limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

Wpisy archiwalne w kategorii

Praca

Dystans całkowity:114137.00 km (w terenie 6290.00 km; 5.51%)
Czas w ruchu:5998:30
Średnia prędkość:19.03 km/h
Maksymalna prędkość:55.00 km/h
Liczba aktywności:2903
Średnio na aktywność:39.33 km i 2h 04m
Więcej statystyk

DPD

  • DST 42.00km
  • Teren 8.00km
  • Czas 02:18
  • VAVG 18.26km/h
  • Sprzęt Scott Spark 750
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 1 kwietnia 2019 | dodano: 01.04.2019

Zbieram się średnio sprawnie i na kołach jestem o 6:06. We wdzianku, co to je wybrałem w przewidywaniu popołudniowego ciepełka, deczko czuję chłód. Jakby lekko zawiewało ze wschodu lub północnego wschodu. Słonecznie. Po prawej (czyli gdzieś na południu) mam trochę niegroźnych chmur. Ogólnie nawet przyjemnie.

Trasa przez pojezierze dąbrowskie z odcinkiem specjalnym. Na bieżni P3 wymijam się z Mariuszem. W locie wymieniamy tylko szybkie "Siema". Przejazd spokojny i przyjemny. Niestety zakończony obsuwą 4 min. na mecie.


Powrót przy ładnym i zwodniczym słoneczku. Pizgało z północnego wschodu złem. Chyba było mi nawet  bardziej zimno niż rano. Dlatego też tempo niespieszne z lekkim gięciem kolejno przez: Blachnickiego, górkę środulską, Pogoń, będzińską Nerkę, Zamkowe, las grodziecki, las gródkowski i przy remizie w Psarach. Finalne wygięcie ul. Kasztanową.

Jak nie wiało na gębę to nawet było przyjemnie. Niestety nie wszędzie dało się jechać z wiatrem. Ogólnie spokojnie i przyjemnie.


Kategoria Praca

DPDZD

Piątek, 29 marca 2019 | dodano: 29.03.2019

Przy rozruchu zaskakuje mnie mgła. Całkiem jej sporo. Przy gruncie jest też poniżej zera bo trawy oszronione. Odpalam lampki i startuję. Jest 6:08.

Wybieram trasę w wariancie spokojnym i asfaltowym. Przez Sarnów do Preczowa i na pojezierze dąbrowskie. Spod Mostu Ucieczki na Reden, Mortimer i do centrum Zagórza ze standardowym finiszem do mety.

Na miejscu jestem 4 min. po czasie nieco zmarznięty. Wilgoć w powietrzu dała popalić.


Na powrocie słonecznie, lekko wietrznie, z wiatrem nawet przyjemnie, na wiatr, chłodno. Ogólnie nieźle. Wracam przez Będzin czyli po drodze Mec i Środula. Wpadam na chwilę do serwisu zamówić manetki dziewiątki i potem kontynuuję powrót przez Zamkowe, Grodziec i Gródków. W domu zostawiam plecak, zakładam sakwy i kręcę standardowe zagięcie do wsiowego Lewiatana. Powrót z zaopatrzeniem bez gięcia. Dziś bez większych objazdów bo na jutro zapowiada się setunia.


Kategoria Praca

DPD

Czwartek, 28 marca 2019 | dodano: 28.03.2019

Start przeciętnie udany o 6:09. Jezdnie mokre. Minimalne podmuchy. Pochmurno. Mogło być gorzej. Dojazd kręcę bez wyginania przez Łagiszę i Dąbrowę Górniczą. Generalnie spokojnie. Jedynie na rondzie w centrum D. G. chwila niepewności czy kierownik od strony Będzina ustąpi pierwszeństwa, czy nie. Ostatecznie ustąpił. Na miejscu mam kilka minut zapasu.

Powrót w tempie niespiesznym przy lekkich podmuchach, schnących drogach i generalnym braku słońca. Trasa przez Mortimer, Reden, Łęknice, Piekło, Preczów i Sarnów. Spokojnie i przyjemnie. Przez chwilę zastanawiałem się czy by nie powyginać lekko ale ostatecznie dałem spokój. Jakoś mnie zwalcował dzień w pracy.


Kategoria Praca

DPD

  • DST 36.00km
  • Teren 10.00km
  • Czas 02:05
  • VAVG 17.28km/h
  • Sprzęt Scott Spark 750
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 26 marca 2019 | dodano: 26.03.2019

Jeszcze ciągle nie mogę dojść do siebie po niedzielnym jeżdżeniu. Dobrze mi się spało tej nocy i cały rozruch z tego powodu obsunięty w czasie. Efekt taki, że wyjeżdżam o 6:13.

Wieje mniej więcej z zachodu i jakby trochę z północy. Na szczęście do pracy będzie raczej pomagać. Powietrze jest zimne ale sytuację ratuje nieco słoneczko, którego jest całkiem. Jest też trochę niegroźnych chmurek. Ogólnie nie za ciepło ale sympatycznie.

Trasa, z braku czasu na objazdy, przez Łagiszę i Dąbrowę Górniczą. Spokojnie, przyjemnie. Na mecie mam kilka minut zapasu.


Na powrocie pizgało złem. Z tego też powodu spacerowo, terenowo, spokojnie i niespiesznie. Kolejno: las zagórski, Reden, Most Ucieczki, Zielona, czarny szlak do Łagiszy, teren do Stachowego i dalej do żółtego szlaku, asfaltem od podstawówki w Psarach.

Poza tym, że pizgało złem, to jeszcze jakiś dziś po pracy zmechacony byłem więc zero chęci do wyginania objazdów. Po drodze dopadł mnie też telefon z serwisu, że Błękitny zrobiony więc jutro do pracy zbiorkomem, potem zbiorkomem do serwisu i powrót rowerkiem po modernizacji.


Kategoria Praca

DP PTTK ND

  • DST 46.00km
  • Teren 4.00km
  • Czas 02:22
  • VAVG 19.44km/h
  • Sprzęt Scott Spark 750
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 25 marca 2019 | dodano: 25.03.2019

Skowronek nadaje. Przekonałem się o tym pokonując terenowy odcinek ze Strzyżowic do Urzędu Gminy w Psarach. Po drodze przepłoszyłem też spore stadko sarenek. Trasa dalsza taka jak zwykle przez pojezierze dąbrowskie.

Start wyszedł nawet nieźle o 6:02. Pogoda taka sobie. Powiedziałbym, że z +5. Raczej nie wiało jakoś mocno ale chyba ruch powietrza był. Mnie nie przeszkadzał. Pochmurno. Na odcinku od Redenu do mety pojawiały się niegroźne kropelki. Przejazd spokojny i przyjemny. Trochę daje się we znaki zmęczenie wczorajszym wyjazdem. Nogi się jeszcze nie zregenerowały.


Po pracy umawiam się z Marcinem na wspólny dojazd do siedziby PTTK na spotkanie klubowe. W ciągu dnia było tak sobie pogodowo. Przez chwilę nawet była burza z gradem ale na wyjściu jest już nawet nieźle. Co prawda pizga lekko złem ale wiatr nieco przesuszył jezdnie, a na niebie nawet trochę słoneczka się pojawiło.

Do oddziału jedziemy zwykłą trasą przez Kombajnistów i Ludwik. Spotkanie trwa około 1,5h. Zwykłe sprawy czyli najbliższe wyjazdy, rozdawanie odznak, zamówionej odzieży i sprawy różne. Nim wychodzimy robi się ciemno. Tym razem kręcę solo. Trasa powrotna przez Milowice, Czeladź i Wojkowice przebiega w miarę spokojnie. Trochę tylko miejscami wiatr stawia opór.


Kategoria Praca

DPDZD

Piątek, 22 marca 2019 | dodano: 22.03.2019

Zbieram się prawie sprawnie i ruszam o 6:02. Chciałem kilka minut wcześniej, by nie być zmuszonym do naginania, ale nie wyszło. Warunki znacznie lepsze niż wczoraj. Jest zauważalnie cieplej, błoto jest błotem, kałuże kałużami itd. Raczej nie zauważyłem by wiało. Pochmurno.

Trasę kręcę prawie jak wczoraj. Odpuszczam sobie jedynie Park Żurawiniec bo to zawsze jakieś 2-3 minuty szybciej. Jedzie się dobrze i bardzo przyjemnie choć muszę się przykładać do kręcenia, by nie spóźnić się za bardzo. Zakładałem, że mogę być 10 minut po czasie. Ostatecznie na mecie jestem 6 min. po czasie. Spokojny dojazd do pracy.


Dzień cały pochmurny i na wylocie nie lepiej. Ale jest umiarkowanie ciepło, nie wieje. Ogólnie przyjemnie. Wracam niespiesznie korzystając z terenu ile tylko się da. Na początek las zagórski. Potem Reden, Most Ucieczki i Zielona. Stamtąd na czarny szlak do Łagiszy i dalej terenem na Stachowe. Potem objeżdżam las gródkowski w stronę podstawówki i dalej lasem objeżdżam tartak. Lekko klucząc wzdłuż "913" dotaczam się ostatecznie do domu. Tu zostawiam plecak, zarzucam sakwy na Mamuta i robię standardowe zagięcie do wsiowego Lewiatana. Z zaopatrzeniem zjazd prosto do domu. Przyjemnie, niespieszne i spokojne kręcenie powrotne.


Kategoria Praca

DPD

  • DST 37.00km
  • Teren 3.00km
  • Czas 01:48
  • VAVG 20.56km/h
  • Sprzęt Scott Spark 750
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 21 marca 2019 | dodano: 21.03.2019

Start dziś nieco grzebany bo dopiero o 6:10. Z tego też względu wariant dojazdowy krótszy przez Łagiszę i Dąbrowę Górniczą. Płynnie, spokojnie, przyjemnie.

Pogoda nieco padła. Pochmurno, słońce nad horyzontem jeszcze próbowało się przebić ale jak wzeszło wyżej to już było bez szans. Zimno. Trawy w okolicy mojej wioski oszronione. Raczej bez wiatru.


Na powrocie dalej smętnie czyli pochmurno, nie za ciepło i chyba troszkę podwiewało z zachodu. Kręcę w tempie niespiesznym przez Mortimer, Reden, przy molo na P3, Zieloną, czarny szlak do Łagiszy i Sarnów. Spokojnie. Bez chęci do ekstra zaginania.


Kategoria Praca

DPD

  • DST 42.00km
  • Teren 8.00km
  • Czas 02:07
  • VAVG 19.84km/h
  • Sprzęt Scott Spark 750
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 20 marca 2019 | dodano: 20.03.2019

Startuję minimalnie później niż wczoraj o 6:02. Trasę wybieram dokładnie taką samą jak na wczorajszym dojeździe. Rześko. Trawy oszronione, kałuże lekko przymarznięte. Bez wiaterku. Ładne słoneczko, na polach lekko zamglone. Jedzie się bardzo fajnie i całkiem sprawnie. Na mecie jestem z zapasem 1 min. Bardzo przyjemny dojazd do pracy.

Powrót przy ładnym słoneczku, niejakim chłodzie i lekkich podmuchach. Ogólnie jednak warunki przyjemne do kręcenia. Choć może niezbyt spiesznego. Dziś kręcę powrót tylko w części taki jak wczoraj. Trasa pokrywa się do Pogoni, do Klubu Kiepury. Stamtąd ścieżką lecę do Będzina aż do Nerki i dalej przez Zamkowe na ścieżkę do grodzieckiego browaru. Potem bokami na ścieżkę do Wojkowic. Opuszczam ją kawałek przed Orlenem na rzecz odcinka terenowego, którym to zjeżdżam już bezpośrednio na moją ulicę. Potem już tylko asfaltowa prosta do domu. Przyjemne, niespieszne i spokojne bujanie się do domu.


Kategoria Praca

DPD

  • DST 44.00km
  • Teren 6.00km
  • Czas 02:12
  • VAVG 20.00km/h
  • Sprzęt Scott Spark 750
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 19 marca 2019 | dodano: 19.03.2019

Zbieram się na koła w miarę sprawnie i zaczynam kręcenie o 6:01. Jest słonecznie, nie wieje ale nie ma ciepło. Trawy na większości trasy przejazdu oszronione. Miejscami przymarznięte kałuże. Jednak jest przyjemnie.

Decyduję się na lekkie wygięcie i zaczynam od terenowego skrótu do granicy Psar z Malinowicami. Potem kawałek przez Park Żurawiniec w stronę świateł na "86" i dalej na pojezierze dąbrowskie. Wzdłuż Pogorii 4 i 3 kręcę pod Most Ucieczki i dalej kolejno przez Reden i Mortimer w stronę centrum Zagórza. Stąd już finisz ul. Szymanowskiego.

Przyjemny, spokojny, umiarkowanie dynamiczny i przyjemnie bujany dojazd do pracy. Jedyny dysonans to lodowaty bryzg błotno-wodny z kałuży, która wydawała się całkiem niewielka i całkiem płytka. Chlapnęło aż po kolana.


Powrót w tempie niespiesznym przy ładnym słoneczku, niejakim wietrze i raczej niezbyt wysokiej temperaturze. Mimo tego przyjemnie się kręciło.

Trasa przez ścieżkę przy Blachnickiego i bokiem górki środulskiej w stronę Plejady. Potem przez Pogoń do na czeladzkie Piaski i dalej na mostek na Brynicy na czerwonym szlaku. Przez Przełajkę do Wojkowic i spod Orlenu prosta do domu. Małe wygięcie w stronę kościoła na skrzyżowaniu z "913" by nie stać jak ten ciul na skrzyżowaniu aż się wolne zrobi. O tej porze zawsze w dzień roboczy jest spory ruch. Tym oto sposobem dobijam do dzisiejszego przebiegu.


Kategoria Praca

DPD

Poniedziałek, 18 marca 2019 | dodano: 18.03.2019

Zbieram się tak sobie sprawnie i na kołach jestem o 6:04. Jezdnie mokre, pochmurno, jeśli wiało, to sprzyjająco. Kręcę trasę przez Będzin, las mydlicki, centrum Zagórza. Spokojnie, nie za spiesznie, bez sensacji.


Powrót przy objawiającym się okresowo słoneczku. Ciepło jednak nie było. Wiało z zachodu zimnym powietrzem. Powrót przez Mortimer, Reden, molo na P3, Zieloną, czarny szlak do Łagiszy, teren w stronę Stachowego i dalej w stronę żółtego szlaku. Na asfalt powrót niedaleko podstawówki w Psarach. Potem jeszcze zagięcie Kasztanową i zjazd do bazy. Przyjemnie, niespiesznie, spokojnie.

Bardzo mi się podoba jak Mamut idzie w terenie. Nie jest za szybki ale za to po błocku, kamieniach i koleinach jedzie równo i prosto. Czysta przyjemność błąkać się po polach i lasach na takim rowerku :-)


Kategoria Praca