Praca
| Dystans całkowity: | 115416.00 km (w terenie 6305.00 km; 5.46%) |
| Czas w ruchu: | 6074:49 |
| Średnia prędkość: | 19.00 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 55.00 km/h |
| Liczba aktywności: | 2941 |
| Średnio na aktywność: | 39.26 km i 2h 03m |
| Więcej statystyk | |
DPD
-
DST
37.00km
-
Czas
01:53
-
VAVG
19.65km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś mocno przymarudzony rozruch i na kołach jestem dopiero o 6:08.
Termometry wahały się między +4 a +5. Bez podmuchów. Chmurki z przebijającym słoneczkiem i lekko zamglone powietrze.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 1 min.
Na powrocie zauważalny opór powietrza. Słoneczko znika za chmurami. Odczuwalnie tak sobie.
Trasa przez Mortimer, Reden, Zieloną, Preczów i Sarnów. Na wiosce wjazd do piekarni i potem prosto do domu.
Sporo "szoszonów" po drodze. Wielu w krótkich gaciach. Jak dla mnie, to jeszcze za zimno na takie wdzianko.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
37.00km
-
Czas
01:51
-
VAVG
20.00km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Jakoś tak wychodzi, że dobry rozruch i wytaczam się o 5:53.
Warunki na tyle dobre, że dokładam sobie nieco na dojeździe. Trasa przez Sarnów, Preczów, przejazd między Pogoriami, Łęknice, Damel, Reden, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Całą drogę niebo zachmurzone. Raczej bez podmuchów. Sucho. Na starcie termometr zeznał +7.
Finisz z zapasem 5 min.
Niedługo będzie trzeba oddać Błękitnego na porządny serwis. Napęd już coraz częściej przypomina, że nie ma siłowego deptania tylko mam nadrabiać wyższą kadencją na lżejszych przełożeniach. Są też luzy na tylnej piaście. To te rzeczy, o których wiem, a przy okazji może wyjść coś jeszcze. Pojeżdżę ile się będzie dało. Na razie napęd ma 12,5k km. Może do 13k uda się dociągnąć.
Powrót w ładnym słoneczku i w jego promieniach nawet przyjemnie. W cieniu tak sobie. Jakby lekkie ruchy powietrza.
Trasa krótka przez Mydlice i Ksawerę. Rondo obok Makro dalej rozgrzebane.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
36.00km
-
Czas
01:50
-
VAVG
19.64km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Z rozruchem już się za bardzo nie spieszę. Wytaczam się o 6:03.
Pochmurno. Mokre jezdnie. +10. Raczej bez podmuchów. Odczuwalnie nie jest zimno.
Trasa przez Ksawerę i Mydlice.
Na mecie z zapasem 5 min. Z niespodzianek to zryte rondo obok Makro. W sumie należało mu się bo dziurska niesamowite tam były.
Na powrocie pochmurno, sucho i termicznie mniej więcej jak rano. Lekkie podmuchy.
Trasa przez Mortimer, Reden, Zieloną, Preczów i Sarnów. Na wiosce wjazd do piekarni.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
33.00km
-
Czas
01:48
-
VAVG
18.33km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś zbieram się na tyle kiepsko, że start już po wschodzie słońca - 6:05.
Samego słońca nie widać bo na niebie dywan chmur. Jezdnie suche. Nie zarejestrowałem podmuchów. Termometry zeznały +4 i +5. Odczuwalnie chłodno.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza. Udało się pojechać na tyle sprawnie i szybko, że na mecie mam jeszcze 3 min. zapasu.
Powrót krótki, przez Mydlice i Ksawerę. Cały w kropli.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
33.00km
-
Czas
02:00
-
VAVG
16.50km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start - 5:52.
Zgodnie z prognozą dojazd w kropli. Na szczęście niezbyt intensywna. Termicznie na +10. Bez zauważalnych podmuchów.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Tempo niespieszne, żeby się nie zagotować w przeciwdeszczach.
Na mecie z zapasem 11 min.
Powrót krótki przez Mydlice i Ksawerę. Nieco kropelek na starcie więc poubierałem się w przeciwdeszcze ale szybko zniknęły. Jednak w przeciwdeszczach zostałem do końca przelotu żeby się uchronić przed podmuchami. Dosyć zauważalnie cisnęło z zachodu. Chyba też nieco spadła temperatura. Ale sam przejazd nawet ok tyle, że niespieszny.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
36.00km
-
Czas
01:48
-
VAVG
20.00km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Coraz cieplej i jaśniej rano, to i start się obsuwa. Dziś 5:59.
Termometry zeznały okolice +4. Raczej bez podmuchów. Dosyć szybko mam już słońce na niebie.
Trasa przez Ksawerę i Mydlice. Ostatnie 5km już w tempie niespiesznym.
Na mecie z zapasem 8 min. Jechało się dobrze mimo odczuwalnego chłodu.
Na powrocie zdecydowanie cieplej ale też wietrznie i pochmurno. Dmuchało z południowego zachodu.
Trasa przez Mortimer, Reden, Zieloną, Preczów i Sarnów. Na wiosce wjazd do piekarni i potem prosto do domu.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
33.00km
-
Czas
01:48
-
VAVG
18.33km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start o 5:54.
Termometry zgodne w zeznaniach: +10. Jezdnie schnące po nocnych opadach. Im bliżej końca przelotu, tym bardziej zauważalne podmuchy.
Trasa przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 11 min. Przyjemnie się jechało.
Na powrocie termicznie minimalnie lepiej niż rano. Podmuchy. Pochmurno ale sucho.
Trasa przez Mydlice i Ksawerę. Niespecjalnie spiesznie.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
34.00km
-
Czas
01:46
-
VAVG
19.25km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Jeszcze start przez wschodem słońca - 5:56 - ale jest już całkiem jasno i światełka tak tylko dla formalności włączam.
Trasa krótka przez Ksawerę i Mydlice. Całkiem sprawnie się leciało. W centrum Zagórza mam jeszcze spory zapas więc znacznie zrzucam z tempa.
Na mecie z zapasem 13 min.
U mnie termometry zeznały +7 ale po drodze, w Będzinie, musiała być chłodniejsza strefa, bo dłonie nieco się wychłodziły.
Za to powrót zapowiada się w przyjemnych warunkach.
Na powrocie pochmurniejąca wiosna z podmuchami mniej więcej z zachodu. Kurtka, kominiarka i rękawiczki wracają w plecaku.
Trasa krótka, po swoich śladach przez Mydlice i Ksawerę. Na Ksawerze zator na przejeździe kolejowym więc odbijam w stronę Zamku i z tego kierunku staczam się do targu i na własne ślady.
Całkiem przyjemnie się jechało. Niestety rowerek daje znaki, że już najwyższy czas na remont. Łańcuch ma już epizody przeskakiwania po kasecie jak próbuję się bardziej siłowo zebrać do ruszania. Odkryłem też lekkie luzy na piaście tylnego koła. Jak się nic nie wysypie to może w przyszłym tygodniu oddam rumaka do serwisu.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
38.00km
-
Czas
02:00
-
VAVG
19.00km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zbieram się jakby sprawniej niż ostatnio. Na kołach jestem o 5:47.
Jeszcze trochę do wschodu brakuje ale jest całkiem jasno. Poza tym +3 na termometrach i grunt już niezmrożony. Bez podmuchów.
Trasa przez Łagiszę, Zieloną, Park Hallera, Mortimer. Na Zagórzu trochę kluczenia tak, że do pracy staczam się ścieżką od strony Mecu.
Dolne końcówki dawały sygnały, że nie ma komfortu termicznego ale ogólnie dało radę.
Na mecie 5 min. zapasu.
Na powrocie termicznie wiosna. Słonecznie, lekkie podmuchy i na tyle ciepło, że na korpusie jedynie koszulka z krótkim rękawem.
Trasa przez Mortimer do Parku Hallera i centrum. Potem na Zieloną, ścieżką do Preczowa i przez Sarnów do domu.
Nawet ładnie się kręciło. Całe tłumy rowerzystów, biegaczy i spacerowiczów.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
33.00km
-
Czas
01:43
-
VAVG
19.22km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś to już w ogóle się nie spieszyłem z rozruchem. Na kołach jestem dopiero o 5:58.
Termometry zeznał +1 ale przy gruncie jeszcze na tyle konkretny minus, że trawa chrzęściła pod kołami. Poza tym czyste niebo i właściwie całkiem widno.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 7 min.
Powrót krótki przez Ksawerę i Mydlice w tempie niezbyt ambitnym ze względu na warunki. Ciepło, słonecznie, lekkie podmuchy. Mimo lżejszego wdzianka i tak się gotowałem. Dlatego niespiesznie.
Ludzi wypełzło multum. Jeszcze tylko robactwo i mamy wiosnę pełną gębą.
Kategoria Praca






















