Praca
| Dystans całkowity: | 118345.00 km (w terenie 6313.00 km; 5.33%) |
| Czas w ruchu: | 6223:15 |
| Średnia prędkość: | 19.02 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 55.00 km/h |
| Liczba aktywności: | 3024 |
| Średnio na aktywność: | 39.15 km i 2h 03m |
| Więcej statystyk | |
DPD
-
DST
30.00km
-
Teren
2.00km
-
Czas
01:40
-
VAVG
18.00km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Nie udaje mi się poprawić startu. Znów wytaczam się o 6:10.
Dziś jeszcze ujdzie, bo warunki w miarę dobre. Tzn. temperatura zawodzi i wisi w okolicach -4. Ale nie wieje. Na jezdniach sucho. Nieco niegroźnych chmurek.
Trasa o kilometr krótsza. Zamiast wjechać na Brzozowicką przy targu w Będzinie cisnę do końca Odkrywkową i kawałek wertepkami wybijam się niedaleko mostu na Czarnej Przemszy. Czasowo zysku nie ma wielkiego. Reszta trasy jak zwykle przez Ksawerę i Mydlice. Na mecie z zapasem 1 min. i zmarzniętymi końcówkami dolnymi.
Powrót dokładnie po swoich śladach. Pogoda przez szybkę wyglądała na genialną. Badanie organoleptyczne wykazało, że to podpucha. Słoneczko nie równoważyło zimnego wiatru, który na dodatek część drogi wiał z kierunku przeciwnego. Dlatego też tempo spacerowe.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
33.00km
-
Czas
01:57
-
VAVG
16.92km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rozruch był dobry ale ostatecznie na kołach jestem dopiero o 6:10.
-2 i to bezsporne. Na szczęście jezdnie suche więc jechało się bezpiecznie. Trochę podwiewało jakby z północnego wschodu.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Na mecie z obsuwą na 2 min. i zmarzniętymi końcówkami dolnymi.
Powrót prawie po własnych śladach. Trochę odgiąłem między mostem na Czarnej Przemszy a skrzyżowaniem przy fabryce domów i potem od Dino do Lewiatana.
Tempo ślimacze bo warunki nie zachęcają do objazdów i naginania. Temperatura pewnie na plusie ale odczuwalnie ujemnym. Wiało z kierunków przeciwnych zimnym powietrzem.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
36.00km
-
Czas
01:58
-
VAVG
18.31km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wytaczam się o 6:10.
+1. Nieco wiało jakby z północnego zachodu. Jezdnie miejscami mokre. Obawiałem się, że mogą być śliskie odcinki, ale na szczęście, nie trafiłem na takie.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Na mecie z obsuwą na 5 min.
Na wylocie słoneczny ale niezbyt ciepły dzień. Do tego dość zauważalnie wiało z północy, czyli sporo powrotu opornego.
Trasa przez Mortimer, Reden, Zieloną, Preczów i Sarnów. Most na Czarnej Przemszy przed Preczowem jeszcze nie rozebrany.
Tempo niespieszne.
Kategoria Praca
DNPOD
-
DST
52.00km
-
Czas
02:40
-
VAVG
19.50km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Przy piątku leniwy rozruch i wytaczam się o 6:13.
+9. Nieco chmurek. Suche jezdnie. Jakby startujące podmuchy z południa.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Trochę udało się podgonić ale ostatecznie jestem minutę po czasie na mecie.
Powrót ze sporym uchem. Kręcę przez Mortimer, Reden i Zieloną w stronę ścieżki do Preczowa i dalej na bieżnię przy P4. Ładnie się nią leciało aż do Wojkowic Kościelnych. Niemalże cały odcinek z wiatrem. Potem już nie było tak lekko. Przez Przeczyce do Twardowic i dalej Najdziszowa i Nowej Wsi. Tam zwrot na Twardowice i przez Górę Siewierską prosto do domu.
Ostatnie 8km jeszcze dodatkowo w kropelkach. Nie za mocnych, ale przy wietrze niezbyt przyjemnych.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
36.00km
-
Teren
4.00km
-
Czas
01:56
-
VAVG
18.62km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
17 stopni różnicy. Wczoraj -11, dziś +6. Poza tym pochmurno, suche jezdnie, jakieś niewielkie ruchy powietrza.
Wytaczam się o 6:08.
Zwykła trasa przez Ksawerę i Mydlice. Sprawnie, bez ekscesów. Na mecie z zapasem 3 min.
Na powrocie pochmurno, wietrznie (z kierunku głównie zachodniego) i cieplej niż rano.
Trasa przez Mortimer, Reden, Zieloną, czarny szlak przez Łagiszę do Parku Żurawiniec. Chwila przerwy na wizytę w piekarni i powrót bez gięcia do domu.
Tempo niespieszne bo zupełnie mi się nie chciało szarpać z wiatrem.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
36.00km
-
Czas
02:04
-
VAVG
17.42km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Szok termiczny na rozruchu. Termometr zeznał -11. Myślałem, że żartuje, ale organoleptyczne badanie sytuacji wykazało, że musi być coś koło tego.
Na szczęście nie wiało. Jezdnie tylko miejscami śliskie ale i tak gdzie się dało parłem chodnikami i ścieżkami. Wschodzące słońce spotyka mnie na przejeździe kolejowym na Ksawerze.
Start o 6:06. Trochę czasu tracę na ustawieniu nowego lusterka. W końcu się poddałem, złożyłem je i pojechałem bez jego wsparcia. Pobawię się na powrocie, kiedy to nie będzie mnie już czas cisnął.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Udało się bez uślizgów i gleb.
Na mecie z obsuwą na 9 min. i zmarzniętymi końcówkami dolnymi.
Powrót w o wiele przyjemniejszych warunkach. Słoneczko, suche jezdnie. Niestety przy tym dość zauważalny, chłodny wiatr mniej więcej z zachodu.
Trasa przez Mortimer, Reden, Zieloną, Preczów i Sarnów. Bez zagięć. Niespiesznie.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
33.00km
-
Czas
02:05
-
VAVG
15.84km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zima kąsa.
Termometr zeznał -1. Na jezdniach śladowe ilości śniegu. Nietopniejące. Lekkie parcie powietrza jakby z południowego zachodu. Do pracy pomagało.
Start o 6:06. Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Ostatnie 4km w przyspieszającym opadzie śniegu. Finisz już po białych jezdniach. Na mecie 4 min. rezerwy.
Jak tak będzie sypało i nie podskoczy temperatura, to powrót może być interesujący.
Przez cały dzień zadymka, słońce, zadymka, słońce. Nie inaczej w trakcie jazdy. Przez to tempo słabe. Trasa prawie po własnych śladach. Przy centrum logistycznym Lidla skręcam w stronę lasu gródkowskiego żeby sprawdzić jak wygląda kawałek szlaku rowerowego żółtego. Słabo wygląda. Częściowo zasłany gałęziami z wycinki, częściowo rozjeżdżony i rozmokły.
Na własne ślady wracam przy torach w Gródkowie i grzecznie do domu jedynie hacząc o piekarnię i paczkomat. Przyszły nowe lusterka na kask. Poprzednie przez nieuwagę złamałem. Teraz inne. Jutro test. Jest w innym kształcie, na krótszym ramieniu. Może zda egzamin.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
33.00km
-
Czas
02:00
-
VAVG
16.50km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zmiana czasu. Mimo tego rozruch w miarę dobry. Wytaczam się 6:04.
+7. Schnące jezdnie. Trochę dmucha. Pochmurno. I ciemno.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Na mecie z zapasem 4 min.
Na powrocie pochmurno, dość zauważalny wiatr z północnego zachodu i do tego zimny. Z tego też względu powrót niemalże po własnych śladach. Jedyna różnica, to kawałek po wałach Czarnej Przemszy.
Tempo niespieszne, żeby się bez potrzeby nie siłować z wiatrem. Bez objazdów.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
36.00km
-
Czas
01:56
-
VAVG
18.62km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Nawet nieźle dziś poszedł rozruch. Wytaczam się o 6:03.
Jest zauważalnie cieplej niż wczoraj, ale nie patrzyłem na termometr. Powiedziałbym, że mogło być ponad +10. Do tego niegroźne kapanie i jakby lekki ruch powietrza ze wschodu.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. W centrum Zagórza mam na tyle dobry czas, że jeszcze zaginam przez Kosynierów.
Na mecie z rezerwą 3 min.
Powrót pod pochmurnym niebem, w kropelkach podobnych do porannych, przy lekki wiaterku i ciepełku na tyle dużym, że mogłem kurtkę wieźć w plecaku.
Trasa przez Mortimer i Park Hallera do centrum Dąbrowy Górniczej. Potem od dworca kolejowego ścieżką na Ksawerę i reszta drogi po własnych śladach.
Niezbyt spiesznie.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
36.00km
-
Czas
01:45
-
VAVG
20.57km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Bardzo oporny rozruch i na kołach jestem dopiero o 6:18.
Słonecznie. Odrobinę chłodniej niż wczoraj. Raczej bez podmuchów.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Starałem się nieco podgonić ale tak bez przesady.
Ostatecznie na mecie z obsuwą na 4 min.
W ciągu dnia było trochę słoneczka. Potem zaczęło wiać i naciągnęło chmury. Termicznie lepiej niż rano. Można było pozbyć się nieco izolacji.
Trasa przez Mortimer, Reden, Zieloną, Preczów i Sarnów. Na wiosce bez gięcia. Na finiszu kilka niegroźnych kropel.
Budują już przeprawę rowerowo-pieszą na Czarnej Przemszy na granicy Dąbrowy Górniczej i Preczowa. Wkrótce rozbierają most.
Kategoria Praca






















