limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

Na pocztę

  • DST 40.00km
  • Teren 1.00km
  • Czas 02:02
  • VAVG 19.67km/h
  • Sprzęt Merida Matts TFS 100D
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 16 sierpnia 2021 | dodano: 16.08.2021

Odebrać polecony.
Troszkę gięty dojazd przez Malinowice, Dąbie, Goląszę Górną, Brzękowice Górne, Twardowice, Siemonię, Sączów, Siemonię, Rogoźnik, Wojkowice i Strzyżowice.
Lekki wiaterek, sporo słońca, ciepło. Przyjemne warunki do kręcenia. Tempo niespieszne.


Kategoria Inne

O

Niedziela, 15 sierpnia 2021 | dodano: 15.08.2021

Po głowie chodził mi większy objazd ale jakoś rano mi przeszło. Mimo tego, że wstałem dość wcześnie i był czas zrealizować pomysł, to się jednak nie przemogłem. Zamiast tego nieduży objazd na południowy zachód od bazy.

Na początek przez Przełajkę i Dąbrówkę Wielką do Bytomia. Tam pokręciłem się spacerowo dłuższą chwilę najeżdżając stare kąty.
Potem improwizacyjnie w stronę mniej więcej Tarnowskich Gór. Tam też mi się odechciało jechać i po drodze zjeżdżam do Radzionkowa.

Przez Piekary Śląskie toczę się w stronę Kozłowej Góry. Po drodze podjeżdżam na chwilę pod kopiec ale odpuszczam sobie wspinaczkę na szczyt. W Wymysłowie odbijam do lasu, w którym nieco naciągam trasę. Przejeżdżam pod A1 i wbijam w las po drugiej stronie by wydostać się przy Rogoźniku.

Wzdłuż zbiornika kręcę do przejazdu pod "913". Nowy most już nie taki klimatyczny ale spełnia swoją rolę. Lasem dotaczam się do Góry Siewierskiej. Mały zawijas pod wieżę (wciąż oficjalnie niedostępna) i potem zjeżdżam prosto do domu.

Rano było nawet omalże rześko ale temperatura szybko rosła i na powrocie miałem już niezłą lampę. Jedynie w lasach było całkiem przyjemnie. Trochę podwiewało.


Kategoria Inne

Z

Sobota, 14 sierpnia 2021 | dodano: 14.08.2021

Dziś tylko zaopatrzeniowo choć nienajkrótszymi wariantami.
Na początek do wsiowego Lewiatana z zagięciem przy torach w Gródkowie i remizie na mojej wiosce. Z balastem zjazd do domu.
Potem przez Belną do najbliższej piekarni.
Ciepełko konkretne choć słońce nie jest specjalnie ostre. Raczej bez podmuchów.


Kategoria Inne

DPD

Piątek, 13 sierpnia 2021 | dodano: 13.08.2021

Piątek 13. Mamut kapcia na tyle pokazał :-/ W użycie idzie Błękitny. Szybka przekładka kokpitu i w drogę.
Start o 6:10.
Trasa dla odmiany przez Sarnów, Preczów i Dąbrowę Górniczą. Sprawnie, spokojnie.
Warunki już nie takie ok. Konieczna lekka warstwa długa na korpus. Nogi odczuwają niższą temperaturę i nie podają tak wydajnie.
Na mecie równo o 7:00.


Powrót z questem - podrzucić przesyłkę w Będzinie. W przyjemnych, letnich warunkach kręcę powrót przez Będzin, Grodziec i Gródków.
Niespecjalnie spiesznie i bez sensacji.


Kategoria Praca

DPOD

Czwartek, 12 sierpnia 2021 | dodano: 12.08.2021

Ciut lepszy start - 6:12.
Rześko, słonecznie, bezchmurne niebo, niezauważalne ruchy powietrza.
Trasa przez Będzin w wersji małobądzkiej. Bez sensacji.
Na mecie 3 min. zapasu.


Powrót zaczął się nieco koślawo. Chciałem terenem przeturlać się w stronę Placu Papieskiego. Przetaczam się kawałek i trafiam na ogrodzony teren budowy. Nawrotka i wspinam się w stronę początku ścieżki Blachnickiego. Zwykłą trasą przez Środulę i Pogoń kręcę do Czeladzi. Ścieżką toczę się do cmentarza i spontaniczne zjeżdżam w stronę Rozkówki. No ładnie tu teraz ale za długo nie zabawiłem. Kręcę pod wojkowicki Orlen i potem prosto do domu.
Tempo niespieszne. Warunki przyjemne. Sporo słońca, nieco niegroźnych chmurek i czasem lekkie podmuchy wiatru.


Kategoria Praca

DPOD

Środa, 11 sierpnia 2021 | dodano: 11.08.2021

Dobrze się spało. Przez to rozruch zaczął się znacznie później i wylot na trasę też - 6:18.
Nadganiam ile się da na płaskim. Trasa przez Będzin tym razem w wariancie 11-go Listopada i Kościuszki. Zawsze to kilkaset metrów krócej.
Ostatecznie na mecie jestem równo o 7:00.
Całkiem przyjemny dojazd do pracy.


Na powrocie ładne słoneczko momentami przesłaniane chmurkami. Do tego niepomagający wiatr nawet przyjemnie chłodzący.
Trasa nieco objazdowa. Las zagórski, Reden, Łęknice, Piekło, Ratanice, Kuźnica Piaskowa, Dąbie-Chrobakowe, Malinowice i wjazd do domu.
Przyjemnie, spokojnie, niespecjalnie spiesznie.


Kategoria Praca

DPD

Wtorek, 10 sierpnia 2021 | dodano: 10.08.2021

Start o 6:10.
Na dworze rześko ale mimo tego rezygnuję z długiej warstwy letniej. Jak już się rozgrzałem, to było ok. Sporo słoneczka. Nieistotne ruchy powietrza.
Trasa przez Będzin w wersji małobądzkiej. Spokojnie i całkiem przyjemnie.
Na mecie z zapasem 6 min.


Powrót w przyjemnych warunkach tempem niespecjalnie spiesznym.
Trasa przez las zagórski na Reden i dalej przez Łęknice, Piekło, Preczów i Sarnów prosto do domu.
Zupełnie bez sensacji.


Kategoria Praca

DPD

Poniedziałek, 9 sierpnia 2021 | dodano: 09.08.2021

W nocy deszcz, przed wschodem słońca mgły, na wylocie (6:10) ładne, czyste niebo, schnące jezdnie i raczej bez podmuchów. Rześko.
Trasa przez Będzin w wariancie małobądzkim. Bez sensacji.
Na mecie z zapasem 3 min.


Powrót bez gięcia żeby się wyrobić do stomatologa.
Trasa przez Mortimer, Reden, Most Ucieczki, Zieloną, Preczów i Sarnów. Sprawnie, w miarę szybko.
Warunki bardzo przyjemne. Dużo słońca, nieznacznych ruch powietrza, ciepło.


Kategoria Praca

ZO

Sobota, 7 sierpnia 2021 | dodano: 07.08.2021

Dziś tylko zaopatrzeniowo ale za to z większym, niż zwykle, zaginaniem.
Najpierw do wsiowego Lewiatana z podjazdem pod przejazd kolejowy w Gródkowie i potem pętelka do DINO.
Po rozładowaniu balastu wygięte kółko do wsiowej piekarni. Przez Goląszę Dolną, Dąbie i Malinowice. Potem jeszcze zagięcie obok magazynów w stronę lasu gródkowskiego i przez pola ponownie w stronę DINO i z odbiciem na Lewiatan.
Na więcej jakoś nie miałem dziś ochoty.
Pogoda w miarę przyjemna. Ciepło, wiaterek, słoneczko momentami przesłaniają niedeszczowe chmurki.


Kategoria Inne

DPD

Piątek, 6 sierpnia 2021 | dodano: 06.08.2021

Przez dłuższą chwilę zanosiło się na to, że dojazd z płaszczo-peleryną w plecaku, ale jak wychodziłem, to pojawiły się kropelki i ostatecznie weszła w użycie.
Start o 6:16. Na jezdniach mokro, z nieba kapie, choć już nie tak mocno, jak wczoraj. Zdecydowanie wieje ale chyba dla mnie korzystnie, bo nie czułem jakiegoś większego oporu w trakcie jazdy. Nie zimno, nie ciepło.
Trasa przez Będzin w opcji małobądzkiej. Spokojnie i bez sensacji.
Na mecie strata na 4 min.


Powrót w nieporównanie lepszych warunkach. Co prawda wieje ale za to jest sucho, sporo słoneczka i w miarę przyzwoita pogoda.
Trasa przez Mortimer i Mydlice do centrum Będzina odebrać zamówione wczoraj oponki do Mamuta. Zadziwiająco atrakcyjna cena i na oko wyglądają ok. Mają agresywny bieżnik ale na zimę będą w sam raz. Potem przez Zamkowe,  Grodziec i Gródków do paczkomatu odebrać drugie zamówienie, z dętkami do Mamuta i kilka dodatkowymi drobiazgami. Potem prosto do domu.
Tempo niespieszne. Zupełnie nie chciało mi się naginać.


Kategoria Praca