Praca
| Dystans całkowity: | 118378.00 km (w terenie 6313.00 km; 5.33%) |
| Czas w ruchu: | 6225:01 |
| Średnia prędkość: | 19.02 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 55.00 km/h |
| Liczba aktywności: | 3025 |
| Średnio na aktywność: | 39.15 km i 2h 03m |
| Więcej statystyk | |
DPD
-
DST
36.00km
-
Czas
01:47
-
VAVG
20.19km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Lepszy start niż wczoraj - 6:17 - ale mogło być lepiej. Powinno być lepiej. A tak to pozostaje potem przykładać się do kręcenia.
Warunki całkiem przyjemne. W nocy padało i jezdnie nie zdążyły wyschnąć. W powietrzu też jest sporo wilgoci. Niebo raczej pochmurne, choć tu i tam przez dziury przebija słoneczko. Odczuwalnie dość ciepło, przyjemnie. Optymista zeznał +15.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Sprawnie. Bez ekscesów.
Na mecie z obsuwą na 3 min.
Na powrocie słonecznie, wietrznie wiatrem niezbyt ciepłym. Prawie przyjemnie.
Powrót bez gięcia większego. Mortimer, Reden, przejazd na Konopnickiej, Zielona, Preczów i Sarnów. Na wiosce zwykłe wygięcie od remizy.
Niespiesznie i bez ekscesów.
Kategoria Praca
DPDZD
-
DST
35.00km
-
Czas
01:45
-
VAVG
20.00km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Bardzo kiepsko poszedł dziś rozruch. Do tego jeszcze zapowiedziane kapanie i instalacja przeciwdeszczy. Ostatecznie wytaczam się o 6:23.
Kapanie wydało mi się słabsze, niż wieszczyły prognozy. Temperatura w sam raz żeby za bardzo się nie zagotować w płaszczopelerynie.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Bez ekscesów. Niespecjalnie spiesznie. Na mecie konkretna obsuwa - 9 min.
Powrót w bardzo przyjemnych warunkach. Rewelacyjnych wręcz porównując do poranka. Cieplutko, sporo słońca, nieinwazyjny wiaterek.
Trasa bez zaginania. Przez Mortimer i Środulę w stronę Starego Będzina. Ścieżką Kościuszki i 11-go Listopada w stronę targu i reszta po swoich śladach. Na finiszu odbieram paczkę i do domu.
Dłuższa chwila przerwy i jeszcze kółeczko na pierwszą wizytę w niedawno otwartej Stokrotce. Wykończenie w stronę Dino i do domu.
Spokojnie, bez ekscesów.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
38.00km
-
Czas
01:45
-
VAVG
21.71km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zanosiło się na dobry start ale wyszło jak zwykle. Ruszam o 6:15.
Warunki o niebo lepsze od wczorajszych. Optymista zeznał +11, ale ośmieliłbym się powiedzieć, że odczuwalnie było może nawet +14. Słoneczko. U mnie jezdnie suche, dalej częściowo mokre. Raczej bez podmuchów.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Bez ekscesów.
Na mecie 1 min. po czasie. Ogólnie wrażenie z jazdy takie, że lekko opornie. Jednak czas przelotu tego nie wykazuje.
Na powrocie omalże przyjemne warunki. Słoneczko. Lekki wiaterek. Prawie idealna temperatura.
Trasa przez Mortimer, Reden, Łęknice, Preczów i Sarnów. Na wiosce wjazd do piekarni.
Spokojnie, bez ciśnienia, bez ekscesów.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
36.00km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:50
-
VAVG
19.64km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start trochę obsunięty. Zaspany kot koniecznie chciał do domu i chwila zeszła na obsłudze zdarzenia. Wytaczam się ostatecznie o 6:17.
Pochmurno. Pół drogi w niegroźnej kropli. Niewielkie ruchy powietrza. Termicznie słabo.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Na mecie z obsuwą na 5 min.
Na powrocie pogoda znacznie lepsza. Sucho. Słonecznie. Niestety termiczne niewiele lepiej niż rano. Trochę wiaterku.
Trasa jedna z oklepanych: Mortimer, Reden, przejazd na Konopnickiej, Zielona, Preczów i Sarnów. Na wiosce wygięcie od remizy do Dino i Lewiatana.
Niespiesznie. Bez ekscesów.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
35.00km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:47
-
VAVG
19.63km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start byłby wcześniejszy ale kot wrócił z nocki i trzeba było mu postawić michę przed wyjściem. Wytaczam się przez to o 6:13.
Warunki rześkie. Sporo wilgoci w powietrzu sprawia, że odczuwalnie jest raczej chłodnawo. Jezdnie suche. Słonecznie. Raczej bez podmuchów.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Bez sensacji. Niespecjalnie spiesznie. Na mecie równo o 7:00.
Powrót we wdzianku "na krótko" ale bez komfortu termicznego. Szybko słoneczko schowało się za chmurami. Do tego dość konkretnie wiało. Z tego też powodu tempo raczej spacerowe, żeby się nie szarpać zbytnio.
Trasa przez Mortimer, Reden, przejazd przy Konopinickiej, Zieloną, Preczów i Sarnów.
Spokojnie, bez ekscesów.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
33.00km
-
Czas
01:37
-
VAVG
20.41km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dość mocno obsunięty start - 6:20. Zapraszanie kota na dwór zajęło dłuższą chwilę, ale w końcu poszedł dobrowolnie.
Warunki całkiem przyjemne. Jest pochmurno i w powietrzu sporo wilgoci. Za to termicznie odczuwalnie całkiem przyjemnie. Powiedziałbym, że +16, +17. Może nawet więcej. Jezdnie generalnie suche. Bez podmuchów.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Sprawnie, bez ekscesów. Na mecie 3 min. obsuwy.
Powrót po dość konkretnych opadach ale już schnących jezdniach. Odczuwalnie zrobiło się chłodniej. Dalej pochmurno.
Powrót bez gięcia przez Mec, Środulę, Stary Będzin i od targu po swoich śladach. Niespiesznie, bez sensacji.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
38.00km
-
Czas
01:48
-
VAVG
21.11km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
No i zjeżdża pogoda. Rano przez chwilę słońce, chwilę, jaką zajęło mu przejście między horyzontem a warstwą chmur. Potem zrobiło się szaro i ponuro. Optymista zeznał +15. Faktycznie jest przyjemniej niż wczoraj. Powietrze w minimalnym ruchu.
Start o 6:12.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Tempo takie sobie. Ledwo udaje mi się dociągnąć na metę o czasie.
W ciągu dnia nieco pokapało ale do czasu startu niemal wyschło. Było też nawet całkiem ciepło. A i wiaterek nie uprzykrzał. Jedynie słońca mało. Właściwie cały czas za chmurami.
Powrót minimalnie naciągnięty. Przez Mortimer i Reden w stronę Łęknic. Na bieżniach P3 i P4 raczej luźno. Potem Preczów i Sarnów. Na wiosce odbicie do wsiowej piekarni i potem już grzecznie prosto do domu.
Przyjemny, spokojny powrót w tempie przyjemnym.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
36.00km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:45
-
VAVG
20.57km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wyjazd na styk - 6:16.
Warunki takie, że rześko. Pesymista zeznał +9. Słonecznie. Bez zauważalnych podmuchów.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Po drodze jeden taki co trąbił nie wiem o co na pustej drodze.
Na mecie minutę po czasie.
Powrót przez Mec, Środulę, Stary Będzin, ścieżki przy Kościuszki i 11-go Listopada, Zamkowe, Grodziec i Wojkowice.
Cieplej niż rano ale bez szału. Tyle, że dało się jechać we wdzianku na krótko. Słońce niewyraźne, sporo (jeszcze) niegroźnych chmur. Wiaterek.
Przelot bez ekscesów.
Kategoria Praca
DPDZD
-
DST
38.00km
-
Teren
3.00km
-
Czas
02:00
-
VAVG
19.00km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Niedospany zbieram się mozolnie do startu. Ostatecznie udaje się wybyć o 6:15.
Dziś znacznie przyjemniej o poranku. Zauważalnie cieplej. Na tyle, że rezygnuję z długiej warstwy na korpus. Słonecznie. Bezwietrznie.
Trasa przez Ksawerę i Mydlice. Sprawnie, bez sensacji. Na mecie z zapasem 2 min.
W końcu miłe lato na powrocie. Cieplutko, wiaterek. Słońce nieco niewyraźne.
Trasa bez większego gięcia przez Mec i Środulę w stronę Starego Będzina. Potem ścieżkami przy Kościuszki i 11-go Listopada w stronę Zamkowego skąd przez las grodziecki na światła na "86". Potem między magazynem Lidla a budującym się Panattonim do lasu gródkowskiego. Stamtąd jeszcze trochę drobnych zawijasów przez Kolejową ku remizie i do domu.
Po dłuższej przerwie jeszcze zwykły zawijas do wsiowego Lewiatana po zaopatrzenie.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
33.00km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:38
-
VAVG
20.20km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Tak dobrze, się spało, że właściwie jeszcze powinienem tkwić w tym stanie. Nawet kot był tego samego zdania i długo kazał się budzić. Przez to wytaczam się dopiero o 6:15.
Warunki zbliżone do wczorajszych. Rześko, słonecznie, minimalny ruch powietrza.
Trasa jak wczoraj, przez Ksawerę i Mydlice. 2x mnie dziś wyprzedzali bez zachowania bezpiecznego dystansu. Jego macie były w użyciu.
Na mecie z obsuwą na 2 min.
Na powrocie przyjemne lato. Lekki wietrzyk, słonecznie, ciepło. Omalże tak jak lubię.
Powrót bez większego kombinowania i naciągania. Przez Mec i Środulę w stronę Starego Będzina. Ścieżką małobądzką do stadionu i dalej wzdłuż Czarnej Przemszy na drugą stronę Alei Kołłątaja. Za targiem przez Namiarkowe do lasu grodzieckiego i potem już po własnych śladach do domu.
Spokojnie, bez ekscesów, niezbyt spiesznie.
Kategoria Praca






















