Z
-
DST
9.00km
-
Czas
00:42
-
VAVG
12.86km/h
-
Sprzęt Bottecchia Senales Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zaopatrzeniowe turlanie się wokół komina. Najpierw zwykłe zagięcie do najbliższej piekarni i zjazd do domu. Zmiana przestrzeni ładunkowej i zagięcie do wsiowej Stokrotki przez Kasztanową i obok remizy. Na finiszu rundka przez Park Leśnych Przygód.
Termicznie odczuwalnie tak na -3. Śladowe ilości śniegu. Zauważalny wiaterek z zachodu. Było trochę słoneczka przez dłuższą chwilę o poranku.
Tempo niespieszne. Kondycyjnie lepiej. Nie idealnie, ale lepiej. Nieźle mnie w tym szpitalu podrasowali.
Kategoria Inne
Z
-
DST
7.00km
-
Czas
00:34
-
VAVG
12.35km/h
-
Sprzęt Bottecchia Senales Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Jeżdżenie zaopatrzeniowe. Najpierw zagięciem obok remizy do wsiowej Stokrotki z haczeniem o przychodnię. Potem powrót do Warzyw Po Kolei i z pełną przestrzenią ładunkową do domu. Zmiana plecaka i minimalny kurs do najbliższej piekarni.
Pochmurno. +2. Bez podmuchów. Jezdnie niesuche ale opadów brak.
Weekendowa rundka w szpitalu zadziwiająco poprawiła mi kondycję. Jeszcze nie jest idealnie ale poprawa zauważalna.
Kategoria Inne
Z
-
DST
4.00km
-
Czas
00:20
-
VAVG
12.00km/h
-
Sprzęt Bottecchia Senales Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zagięcie obok remizy do wsiowej Stokrotki po zaopatrzenie i OneBox-a po przesyłkę.
Spacerowe tempo.
Na termometrze +9. Nieznaczna wilgoć. Pochmurno.
Kategoria Inne
Do OneBox-a
-
DST
3.00km
-
Czas
00:15
-
VAVG
12.00km/h
-
Sprzęt Bottecchia Senales Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
zwykłym zagięciem i wsiowej piekarni na powrocie.
Noc. Gdzieś +5. Bez podmuchów. W miarę sucho. Spacerowo.
Kategoria Inne
Do OneBox-a
-
DST
3.00km
-
Czas
00:16
-
VAVG
11.25km/h
-
Sprzęt Bottecchia Senales Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
I do piekarni na finiszu. Po minimum bo w ciemnościach.
Poza tym +2, bez podmuchów i raczej sucho.
Kategoria Inne
Z
-
DST
3.00km
-
Czas
00:18
-
VAVG
10.00km/h
-
Sprzęt Bottecchia Senales Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Minimalne kółeczko do wsiowej Stokrotki i piekarni na finiszu.
Przy grunice minus. Pochmurno. Jezdnie suche.
Kategoria Inne
DNPND
-
DST
34.00km
-
Czas
03:15
-
VAVG
10.46km/h
-
Sprzęt Bottecchia Senales Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Miał być wcześniejszy start ale pojawiło się kilka czynności do wykonania przed tymże. Wytaczam się o 5:41.
Symbolicznie dosypało. Na termometrach +2. Lekko prószy.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż (z buta dla rozgrzania stóp), Mortimer i centrum Zagórza.
Fatalnie mi się dziś jechało. Wydolność padła całkowicie. Tylko tempo spacerowe. Doszedłem do wniosku, że odpuszczę sobie dojazdy do pracy w grudniu i ograniczę się tylko do kręcenia wokół komina (głównie zakupy). Zobaczę, czy taka przerwa da jakieś pozytywne rezultaty. Jak nie, to może będzie trzeba jakiegoś lekarza odwiedzić, żeby mi przegląd zrobił. Człowiek cały czas ma wrażenie, jakby dopiero co 18 lat skończył, a tu już lada dzień piąty krzyżyk będzie.
Na mecie z obsuwą na 17 min. i lekko wychłodzonymi końcówkami dolnymi.
Po drodze widziałem kilku walczących i całkiem sporo śladów.
Na powrocie mignęło nad horyzontem słoneczko, choć cały dzień było pochmurno. Termicznie po zachodzie słońca zauważalnie spadła temperatura. Na jezdniach nieco podeschło.
Trasa powrotna przez Mortimer, Park Halleta i Ksawerę. W tempie równie nędznym jak o poranku.
Kategoria Praca
DNPND
-
DST
34.00km
-
Czas
03:10
-
VAVG
10.74km/h
-
Sprzęt Bottecchia Senales Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Udaje mi się poprawić rozruch co i tak nie przekłada się na dobry finisz. Wytaczam się o 5:41.
Jezdnie mokre ale nie na tyle, żeby chlapało spod kół. Na termometrach +3. Bez podmuchów.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza. Mniej więcej w Łagiszy pojawiły się pierwsze grudki zmarzniętego śniegu i rozpędzały się przez całą drogę. To, co spadło na trawy, powoli się kumulowało. Na jezdniach topniało.
Finisz ze stratą 4 min. i lekko wychłodzonymi końcówkami.
Powrót w warunkach, jakie zapowiadał ICM. Do 16:00 równy opad śniegu. Potem przejście w drobne prószenie. Termicznie około zera. Bez znaczących podmuchów.
Trasa zwykła przez Mortier, Park Haller i Ksawerę. Tempo mocno spacerowe. Generalnie słabo mi się jechało powrót.
Było trochę śladów świadczących o tym, że inni też walczą.
Kategoria Praca
DNPND
-
DST
34.00km
-
Czas
02:42
-
VAVG
12.59km/h
-
Sprzęt Bottecchia Senales Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Mimo szczerych chęci znów nie udaje się wyjechać z dostatecznym zapasem czasu. Start o 5:47.
Cały dojazd w kropli. Niezbyt mocnej, na szczęście. Termometry zeznały +3. Jeszcze nie zdążyło wytopić wszystkiego na ścieżkach rowerowych.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie ze stratą 8 min. i lekko wychłodzonymi końcówkami. W butach sucho. Ogólnie jechało się nawet dobrze, a na pewno lepiej niż wczoraj.
Start do powrotu na sucho ale finisz już w konkretnym deszczyku. Na szczęście temperatura na plusie i bez wiatru.
Trasa przez Mortimer, Park Hallera i Ksawerę. Kropelki pojawiły się na Ksawerze. Początkowo niegroźnie stopniowo przyspieszyły i na finiszu już kapało dość uczciwie.
Rzutm na taśmę piekarnia i szybko do domu.
Kategoria Praca
DNPND
-
DST
34.00km
-
Czas
02:59
-
VAVG
11.40km/h
-
Sprzęt Bottecchia Senales Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start o 5:48. Dużo za późno. Obsuwa murowana.
Termometry zeznał -2 i -3. Kot, który był się wypuścił na dwór, wracał bardzo szybko.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż (deptana z buta żeby rozgrzać stopy), Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie obsunięty o 24 min. i ze zmarzniętymi wszystkimi końcówkami.
Słaby dojazd.
Na powrocie minimalnie cieplej niż rano. Poza tym pochmurno.
Trasa powrotna jak zwykle ostatnimi czasy przez Mortimer, Park Hallera i Ksawerę.
Tempo spacerowe. Tym razem aż tak nie zmarzłem.
Kategoria Praca






















