Praca
| Dystans całkowity: | 116431.00 km (w terenie 6313.00 km; 5.42%) |
| Czas w ruchu: | 6127:15 |
| Średnia prędkość: | 19.01 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 55.00 km/h |
| Liczba aktywności: | 2968 |
| Średnio na aktywność: | 39.24 km i 2h 03m |
| Więcej statystyk | |
DPOD
-
DST
44.00km
-
Teren
1.00km
-
Czas
02:20
-
VAVG
18.86km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
+9 na starcie. Na wstawainiu było sucho a na wyjeździe już nie. Na szczęście było po deszczu i końcówka mżaweczki. Generalnie dojechałem suchy choć miałem w trakcie jazdy wrażenie, że w butach mokro.
Dziś niestandardowo. Wczoraj zamówiłem w Rowerowej Norce jeden gadżet i umówiłem się z Tomkiem na osobisty odbiór w Dąbrowie Górniczej przy "Dżimmim" ;-) W związku z tym start dziś dużo wcześniejszy bo o 5:35. Środek nocy. Czołówką posiłkuję się jednak tylko na kilku nieoświetlonych odcinkach a generalnie jazda na czuja w świetle latarni. Na szczęście bez przygód. O tej porze moje wioski jeszcze śpią.
W D. G. wymiana: gotówka za gadżet i chwilę rozmawiamy. Tomek jednak dziś nieco poza oknem startowym więc ruszamy. Na rondzie ciężarówka z GLS-u jednak decyduje się nas nie zgarnąć. Jedziemy w stronę Mydlic. Ja odbijam na kierunek zagórski a Tomek jedzie dalej na Mydlice.
Jako że miałem jeszcze trochę czasu to zawijam sobie kilkoma bocznymi uliczkami w spacerowym tempie i wracam potem na standardowy dojazd czyli obok Expo Silesia i przez centrum Zagórza.
Się mi przypomniało, że mi dziś 3x GPS wyskoczył z uchwytu na kierownicy. Na miejscu przyglądnąłem się sprawie i widać, że uchwyt relingowy już jest zużyty. Wyrobiło się miejsce, w którym blokuje się zaczep od urządzenia. Muszę go wymienić. Dobrze, że zawsze przed jazdą okręcam smyczkę wokół kierownicy i lampki. Dzięki temu nie posiałem go w drodze.
Jak, że droga do pracy dziś przez Dąbrowę wypadła to powrót musiał być inną trasą. Tak więc wyszło tak, że pojechałem na Plejadę, dalej Chemiczną w stronę Czeladzi i przez Wojkowice do domu. Zmiana sakwy i jeszcze kółeczko do wsiowego Lewiatana.
Tempo raczej takie sobie. Stosunkowo silny wiatr i do tego jeszcze chłodny z kierunku wmordewindu. Poza tym jezdnie mokre więc też czasem było trzeba delikatnie przebijać się przez kałuże. W sumie jednak jechało się przyjemnie. Jedynie stopy dają znać, że już by trzeba jakieś solidniejsze podkowy założyć. Od jutra chyba regularna jazda w trekkingach.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
35.00km
-
Czas
01:35
-
VAVG
22.11km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
+6 na starcie. W użycie idzie pełna wersja "na długo". Czapka również. Jezdnie miejscami suche. Mglisto. Jeszcze trochę i czołówka będzie absolutnie niezbędna :-/ Teraz mam ją już zamocowaną na stałe na kasku.
W sumie spokojny dojazd do pracy. Jedynie na Lenartowicza jakiś kozak wyprzedzał we mgle na drugiego. Gdybym jechał samochodem to by było gorąco.
W ciągu dnia przebijało się trochę słoneczka ale powrót z pracy pod chmurami w chłodnym wietrze. Na szczęście na sucho. Dziś jakoś nie miałem ochoty na zaginanie więc przez D. G. obok urzędu miasta na molo przy Pogorii 3. Dalej przeskok przez tory na Pogorię 4 i potem zwrot do Preczowa i dalej przez Sarnów do domu. Jechało się w sumie dobrze.
Kategoria Praca
DPOD
-
DST
45.00km
-
Teren
3.00km
-
Czas
02:20
-
VAVG
19.29km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
+10 na starcie. Pochmurno choć słoneczko pod koniec dojazdu próbowało się przebić przez dziury w chmurach. Drogi w większości delikatnie mokre. W Łagiszy coś obok mnie zatrąbiło. Nie wiem czy na mnie, czy na coś innego w każdym bądź razie nie rozpoznałem pojazdu i tym bardziej kierującego. Właściwie to nawet nie zwróciłem uwagi czy za kierownicą ktoś siedzi. Jedyne co mnie interesowało, to to czy jest na swoim pasie ;-)
Potem jeszcze jakaś "złotówa" miała coś do powiedzenia jak z nerki w Będzinie zjeżdżałem w stronę Sosnowca. Nie zjechałem z lewego pasa bo w zatoczce stał autobus, który lada moment miał ruszać. Pewnie "złotówa" się oburzył, że mu drogę tarasuję czy coś tam. Jedynie widziałem, że się produkuje ale w ogóle nie zrozumiałem o co mu chodzi. Zrobiłem mu "pa-pa" i jechałem dalej swoje. Jak się będzie tak dziadek ekscytował w czasie jazdy, to mu w końcu pikawa strzeli. Ale to już nie mój problem. Strasznie nerwowe te ludzie.
Poza tym całkiem fajny przejazd do pracy.
Tak zacząłem się rozglądać za jakimś rozwiązaniem na zimę w sensie rowerek inny. Coś, co by się sprawdziło nawet na lodzie czyli więcej niż 2 koła. I takie coś mi się trafiło. Super sprawa. Tylko ta cena...
Po pracy wertepkami do Dąbrowy Górniczej i dalej w stronę Pogorii 3. Przez Łęknice na Piekło i asfaltem objazd Pogorii 4 do zjazdu na Kuźnicę Piaskową. Dalej przez Dąbie-Chrobakowe, Malinowice przy osiedlu na wertepki w stronę Strzyżowic i do domu.
Trochę zagiąłem powrót ale na więcej nie miałem już sił i ochoty. Dość silny i chłodny wiatr mocno utrudniał. Za dnia ładne słoneczko ale na powrocie dywan chmur i raczej nie za ciepło. Przynajmniej nie padało. Jednak mam wrażenie, że rano jechało się lepiej.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
34.00km
-
Czas
01:42
-
VAVG
20.00km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wstawałem to jeszcze było sucho. Na wyjeździe mżawka ale przynajmniej stosunkowo ciepło: +11. Wiaterek mniej więcej z zachodu. Jednak było pewne, że dojazd na sucho nie ujdzie. Na światłach między Gródkowem a Łagiszą dojeżdżam do króliczka i jadę za nim aż do nerki w Będzinie. Przy stadionie przystanek po upgrade śniadania i dalej już bez przerw do celu. Generalnie spokojny dojazd do pracy. Na miejscu nawet nie jestem jakoś specjalnie przemoczony.
Po pracy na początek do Dąbrowy Górniczej do optyka naprawić okulary - po ślepości źle się jeździ ;-p Potem przez "dworzec kolejowy" na Zieloną i dalej przez Preczów i Sarnów do domu z małym przystankiem we wsiowym Lewiatanie. Momentami coś tam mżyło ale udało się wrócić na sucho. Jedynie wiatr taki, jakby wieszali od samego rana.
Kategoria Praca
DP PTTK D
-
DST
41.00km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:54
-
VAVG
21.58km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
+7 na starcie. Sucho. Trochę chmurek na niebie ale niedeszczowych. Jedzie się całkiem dobrze choć już niestety wdzianko "na długo". Jeszcze tylko zamiast czapki bandanka. Jednak i na nią chyba niedługo przyjdzie pora.
Po pracy dziś spotkanie w PTTK. Waldek będzie opowiadał o swojej wyprawie do Gruzji i w końcu pokaże nam zdjęcia. Tak więc obok Placu Papieskiego, przez Kombajnistów i Wawel na Plac Ćwierka. Jeszcze nikogo nie ma z klubu więc jest czas spokojnie uruchomić sprzęt. Wkrótce zjawia się Waldek i po kolei schodzą się pozostali klubowicze. Lista tych obecnych również na BS w sekcji "Uczestnicy" ;-)
Waldek opowiada naprawdę bardzo ciekawie o swoim wyczynie. Pomimo tego, że już część z tego słyszałem i tak dobrze się słucha zwłaszcza, że tym razem opowieści towarzyszą zdjęcia. Poza tym jeszcze nie wszystko zdążył nam opowiedzieć przed spotkaniem i tym razem ujawnił kilka nowych historii. Było i strasznie, i wesoło, i czasem bardzo życiowo. Nie takie typowe zwiedzanie ale poznawanie kraju, ludzi. Czas szybko biegnie i nim opowieść dobiegła końca zrobiła się 19:00. Mieliśmy jeszcze oglądnąć nasze zdjęcia z Bieszczad, Rajdu Szlakiem Wisły i ze Zlotu w Wilkasach ale po prostu brakło czasu. Może za miesiąc.
Nim jednak wybywamy upływa jeszcze godzina. Wszyscy rozmawiają z wszystkimi. Niby przez wakacje widzieliśmy się wiele razy na wspólnych wyjazdach ale zawsze jeszcze jest coś, o czym warto porozmawiać, poinformować się i poplanować.
W końcu jednak robi się 20:00 i rozjeżdżamy się.
Ja solowo przez Milowice, Czeladź i Wojkowice do domu. Na granicy Czeladzi i Wojkowic lekka mżaweczka. Jeszcze potem ze 2 razy się powtórzyła. Na szczęście krótkie więc nie zmoczyło mnie.
Do domu docieram całkiem sprawnie. Jechało się bardzo dobrze pomimo ciemności.
No i jeszcze jedna BARDZO WAŻNA SPRAWA. Właścicielka Rowerowej Norki czyli kosma100 (w cywilu Monika), została członkinią naszego klubu :-) Witamy!
Kategoria Praca
DPD
-
DST
40.00km
-
Czas
01:57
-
VAVG
20.51km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
+8 na starcie. Nocą chyba padało bo sporo jezdni mokrych. Dziś mnie wzięło na zmianę trasy do pracy i pojechałem odwrotną do częstej powrotnej czyli przez Sarnów, Preczów, Zieloną, "dworzec kolejowy" w Dąbrowie Górniczej i Silesia Expo.
Całkiem fajnie się jechało. Udało mi się większość świateł objechać i prawie w ogóle stania nie było. Może teraz to będzie moja std. droga do pracy?
Powrót obok Placu Papieskiego, Plejady, przez Chemiczną do Czeladzi i dalej przez Wojkowice do domu. Nie padało ale za to wiało. Sporo drogi z wiatrem z kierunku wmordewindu. Niemniej jechało się całkiem dobrze.
Kategoria Praca
DPOD
-
DST
45.00km
-
Czas
02:00
-
VAVG
22.50km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
+8 na starcie. Mokro. Ciemno. Mimo tego jedzie się całkiem dobrze. Jedynie wkurza mnie jakieś poskrzypywanie. Mam podejrzenia co to jest i spróbuję z tym powalczyć popołudniem.
Na wyjeździe z pracy ładne słoneczko i lekki wiaterek. Nie za ciepły, niestety. Jednak jedzie się całkiem dobrze. Na początek przez Dąbrowę Górniczą na Łęknice wzdłuż Pogorii 3 na Piekło i wzdłuż Pogorii 4 zachodnią stroną do zjazdu na Kuźnicę Piaskową. Dalej przez Dąbie-Chrobakowe i Malinowice do domu. Po drodze nieco chmurek nadciągnęło, waterek zrobił się mniej przyjemny. Pogorie fajnie puste. Tylko pojedynczy rowerzyści, rolkowcy i biegacze.
Kategoria Praca
DPOD - kolejny Garmin
-
DST
49.00km
-
Teren
9.00km
-
Czas
02:34
-
VAVG
19.09km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
+14 stopni na starcie. Jezdnie mokre, pochmurno ale bez opadów. Chwilami tylko pogróżki mżawki. Jechało się całkiem fajnie. W Będzinie koło Lidla wkurza mnie pieszy. Nie dość, że przechodzi nie po pasach to jeszcze się zatrzymuje na środku drogi i czeka aż ja przejadę. A za mną autobus. Mandat jak nic by mu się przydał by się nauczył jak się przechodzi prawidłowo przez jezdnię.
W trakcie pracy dociera do mnie Garmin wysłany do serwisu. eTrex Vista HCx ale nie ten egzemplarz, który wysłałem do naprawy czyli podmianka. Czyli znowu będę musiał się bawić z odblokowaniem map. Ale to detal. Najważniejsze, żeby skończyły się akcje z nagłym wyłączaniem. Aby sprawdzić GPS-a powrót robię nieco zagięty. Przez Dąbrowę Górniczą, Łęknice, Piekło a dalej terenem po wschodniej stronie Pogorii 4 do Wojkowic Kościelnych. Dalej asfaltem wzdłuż zbiornika i odbijam na Kuźnicę Piaskową. Stamtąd przez Dąbie-Chrobakowe do Malinowic i wertepkami do Strzyżowic i do domu. Tam zamiana sakw i rundka do wsiowego Lewiatana. GPS wytrzymał bez jednego zwiecha. Ale to jeszcze nic nie znaczy. Jak przez miesiąc wytrzyma i to przy niższych temperaturach to będzie to dobry znak.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
33.00km
-
Teren
5.00km
-
Czas
01:42
-
VAVG
19.41km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
+10. Pochmurno. Na starcie szarówka. Zdecydowanie lato już poległo. Niemniej jechało się całkiem fajnie. Na razie na pół długo.
Powrót zupełnie bez gięcia. Przez "dworzec kolejowy" w Dąbrowie Górniczej. Na zieloną. Wertepkami do Łagiszy i dalej wertepkami w stronę Gródkowa (kawałek nielegalem). Potem już prosto do domu. Zaginanie jakoś mi dziś nie w głowie było ze względu na burzę, która się przetoczyła jak jeszcze byłem w pracy i potem przez deszczyki, które mnie po drodze męczyły. Mokro, chłodno, pochmurno. Nie chce się jeździć.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
38.00km
-
Teren
3.00km
-
Czas
01:51
-
VAVG
20.54km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
+8 na starcie, pochmurno ale asfalty raczej suche. Zaczyna się już chyba era tych chłodniejszych "+++" :-/ Mimo tego jechało się nawet całkiem dobrze. Muszę jednak popracować nad wcześniejszym wyjeżdżaniem. Dziś na krawędzi okna wystartowane a dojechane, o dziwo, z lekkim zapasem. Jednak wystarczy, że się pogoda nieco posypie i ramy czasowe zrobią się za wąskie.
Po pracy na początek do Dąbrowy Górniczej wyszarpać trochę złotówek. Potem przez Zieloną i Preczów na płytową drogę do Malinowic. Stamtąd wertepkami do Strzyżowic i do domu. Jesienne zniechęcenie trwa. Zero zacięcia do dłuższych objazdów.
Kategoria Praca






















