 27 kwietnia 2021 | dodano: 27.04.2021

Rozruch w miarę sprawny. Wytaczam się o 6:07.
Na dworze zdecydowanie rześko. Powietrze jakby napierało nienachalnie ze wschodu. Czyste niebo.
Trasa przez Sarnów, Preczów, Zieloną, centrum D. G., Moritmer i centrum Zagórza. Bez sensacji. Sama jazda, ze względu na podłe samopoczucie, wydawała się przez większość trasy oporna. Do tego zmarzły mi palce u dłoni.
Na mecie minuta poślizgu.


Powrót w tempie niespecjalnie spiesznym i w przyjemniejszych okolicznościach przyrody. Co nie znaczy, że jest idealnie. Daleko do tego. Wieje mniej więcej z północy powietrzem niezbyt ciepłym. Sytuację trochę ratuje słońce ale ogólnie chłodno. Na krótkie spodenki bym się nie zdecydował. Tymczasem widziałem nawet biegacza bez koszulki. Są twardziochy w okolicy.
Trasa przez Mortimer, Reden, Łęknice, przejazd między Pogoriami, Preczów i Sarnów. Chyba gdzieś w okolicach Pogorii złapałem kolca w przednią oponę ale zorientowałem się dopiero w Sarnowie, jak zjeżdżałem na posesję do weterynarza. Za miękko koło przeszło po krawężniku. Jako, że przede mną była jeszcze pani z psem, to zabrałem się za serwis. Kolec miał około 1 cm i wyszedł w całości więc wystarczyła wymiana dętki. Zeszło akurat tyle, ile trwała wizyta pieska. Reszta trasy bez ekscesów.


Kategoria Praca

DPD

Piątek, 23 kwietnia 2021 | dodano: 23.04.2021

Gdyby nie powrót Jego Wysokości, to bym wystartował ze 3-5 min. wcześniej, a tak to wyszło, że o 6:07.
Mocno rześko. Właściwie to zimno. Sucho. Słonecznie. Dopiero na finiszu jakieś chmury się sformowały. Ruch powietrza albo korzystny albo jeszcze znacznie nieznaczny.
Trasa mniej więcej taka jak wczoraj: Sarnów, Preczów, Zielona, Muzeum, Mortimer i centrum Zagórza. Małe odchyłki w Preczownie i w drodze na Zieloną skutkujące jednym kilometrem terenu.
Na mecie z minutą poślizgu. Nogi nie były zadowolone z warunków pracy i podawały jakby nieco słabiej. Może też jakiś wpływ na przelot miał fakt, że dziś piątunio.


W ciągu dnia z nieba leciały różne rzeczy. Nawet już powoli godziłem się z myślą, że będzie nędza na powrocie. A tu niespodzianka. Zdążyło podeschnąć. Optycznie ładnie. Słoneczko, chmurki. Jezdnie raczej suche i gdzieniegdzie kałuże. Był też wiatr składający się z zimnego powietrza i kierunku niesprzyjającego. Z tego też powodu tempo nóżka za nóżką żeby się nie szarpać.
Trasa w większości po własnych śladach. Różnica tylko na odcinku od Mortimeru do Zielonej. Ten kawałek przez Reden i Most Ucieczki.
W sumie przyjemny przejazd.


Kategoria Praca

DPD

Czwartek, 22 kwietnia 2021 | dodano: 22.04.2021

Rozruch przeciętny i start o 6:08.
Warunki niezłe. Sporo słońca, nie wieje (lub korzystnie), jezdnie jakby po nocnym opadzie ale generalnie suche. Przyjemnie.
Dziś odmiana trasy dojazdowej. Toczę się przez Sarnów, Preczów, Zieloną, centrum Dąbrowy Górniczej i Mortimer. Wariant dawno nieużywany. Przelot całkiem sprawny i bez ekscesów. Jedynie na rondzie w centrum D. G. chwila niepewności czy mi osobówka i autobus ustąpią pierwszeństwa na zjeździe. Profilaktycznie przyhamowałem ale ustąpili.
Na mecie 2 min. zapasu. Może wrócę do tego wariantu dojazdowego na jakiś czas. O ile start wyjdzie mi o jakiejś przyzwoitej porze.


Powrót w warunkach optycznie pięknych. Jest ładne słoneczko i minimalne chmurki. Sucho. Ale pizga złem mniej więcej z północy lub północnego zachodu. Trochę musiałem pokręcić żeby się rozgrzać.
Trasa przez ścieżkę Blachnickiego ku Środuli i przez Plejadę na Pogoń. Stamtąd ścieżką do będzińskiej Nerki i dalej przez Zamkowe do Grodźca. Potem przez Gródków prosto do domu z minimalnym odbiciem do paczkomatu. Na mecie brakło 100m do 40km ale kilometr niepełny, to kilometr niezaliczony.
Tempo niezbyt zabójcze. Za dużo by było szarpaniny z wiatrem.


Kategoria Praca

DPD

Środa, 21 kwietnia 2021 | dodano: 21.04.2021

Rozruch przeciętnie sprawny i na kołach jestem o 6:11. Warunki całkiem niezłe. Nie jest ciepło ale nie wieje i jezdnie suche. Generalnie pochmurno. Słoneczku czasem jednak udaje się znaleźć jakąś dziurę i poświecić chwilę.
Trasa zwykła przez Będzin w wariancie małobądzkim. W miarę sprawnie i bez sensacji. Na mecie 3 min. zapasu.


Na powrocie kurtka w plecaku. Ładne słoneczko ale powietrze jeszcze chłodnawe. Do tego nieco chmur. Na południowym wschodzie w kolorze ołowianym. Znaczy się może polać, jak ICM ostrzegał. Kręcę bez ociągania.
Trasa przez Mortimer, Reden, Łęknice, przejazd między Pogoriami, Preczów i Sarnów. Na wiosce zawijas pod piekarnię i powrót na zwykłą trasę. Trochę też straszyły chmurki od północy. Nawet kilka kropel dorwało mnie w Preczowie ale ostatecznie powrót na sucho i w słońcu.
Jedynie wiatr dawał trochę do wiwatu. W sumie jednak powrót przyjemny.


Kategoria Praca