Praca
| Dystans całkowity: | 115399.00 km (w terenie 6305.00 km; 5.46%) |
| Czas w ruchu: | 6074:05 |
| Średnia prędkość: | 19.00 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 55.00 km/h |
| Liczba aktywności: | 2940 |
| Średnio na aktywność: | 39.26 km i 2h 04m |
| Więcej statystyk | |
DPD
-
DST
33.00km
-
Czas
01:41
-
VAVG
19.60km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Chwila nieudanych negocjacji z drapieżnikiem i wyjazd dopiero o 6:07.
+13 ale odczuwalnie nawet nie tak źle. Miejscami nad polami lekkie mgły. Bez podmuchów. Nieco niegroźnych chmurek na niebie. Słońce niemrawo wstaje.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z obsuwą na 1 min.
Na powrocie przyjemnie choć już bez upałów. Na finiszu termometr zeznał +24. Poza tym lekki waterek. Słońce nieco przesłonięte delikatnymi chmurkami.
Trasa powrotna krótka, przez Ksawerę i Mydlice. Nawet dość sprawnie poszło.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
33.00km
-
Czas
01:48
-
VAVG
18.33km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start o 6:06. Mimo namawiania drapieżnik postanowił nie wychodzić.
Warunki optycznie słabe. Pochmurno, szaro. Termicznie do przyjęcia. +15. Bez podmuchów. Sucho.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z minutą zapasu.
Na powrocie pochmurno i lekkie podmuchy ale raczej przyjemnie. Na finiszu termometr zeznał +21.
Trasa krótka przez Mydlice i Ksawerę. Bez objazdów by szybko dotrzeć do domu i wypuścić drapieżnika na obchód.
Kategoria Praca
DPDZD
-
DST
38.00km
-
Czas
02:06
-
VAVG
18.10km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Trochę grzebania na rozruchu i start dopiero o 6:08.
+16. Bez zauważalnych podmuchów. Miejscami na polach lekkie mgiełki. Nawet przyjemnie.
Trasa przez Ksawerę i Mydlice.
Na mecie równo o 7:00.
Na powrocie lato z lekkim wiaterkiem jakby z zachodu. Słońce za chmurami i atmosfera, jakby miała być burza.
Trasa przez Mortimer i Park Hallera do centrum Dąbrowy Górniczej. Potem w stronę Huty Bankowej i dalej na Ksawerę. Znów trafiam na opadające zapory więc z rozpędu obieram kierunek na Aleję Kołłątaja, przez cmentarz zjeżdżam ku Nerce i dalej na Łagiszę, a potem prosta do domu.
Dłuższa przerwa na wciągnięcie nieco kalorii i potem zwykłe zagięcie do wsiowej Stokrotki po zaopatrzenie.
Tempo nieambitne bo każda część dzisiejszego kręcenia z balastem. Albo w plecaku, albo w sakwach.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
36.00km
-
Czas
01:56
-
VAVG
18.62km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start o 6:06. Chwilę zajęły negocjacje z drapieżnikiem.
Warunki o tyle lepsze niż wczoraj, że nie pada. Ale za to chłodniej. +14. Niby tylko kilka stopni różnicy ale odczuwalnie duży skok. Początkowo mgły. Potem słoneczko.
Trasa przez Ksawerę i Mydlice bez udziwnień.
Na mecie z zapasem 2 min.
Na powrocie przyjemne lato.
Trasa przez Mortimer, Reden, Zieloną (chwila na ławeczce w słoneczku), Preczów i Sarnów. Na wiosce wjazd do piekarni i stamtąd prosto do domu.
Niespecjalnie spiesznie.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
36.00km
-
Czas
01:59
-
VAVG
18.15km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start o 6:04.
W nocy zaczęło kapać, zgodnie z prognozą pogody, i miało kapać na całej trasie dojazdu. Zgodnie z prognozą. Tak też i było. Na szczęście deszczyk taki niezbyt intensywny. Temperatura w okolicach +15, +17 więc też nie było źle. Bez podmuchów. Nie idealnie ale też nie tragicznie.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie równo o 7:00. Stan uwodnienia zgodny z założeniami czyli dojazd ok.
Na powrocie omalże idealnie. Słoneczko, sucho, nieznaczne ruchy powietrza i termicznie prawie dobrze.
Trasa przez Mortimer, Aleję Róż, Park Hallera, dworzec kolejowy w Dąbrowie Górniczej, ścieżką na Ksawerę, zakosami w stronę Alei Kołłątaja, przez cmentarz w stronę Nerki i dalej ku Łagiszy. Od świateł na "86" po swoich śladach bez gięcia.
Tempo nieambitne. Przyjemnie się jechało.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
38.00km
-
Czas
02:03
-
VAVG
18.54km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start o 6:01.
Mgły jeszcze konkretniejsze niż wczoraj. Termicznie na +15.
Trasa przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z minutą zapasu.
Na powrocie lato. Niezbyt nachalne słoneczko, lekkie ruchy powietrza. Przyjemnie.
Trasa powrotna przez Mortimer, Reden, Łęknice, Preczów i Sarnów (wahadło przesunęło się już do Psar). Na wiosce zagięcie do piekarni i stamtąd grzecznie prosto do domu.
Sypnęło ostatnio suchymi liśćmi. Sporo zrzuciły topole. Ale inne drzewa też już zaczynają.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
34.00km
-
Czas
01:49
-
VAVG
18.72km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Skończyło się dobre. Powrót do codziennego rzeźbienia.
Start o 6:00. Formalnie po wschodzie słońca ale jakoś tak szaro przez mgły. Termicznie na +14. Bez podmuchów.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 5 min.
Widać, że już po wakacjach. Na drogach zdecydowanie większy ruch.
Na powrocie przyjemne ciepełko, słoneczko i lekkie podmuchy.
Trasa przez Mydlice i Ksawerę. W Gródkowie odbicie pod remizę i dopiero stamtąd zjazd do domu.
Przyjemnie się wracało.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
33.00km
-
Czas
01:48
-
VAVG
18.33km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś trochę lepiej ze startem, ale bez rewelacji - 6:07.
Termometry zeznały +14 i +15. Czyste niebo. Bez podmuchów.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie równo o 7:00.
Odniosłem wrażenie, że dzisiaj w okolicy kręciło się więcej motorów niż zwykle. Jakiś zlot w okolicy?
Uczciwe lato na powrocie.
Trasa krótka przez Mydlice i Ksawerę. Na finiszu piekarnia.
Motory dalej rzucały się w oczy.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
41.00km
-
Czas
02:19
-
VAVG
17.70km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dobrze się dziś spało i cała procedura rozruchu zdrowo się obsunęła. Wytaczam się o 6:12.
Rześko ale nie tragicznie. Dolny termometr wskazał +14. Czyste niebo. Bez podmuchów.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie ze stratą 5 min.
Na powrocie przyjemne lato.
Trasa kombinowana. Przez ścieżki Blachnickiego i Mieroszewskich toczę się w stronę Plejady i sprawdzić jak się sytuacja z mostami przedstawia. Jeden już jest przejezdny, a drugi jeszcze. Dalej toczę się w stronę Klubu Kiepury i do Czeladzi. Stamtąd zwykłą trasą do Wojkowic i od Orlenu prosto do domu.
Tempo spacerowe. Od wiosny jakoś nie mogę w sobie powera do napierniczania wyrobić. Czyżby jakieś ukryte skutki po pandemii?
Kategoria Praca
DPD
-
DST
36.00km
-
Czas
01:58
-
VAVG
18.31km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start o 6:08.
Rześko. Jeden termometr zeznał +10, drugi +12. Poza tym słonecznie i bez podmuchów.
Trasa przez Ksawerę i Mydlice. Na mecie z minutą obsuwy.
Na powrocie przyjemne lato.
Trasa przez Mortimer, Reden, Zieloną, Preczów i Sarnów. Na wiosce wjazd do piekarnie ale zakupy nie wychodzą. Kręcę do piekarni bliżej domu i tam załatwiam mniej więcej, co chciałem. Powrót bez gięcia.
Na finiszu termometr w cieniu zeznał +27. Miło.
Kategoria Praca






















