limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

Wpisy archiwalne w kategorii

Praca

Dystans całkowity:117366.00 km (w terenie 6313.00 km; 5.38%)
Czas w ruchu:6173:58
Średnia prędkość:19.01 km/h
Maksymalna prędkość:55.00 km/h
Liczba aktywności:2995
Średnio na aktywność:39.20 km i 2h 03m
Więcej statystyk

DNPD

Wtorek, 3 lutego 2026 | dodano: 03.02.2026

Dobry rozruch i start o 5:36. Jest czas na spokojne kręcenie.
Na termometrze -7. Zauważalne podmuchy ze schodu. Czasem coś poprószy. Jezdnie suche.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Finisz równo o 7:00 ze zmarzniętymi końcówkami dolnymi. Dopiero w D.G. mi się przypomniało, że podgrzewacze mam jeszcze od zeszłej zimy.

Na powrocie nieco cieplej ale jeszcze poniżej zera. Za to wiatr w plecy.
Trasa przez Mortimer i Ksawerę (dziś wyrabiam się przed zaporami). Finisz obok targu i fabryki domów na ścieżkę przy "913".
Tempo słabawe. Na lekkim odcięciu jechałem.


Kategoria Praca

DPD

Poniedziałek, 2 lutego 2026 | dodano: 02.02.2026

Wg planu powrót do regularnego jeżdżenia. Jak wyjdzie, to się okaże.
Start nieco później - 8:26 - więc dojazd za jasności. Poza tym -9. Zauważalne parcie powietrza ze wschodu. Jezdnie suche.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza (pas od ronda w stronę D.G. zapachołkowany, Policja na sygnale i zababrana jezdnia; w pracy się dowiedziałem, że sfajczył się jakiś samochód).

Powrót przez Mydlice (drugie rondko i ścieżka przy Makro zrobione), Ksawerę (nadziewam się na opuszczone zapory na przejeździe więc odbijam do Alei Kołłątaja) i między Nerką a Zamkiem w stronę targu i dalej ku Łagiszy. Od fabryki domów prosto do domu z zawinięciem do piekarni.
Warunki ciut lepsze niż rano, ale nie wiele. Może o to, że wiatr raczej popychał.

Ogólnie dobrze się jechało. Jak na warunki zimowe to tempo przyzwoite.


Kategoria Praca

DNPND

Czwartek, 27 listopada 2025 | dodano: 27.11.2025

Miał być wcześniejszy start ale pojawiło się kilka czynności do wykonania przed tymże. Wytaczam się o 5:41.
Symbolicznie dosypało. Na termometrach +2. Lekko prószy.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż (z buta dla rozgrzania stóp), Mortimer i centrum Zagórza.
Fatalnie mi się dziś jechało. Wydolność padła całkowicie. Tylko tempo spacerowe. Doszedłem do wniosku, że odpuszczę sobie dojazdy do pracy w grudniu i ograniczę się tylko do kręcenia wokół komina (głównie zakupy). Zobaczę, czy taka przerwa da jakieś pozytywne rezultaty. Jak nie, to może będzie trzeba jakiegoś lekarza odwiedzić, żeby mi przegląd zrobił. Człowiek cały czas ma wrażenie, jakby dopiero co 18 lat skończył, a tu już lada dzień piąty krzyżyk będzie.
Na mecie z obsuwą na 17 min. i lekko wychłodzonymi końcówkami dolnymi.
Po drodze widziałem kilku walczących i całkiem sporo śladów.

Na powrocie mignęło nad horyzontem słoneczko, choć cały dzień było pochmurno. Termicznie po zachodzie słońca zauważalnie spadła temperatura. Na jezdniach nieco podeschło.
Trasa powrotna przez Mortimer, Park Halleta i Ksawerę. W tempie równie nędznym jak o poranku.


Kategoria Praca

DNPND

Środa, 26 listopada 2025 | dodano: 26.11.2025

Udaje mi się poprawić rozruch co i tak nie przekłada się na dobry finisz. Wytaczam się o 5:41.
Jezdnie mokre ale nie na tyle, żeby chlapało spod kół. Na termometrach +3. Bez podmuchów.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza. Mniej więcej w Łagiszy pojawiły się pierwsze grudki zmarzniętego śniegu i rozpędzały się przez całą drogę. To, co spadło na trawy, powoli się kumulowało. Na jezdniach topniało.
Finisz ze stratą 4 min. i lekko wychłodzonymi końcówkami.

Powrót w warunkach, jakie zapowiadał ICM. Do 16:00 równy opad śniegu. Potem przejście w drobne prószenie. Termicznie około zera. Bez znaczących podmuchów.
Trasa zwykła przez Mortier, Park Haller i Ksawerę. Tempo mocno spacerowe. Generalnie słabo mi się jechało powrót.
Było trochę śladów świadczących o tym, że inni też walczą.


Kategoria Praca

DNPND

Wtorek, 25 listopada 2025 | dodano: 25.11.2025

Mimo szczerych chęci znów nie udaje się wyjechać z dostatecznym zapasem czasu. Start o 5:47.
Cały dojazd w kropli. Niezbyt mocnej, na szczęście. Termometry zeznały +3. Jeszcze nie zdążyło wytopić wszystkiego na ścieżkach rowerowych.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie ze stratą 8 min. i lekko wychłodzonymi końcówkami. W butach sucho. Ogólnie jechało się nawet dobrze, a na pewno lepiej niż wczoraj.

Start do powrotu na sucho ale finisz już w konkretnym deszczyku. Na szczęście temperatura na plusie i bez wiatru.
Trasa przez Mortimer, Park Hallera i Ksawerę. Kropelki pojawiły się na Ksawerze. Początkowo niegroźnie stopniowo przyspieszyły i na finiszu już kapało dość uczciwie.
Rzutm na taśmę piekarnia i szybko do domu.


Kategoria Praca

DNPND

Poniedziałek, 24 listopada 2025 | dodano: 24.11.2025

Start o 5:48. Dużo za późno. Obsuwa murowana.
Termometry zeznał -2 i -3. Kot, który był się wypuścił na dwór, wracał bardzo szybko.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż (deptana z buta żeby rozgrzać stopy), Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie obsunięty o 24 min. i ze zmarzniętymi wszystkimi końcówkami.
Słaby dojazd.

Na powrocie minimalnie cieplej niż rano. Poza tym pochmurno.
Trasa powrotna jak zwykle ostatnimi czasy przez Mortimer, Park Hallera i Ksawerę.
Tempo spacerowe. Tym razem aż tak nie zmarzłem.


Kategoria Praca

DPD

Sobota, 22 listopada 2025 | dodano: 22.11.2025

Zupełnie nieplanowany, awaryjny wyjazd do pracy, do oddziału w Dąbrowie Górniczej.
Tam przez Sarnów, Preczów, bieżnię P4 na Piekło i wzdłuż torów przy Pogorii 1 do Gołonoga.
Załatwiwszy co było do załatwienia wracam przez Aleję Zagłębia Dąbrowskiego, Most Ucieczki, Zieloną, czarny szlak do Łagiszy i wokół lasu Gródkowskiego.
Tempo spacerowe. Wyjątkowo słabo mi się dziś jechalo.
Termicznie miejscami pewnie poniżej zera. U mnie termometry zeznały +1 i +2. Pochmurno. Lekkie parcie powietrza z zachodu.
Mało ludzi w terenie.


Kategoria Praca

DNPND

Piątek, 21 listopada 2025 | dodano: 21.11.2025

Rozruch sprawny dzięki czemu udaje mi się dokapać rano oleju do przewodu przedniego hamulca w Błękitnym.
Wytaczam się 5:56.
Termometry zeznały +1 i +2 ale odczuwalnie zimno.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Operacja dolania oleju nie załatwiła problemu hałasującego hamulca. Z denerwującym stukaniem dociągnąłem za skrzyżowanie przy Biedronce w Łagiszy. Tam się zatrzymałem, zluzowałem zacisk przedniego koła, ścisnąłem klamkę hamulca i na nowo zablokowałem zacisk koła. Ruszam i cisza. W końcu.
Finisz z zapasem 1 min. i nawet nie bardzo wychłodzonymi końcówkami.

Na powrocie zero słoneczka. Termicznie na granicy zera. Odczuwalnie nieprzyjemnie. Tyle dobrze, że sucho.
Trasa powrotna testowo przez Mydlice i Ksawerę. Okolice Makro dalej rozgrzebane. Rowerem da się przejechać ale same ścieżki jeszcze niegotowe. Może na święta się wyrobią.
Finisz już za konkretnych ciemności po wizycie w piekarni. Tempo niespieszne.


Kategoria Praca, Serwis, Olej hamulcowy

DNPND

Czwartek, 20 listopada 2025 | dodano: 20.11.2025

Dziś udaje się lepiej z rozruchem i na kołach jestem o 5:57.
Warunki zbliżone do wczorajszych. Sucho. -1 i 0 na termometrach. Bez podmuchów.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 2 min. i nawet nie tak zmarzniętymi końcówkami.

Na powrocie niezbyt pogodnie i wietrznie. Termicznie słabo. Miejscami od rana woda zamarznięta.
Trasa powrotna przez Mortimer, Park Hallera i Ksawerę.


Kategoria Praca

DNPND

Środa, 19 listopada 2025 | dodano: 19.11.2025

Nie udaje się z rozruchem zupełnie. Wytaczam się o 6:05.
Pizga złem. Jeden termometr zeznał -2, drugi 0. Przy gruncie ewidentnie minus - szron na trawach. Poza tym sucho. Raczej bez podmuchów.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z obsuwą na 9 min. i zmarzniętymi wszystkimi końcówkami.
Zimy jeszcze nie ma a już jej nie lubię.

Start powrotny przy ładnym słoneczku ale odczuwalnie dalej zimno. Plus taki, że przynajmniej sucho i jeszcze spokojnie mogę śmigać na slickach Błękitnego. Jak popada, to przy tych temperaturach będzie trzeba się przesiąść na balony Mamuta.
Trasa powrotna bez finezji. Mortimer, Park Hallera i Ksawera. Na finiszu piekarnia. Tempo niespieszne.
Coś przy przednim hamulcu mi lekko stuka. Chyba będzie trzeba dolać płynu do przewodu.


Kategoria Praca