limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

Wpisy archiwalne w kategorii

Praca

Dystans całkowity:118345.00 km (w terenie 6313.00 km; 5.33%)
Czas w ruchu:6223:15
Średnia prędkość:19.02 km/h
Maksymalna prędkość:55.00 km/h
Liczba aktywności:3024
Średnio na aktywność:39.15 km i 2h 03m
Więcej statystyk

DPD

Poniedziałek, 31 lipca 2023 | dodano: 31.07.2023

Rozruch przeciętnie sprawny. Na kołach jestem o 6:05.
+18. Pochmurne niebo w sposób niedeszczowy. Miejscami przedziera się słoneczko. Lekki ruch powietrza.
Trasa początkowo jak zwykle, do Ksawery. Tu trafiam akurat na opadające zapory na przejeździe. Żeby nie marnować 5 min. wbijam w teren wzdłuż torów i kręcę do centrum Dąbrowy Górniczej. Stamtąd przez Park Hallera na ścieżkę Alei Róż i dalej Braci Mieroszewskich do centrum Zagórza. Finisz Szymanowskiego.
Na mecie równo o 7:00. Całkiem przyjemny dojazd do pracy.

Na powrocie raczej pochmurnawo. Temperatura w sam raz. Lekkie podmuchy.
Trasa kombinowana. Początek przez las zagórski. Potem Reden i Zielona. Ścieżką do Preczowa. W Sarnowie zaraz za światłami w stronę Parku Żurawiniec, gdzie kilka wygięć. Wjazd na chwilę do piekarni i finisz przez teren do Strzyżowic, skąd zjazd do domu.
Niezbyt spiesznie za to całkiem przyjemnie.


Kategoria Praca

DPDZD

Piątek, 28 lipca 2023 | dodano: 28.07.2023

Udaje się rozruszać dzisiaj nieco sprawniej i na kołach jestem o 6:05.
Pochmurno w sposób niedeszczowy. Nieco wieje ale powietrze nie jest chłodne. Termometr, który pokazuje zwykle wyższe odczyty, zeznał dziś prawie +19.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Nie za spiesznie. Na mecie z zapasem 4 min.

Powrót w tempie niespiesznym. Warunki nawet przyjemne. Słoneczko. Wiaterek. Nie ma upału ale też nie jest chłodno. W ciągu dnia padało, czego śladów na powrocie już niewiele.
Trasa przez las zagórski, Reden, Zieloną, Preczów i Sarnów. Na wiosce też bez gięcia. W domu szybki przepak i potem zwykłe zagięcie do wsiowego Lewiatana. Powrót bez objazdów.


Kategoria Praca

DPD

Czwartek, 27 lipca 2023 | dodano: 27.07.2023

Trochę grzebany rozruch i pierwsze obroty korbą dopiero o 6:13.
Rześko. Jeden termometr zeznał +12, drugi +14. Słonecznie. Bez zauważalnych podmuchów. Jeszcze trochę wilgoci w powietrzu czuć i miejscami widać na jezdniach.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Sprawnie. Mimo tego na mecie 2 min. obsuwy.

Powrót w nieco lepszych warunkach. Słonecznie, wiaterek, temperatura znacznie bardziej przyjazna.
Trasa niewydumana: Mortimer, Reden, Zielona, Preczów i Sarnów. Na wiosce wjazd do wsiowej piekarni. Reszta grzecznie prosto do domu.


Kategoria Praca

DPD

Środa, 26 lipca 2023 | dodano: 26.07.2023

Zbieram się nie tak do końca sprawnie. Nie mogłem się zdecydować na to, w jakim wystąpić wdzianku. Padało. Na jezdniach mokro. W powietrzu widać wilgoć. Pochmurno. W prognozie, że może padać. Ostatecznie decyduję się na krótkie wdzianko i kapcie do chodzenia w wodzie. Długie spodnie i płaszczopeleryna jadą w plecaku. Przez te dylematy wytaczam się o 6:09.
Termometr zeznaje +19. Coś tam lekko wieje, ale niegroźnie.
Trasa zwykła przez Ksawerę (3 min. stania na przejeździe) i Mydlice (zlało mnie konkretnie). Na mecie z obsuwą na 3 min. Dla odmiany tu całkiem sucho.
W sumie nawet nieźle się jechało.

Powrót po własnych śladach. Mokro, nieprzerwany, choć słaby, opad. Do tego przez część drogi wiatr na twarz. I jeszcze spadła zauważalnie temperatura. Zupełnie warunki niezachęcające do objazdów.


Kategoria Praca

DPD

Wtorek, 25 lipca 2023 | dodano: 25.07.2023

Start przeciętny - 6:06.
Na dworze ładne słoneczko. +19. Bez większych podmuchów. Na jezdniach miejscami ślady po wczorajszych opadach ale generalnie suche.
Trasa zwykła przez Ksawerę (stanie na szalabanie) i Mortimer. Na mecie z obsuwą na 3 min. W ogóle wrażenie z jazdy takie, że opornie.

Ze słonecznego dnia zrobił się pochmurny, a na godzinę przed powrotem też deszczowy. Kapanie jeszcze z kategorii ostrzegawczych.
Decyduję się na skrócenie powrotu. Większość po własnych śladach. Jedyna różnica to przelot przez las na Mydlice i potem przez las na Odkrywkową. Reszta bez zmian. Tempo zupełnie nieambitne, żeby się nie zagotować. Wybywając z lasu przebrałem się w przeciwdeszcze. Ostatecznie nie kapało na tyle mocno, żeby jakoś bardzo się przydały.


Kategoria Praca

DPS

Poniedziałek, 24 lipca 2023 | dodano: 24.07.2023

Nawet dobry rozruch i na kołach jestem o 6:03.
O włos mniej niż +20. Niezbyt nachalne słoneczko. Raczej bez podmuchów.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Na mecie z zapasem 6 min.
Dziś chyba odstawię Błękitnego do serwisu. Coś w okolicach korby stuka jak tylko nieco mocniej depnę, a miejsc, gdzie depnąć muszę, jest sporo.

Ścieżkami Blachnickiego i Kombajnistów do centrum Sosnowca, do Plastrów Miodu oddać rowerek do serwisu. Mam nadzieję, że skutecznie rozprawią się z tym uporczywym stukaniem.
Do serwisu pogoda lampa. Podczas powrotu zbiorkomem przez Będzin powoli nazbierało się chmurek i na mecie wygląda tak, jakby niedługo miało zadeszczyć. Na radarach widać, że sunie ściana wody.


Kategoria Praca, Korba, Serwis

DPDZD

Piątek, 21 lipca 2023 | dodano: 21.07.2023

Przy piątku bardziej leniwy rozruch i start dopiero o 6:11.
+18. Raczej bez podmuchów. Słońce momentami przedziera się przez chmury. Te, na szczęście, są niedeszczowe.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Wrażenie takie, jakby się nie jechało za rewelacyjnie, ale w czasie przelotu wielkiej różnicy w stosunku do dnia wczorajszego to nie ma.
Na mecie z obsuwą na 3 min.

Powrót w przyjemnych warunkach choć dzień jakiś taki niewyraźny. Ale jest przynajmniej cieplej niż rano.
Zaczynam od stoczenia się w stronę Rowu Mortimerowskiego i od tej strony docieram do ronda w centrum Zagórza. Potem Przez Mortimer i Reden na Zieloną i do Preczowa ale tym razem nie ścieżką. Reszta grzecznie przez Sarnów i do domu z haczeniem o paczkomat.
Tu chwila na przepak i zagięciem obok remizy lecę po zaopatrzenie do wsiowego Lewiatana. Finisz bez gięcia.


Kategoria Praca

DPD

Czwartek, 20 lipca 2023 | dodano: 20.07.2023

Zbieram się w miarę sprawnie i na kołach jestem o 6:05.
+19. Wietrznie. Pochmurno. Na samym starcie już kropelki. Chwilę się zastanawiałem, czy wdziewać przeciwdeszcze, ale ostatecznie postanowiłem spróbować bez nich. To była dobra decyzja. Do końca przelotu jeszcze kilka razy mnie kropelki nawiedzały w ilościach niegroźnych.
Trasa przez Ksawerę (chyba z 7 min. stania na przejeździe) i Mydlice. Na mecie, w kropelkach, z minutą obsuwy.

Na powrocie słoneczko między chmurami i nie za ciepły wiaterek z zachodu. Chłodniej niż przez ostatnie dni, ale ujdzie.
Powrót lekko gięty. Przez ścieżkę Blachnickiego na środulską górkę przetoczyć się między nowymi obiektami. Potem przez Plejadę na Pogoń i ścieżką do Będzina. Po drodze odbijam na 12% na Syberkę i kładką pod M1. Na światłach na "94" na drugą stronę i wertepkami ku Czeladzi. Okazało się, że fajna droga terenowa do Grodźca już zagrodzona a obejścia wyraźnego jeszcze ludzie nie wydeptali. Wracam na asfalt i przez Czeladź toczę się do Grodźca. Przed mostem zjazd w prawo, pod most i na teren w stronę Rozkówki i dalej do Wojkowic. Od cmentarza komunalnego do Orlenu i prosta do domu.
Tempo, jak to na Mamucie, nie za duże ale jechało się przyjemnie.


Kategoria Praca

DPD

Środa, 19 lipca 2023 | dodano: 19.07.2023

Krzywo dziś mi rozruch poszedł i na kołach jestem dopiero o 6:15.
Rześkie +18. Raczej bez podmuchów. Słonecznie.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Sprawnie i nawet żwawo. Na mecie z obsuwa na 4 min.

Na powrocie przyjemnie ciepło, wiaterek, słoneczko.
Trasa przez las zagórski, Reden, Zieloną, czarny szlak przez Łagiszę i Stachowe do Parku Żurawiniec. Chwila przerwy na zakupy we wsiowej piekarni i powrót przez wioskę z odchyłką po drodze na żółty szlak. Do domu podjeżdżam od przeciwnej strony, niż wyjeżdżałem rano.
Z niespodzianek, to przyuważyłem kolejne ogniowo uszkodzone. Po drodze do lasu zagórskiego na chwilę przystanąłem i wykułem przerwane zastępując je spinką. Muszę sprawdzić, czy jeszcze mi jakieś "dziewiątki" zostały :-) Nie bardzo potrafię sobie przypomnieć momenty, w których do takiego defektu by mogło dojść.


Kategoria Praca

DPDZD

Wtorek, 18 lipca 2023 | dodano: 18.07.2023

W miarę dobry start - 6:04.
Rześkie +19. Nieco podmuchów. Sporo słoneczka. Miejscami jeszcze nie wszystko suche.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Sprawnie, bez ekscesów. Na mecie z zapasem 3 min.

Powrót w przyjemnym słoneczku, którego pracę nieco schładzał wiaterek. Niezbyt mocny i zdecydowanie chłodnawy.
Trasa przez Mortimer i Reden na Zieloną i dalej przez Preczów do Sarnowa, gdzie drugim zjazdem przetaczam się do Parku Żurawiniec. Stamtąd do Malinowic i polnymi drogami do Strzyżowic. Wykańczam przez Kasztanową.
W domu dłuższe przywitanie z drapieżnikiem, przepak i zwykłe zagięcie do wsiowego Dino. Z zakupami prosto do domu.
Nawet przyjemnie się kręciło.


Kategoria Praca