limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

Wpisy archiwalne w kategorii

Praca

Dystans całkowity:118278.00 km (w terenie 6313.00 km; 5.34%)
Czas w ruchu:6219:42
Średnia prędkość:19.02 km/h
Maksymalna prędkość:55.00 km/h
Liczba aktywności:3022
Średnio na aktywność:39.15 km i 2h 03m
Więcej statystyk

DNPD

Piątek, 13 lutego 2026 | dodano: 13.02.2026

Przy piątku lekkie przymulanie na rozruchu. Wytaczam się o 5:47.
Na termometrze +8. Na jezdniach mokro. Lecą ostatnie drobne kropelki. Wydaje mi się, że nie podwiewało. Jak na luty całkiem przyzwoite warunki.
Trasa jak wczoraj w tempie nieco słabszym. Trochę ze względu na to, że w plecaku dziś więcej, a trochę żeby się nie uflejać za bardzo tym, co leciało spod kół.
Na mecie z zapasem 5 min.

Start powrotny lekko mi się obsunął i przez to na finiszu mnie okapało.
Trasa przez Mec, centrum Zagórza, Mydlice, ścieżką wzdłuż Alei Kołłątaja do Będzina i dalej na własne ślady przez "913". Po zachodniej stronie "86" zaczęło kapać i rozpędziło się tak, że do domu dojechałem namoknięty.
Nie byłem jedynym jeżdżącym w deszczu :-)


Kategoria Praca

DNPD

Czwartek, 12 lutego 2026 | dodano: 12.02.2026

Start o 5:46.
Termometr zaskoczył przyjemnym, jak na luty, +8. Jezdnie mokre. Zauważalne parcie powietrza ze wschodu.
Trasa przez Łagiszę, Zieloną, Park Hallera, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 8 min. Całkiem dobrze się jechało.

Na powrocie chyba jeszcze cieplej niż rano. Słoneczko z dnia schowało się za chmurami. Nawet jeśli były jakieś ruchy powietrza, to nieprzeszkadzające.
Trasa powrotna przez Mortimer, Reden, Łęknice, Preczów i Sarnów. Na wiosce wjazd do piekarni po kontyngent pączków i potem prosto do domu.
Całkiem dobrze się jechało. Powiedziałbym nawet, że trochę się przegrzałem.


Kategoria Praca

DNPD

Środa, 11 lutego 2026 | dodano: 11.02.2026

Nie udało się wystartować jakoś dobrze. Na kołach jestem o 5:45.
-1. Rzeczywistość oszroniona. W świetle latarni widać, że w powietrzu sporo wody. Na szczęście na jezdniach całkiem ok. Bez podmuchów.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza. Dziś przejazd niemal na zielonej fali.
Finisz z zapasem 2 min. i zmarzniętymi końcówkami dolnymi.
Przeziębienie ślamazarnie przygasa.

Na powrocie znacznie cieplej. Na tyle, że zrezygnowałem z jednej warstwy i wdziałem lżejsze rękawiczki. O wiele lepiej się jechało.
Trasa powrotna przez Mortimer, Park Hallera, centrum D. G., Ksawerę i na własne ślady wzdłuż "913". Na finiszu piekarnia.
Rowerzystów nieco przybyło.


Kategoria Praca

DNPD

Poniedziałek, 9 lutego 2026 | dodano: 09.02.2026

Nieco grzebany start i na kołach jestem o 5:45.
-1. Lekko poprószyło. Wieje mniej więcej ze wschodu, czyli przeciwnie na dojeździe. Jezdnie lekko mokre.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Finisz równo o 7:00 z lekko zmarzniętymi końcówkami dolnymi.
Wciąż doskwiera mi lekkie przeziębienie i przez to jazda nieco mozolna.

Powrót z wiatrem ale wcale nie było jakoś super łatwiej.
Trasa przez Mydlice i Koszelew do Będzina i dalej na własne ślady wzdłuż "913". Na finiszu piekarnia.


Kategoria Praca

DNPD

Piątek, 6 lutego 2026 | dodano: 06.02.2026

Przy piątku lekkie marudzenie i start o 5:43.
+3. Bez podmuchów. Jezdnie głównie niesuche.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na finiszu 5 min. zapasu.
Całkiem sporo rowerzystów dziś po drodze spotkałem.

Powrót niespiesznie trasą jak wczoraj.
Zauważalnie cieplej i nawet słoneczko lekko przebijało w ciągu dnia. Na finiszu +5 na termometrze.


Kategoria Praca

DNPD

Czwartek, 5 lutego 2026 | dodano: 05.02.2026

Start o 5:42.
+1. Niesuche jezdnie. Wiało ale nie bardzo byłem w stanie określić kierunek, z którego.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
W miarę sprawnie. Na mecie z zapasem 11 min.

Na powrocie słoneczko prawie chciało się pojawić. Jakby lekko cieplej niż rano.
Powrót przez Mydlice w stronę Ksawery ale w locie przypomniało mi się, że zrobili przecież ścieżkę wzdłuż Alei Kołłątaja do Będzina i wart oby ją przetestować. Tak też czynię przetaczając się przez Koszelew aż do nerki. Całkiem przyjemny zjazd. Potem standard w stronę targu, fabryki domów i prosta do domu wzdłuż "913".
Całkiem przyjemnie się jechało mimo tego, że mnie lekko przymuliło drobne przeziębienie.


Kategoria Praca

DNPD

Środa, 4 lutego 2026 | dodano: 04.02.2026

Start o 5:36. Byłoby wcześniej ale chwilę zabrały nawoływania drapieżnika. Nie pojawiał się wiec ruszyłem i wtedy się zjawił. Minutki leciały.
Termicznie na zero. Lekko posypało. Warstewka akurat taka, żeby było ładnie biało. Na jezdniach różnie ale głównie mokro.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 9 min. i lekko wychłodzonymi końcówkami dolnymi. Dobrze się jechało.

Powrót przez Mydlice i Ksawerę. Na finiszu piekarnia.
Na finiszu +2. Pochmurno.


Kategoria Praca

DNPD

Wtorek, 3 lutego 2026 | dodano: 03.02.2026

Dobry rozruch i start o 5:36. Jest czas na spokojne kręcenie.
Na termometrze -7. Zauważalne podmuchy ze schodu. Czasem coś poprószy. Jezdnie suche.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Finisz równo o 7:00 ze zmarzniętymi końcówkami dolnymi. Dopiero w D.G. mi się przypomniało, że podgrzewacze mam jeszcze od zeszłej zimy.

Na powrocie nieco cieplej ale jeszcze poniżej zera. Za to wiatr w plecy.
Trasa przez Mortimer i Ksawerę (dziś wyrabiam się przed zaporami). Finisz obok targu i fabryki domów na ścieżkę przy "913".
Tempo słabawe. Na lekkim odcięciu jechałem.


Kategoria Praca

DPD

Poniedziałek, 2 lutego 2026 | dodano: 02.02.2026

Wg planu powrót do regularnego jeżdżenia. Jak wyjdzie, to się okaże.
Start nieco później - 8:26 - więc dojazd za jasności. Poza tym -9. Zauważalne parcie powietrza ze wschodu. Jezdnie suche.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza (pas od ronda w stronę D.G. zapachołkowany, Policja na sygnale i zababrana jezdnia; w pracy się dowiedziałem, że sfajczył się jakiś samochód).

Powrót przez Mydlice (drugie rondko i ścieżka przy Makro zrobione), Ksawerę (nadziewam się na opuszczone zapory na przejeździe więc odbijam do Alei Kołłątaja) i między Nerką a Zamkiem w stronę targu i dalej ku Łagiszy. Od fabryki domów prosto do domu z zawinięciem do piekarni.
Warunki ciut lepsze niż rano, ale nie wiele. Może o to, że wiatr raczej popychał.

Ogólnie dobrze się jechało. Jak na warunki zimowe to tempo przyzwoite.


Kategoria Praca

DNPND

Czwartek, 27 listopada 2025 | dodano: 27.11.2025

Miał być wcześniejszy start ale pojawiło się kilka czynności do wykonania przed tymże. Wytaczam się o 5:41.
Symbolicznie dosypało. Na termometrach +2. Lekko prószy.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż (z buta dla rozgrzania stóp), Mortimer i centrum Zagórza.
Fatalnie mi się dziś jechało. Wydolność padła całkowicie. Tylko tempo spacerowe. Doszedłem do wniosku, że odpuszczę sobie dojazdy do pracy w grudniu i ograniczę się tylko do kręcenia wokół komina (głównie zakupy). Zobaczę, czy taka przerwa da jakieś pozytywne rezultaty. Jak nie, to może będzie trzeba jakiegoś lekarza odwiedzić, żeby mi przegląd zrobił. Człowiek cały czas ma wrażenie, jakby dopiero co 18 lat skończył, a tu już lada dzień piąty krzyżyk będzie.
Na mecie z obsuwą na 17 min. i lekko wychłodzonymi końcówkami dolnymi.
Po drodze widziałem kilku walczących i całkiem sporo śladów.

Na powrocie mignęło nad horyzontem słoneczko, choć cały dzień było pochmurno. Termicznie po zachodzie słońca zauważalnie spadła temperatura. Na jezdniach nieco podeschło.
Trasa powrotna przez Mortimer, Park Halleta i Ksawerę. W tempie równie nędznym jak o poranku.


Kategoria Praca