limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DPD

Poniedziałek, 24 marca 2025 | dodano: 24.03.2025

Z rozruchem już się za bardzo nie spieszę. Wytaczam się o 6:03.
Pochmurno. Mokre jezdnie. +10. Raczej bez podmuchów. Odczuwalnie nie jest zimno.
Trasa przez Ksawerę i Mydlice.
Na mecie z zapasem 5 min. Z niespodzianek to zryte rondo obok Makro. W sumie należało mu się bo dziurska niesamowite tam były.

Na powrocie pochmurno, sucho i termicznie mniej więcej jak rano. Lekkie podmuchy.
Trasa przez Mortimer, Reden, Zieloną, Preczów i Sarnów. Na wiosce wjazd do piekarni.


Kategoria Praca


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!