Z
-
DST
4.00km
-
Czas
00:15
-
VAVG
16.00km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kurs zaopatrzeniowy do wsiowej Stokrotki z zagięciem obok remizy.
Tempo niespieszne. Na starcie słoneczko i +2, na finiszu śnieg niesiony wiatrem z północnego zachodu.
Kategoria Inne
DNPD
-
DST
33.00km
-
Czas
02:25
-
VAVG
13.66km/h
-
Sprzęt Indiana Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start deczko późny - 5:49.
+2 na obu termometrach. Na gruncie symboliczna warstwa białego. Odczuwalnie obleci.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza. Wrażenie jakby się jechało opornie ale po czasie dojazdu nie widać wielkiej różnicy do przejazdu wczorajszego. Zmęczenie tygodniem?
Na mecie z zapasem 4 min. Sporo śladów rowerzystów.
Białe nie stopniało i sporo powrotu po tymże. Tak samo mało przyjemnie jak rano i z tego powodu tempo mocno spacerowe.
Trasa krótka przez Mydlice i Ksawerę z haczeniem o OneBox-a przy Stokrotce.
Miał być jeszcze kurs zaopatrzeniowy ale wypicniałem tak, że mi się odechciało. Poczynię go jutro.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
36.00km
-
Czas
02:20
-
VAVG
15.43km/h
-
Sprzęt Indiana Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start o 5:46
Miało być wcześniej ale najpierw chwilę zajęło przeniesienie kokpitu z Błękitnego na Czarnego, a potem nawoływanie drapieżnika do powrotu. Ostatecznie się nie zjawił.
Zmiana rumaka ze względu na spadłe w nocy białe, które nie topniało mimo tego, że termometry zeznawały +2. Wolałem mieć pewność, że nie będę się ślizgał.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza. Tempo słabsze ale jechało się dobrze. W miastach sporo śladów innych rowerzystów.
Na mecie z zapasem 5 min. i nieco zmarzniętymi końcówkami dolnymi.
Powrót temperaturze minimalnie wyższej niż rano i po mokrym. Po śniegu śladu nie zostało. Za to solą wszędzie ile wlezie. Deczko późno.
Trasa przez Mortimer, Aleję Róż, Reden, Zieloną, Preczów i Sarnów. Na wiosce wjazd do piekarni i potem grzecznie do domu.
Nawet dobrze się jechało.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
33.00km
-
Czas
01:55
-
VAVG
17.22km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Nieco obsunięty start - 5:51.
Termometry zeznały zgodnie -6. Na tą okazję wrzucam do butów ogrzewacze chemiczne. Stopy nie zmarzły ale jakoś super rozgrzane też nie były.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 4 min. i zmarzniętą gębą.
Powrót w znacznie cieplejszej atmosferze ale bez słońca. Niebo zaciągnęło się chmurami na okoliczność jutrzejszych zmian.
Trasa krótka przez Mydlice i Ksawerę. Dopóki się ciepło nie zrobi, to raczej ciężko mi się będzie zebrać na objazdy.
DNPD
-
DST
33.00km
-
Czas
02:00
-
VAVG
16.50km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Trochę późny start - 5:47.
Odczuwalnie jakby znacznie zimniej niż wczoraj ale na termometrze tylko -4. Bez zauważalnych podmuchów.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 11 min. i dość zmarznięty. Zwłaszcza nos źle zniósł dzisiejszy dojazd. Wrażenie jakby zamarzł. To mi przypomniało jak bardzo zimy nie lubię.
Dojazdem do pracy przekraczam 1k km w tym roku.
Powrót w tempie niespiesznym przez Mydlice i Ksawerę z haczeniem o piekarnię na finiszu.
Cieplej niż rano. Słonecznie.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
33.00km
-
Czas
01:50
-
VAVG
18.00km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wytaczam się o 5:42.
Termometry zeznawały -3 i -2. Odczuwalnie może -5. Nieznaczne ruchy powietrza chyba ze wschodu. Jezdnie czyste.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 18 min. Jechało się lepiej niż zakładałem.
Na finiszu już prawie jasno.
Powrót trasą krótką przez Mydlice i Ksawerę. Tempo nie za ambitne żeby się nie szarpać z zimnymi podmuchami z północnego wschodu. Przynajmniej słoneczko dopisało.
Kategoria Praca
Po chlebek
-
DST
11.00km
-
Czas
00:37
-
VAVG
17.84km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zwykłe zagięcie do wsiowej piekarni.
Pochmurno. +3. Bez znaczących podmuchów.
Po drodze spotkałem tylko jednego szoszona.
Kategoria Inne
Kółeczko z Witkiem
-
DST
36.00km
-
Teren
6.00km
-
Czas
02:15
-
VAVG
16.00km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Najpierw na Zieloną przez Łagiszę na spotkanie z kompanem. Potem wspólnie bieżnią P3 do przejazdu na P4 i objazd zbiornika najpierw asfaltem, potem terenem. Rozjeżdżamy się przy tamie na P4. Powrót kręcę przez Preczów i Sarnów.
Tempo niespieszne żeby nie szarpać się z podmuchami i żeby dało się pogadać.
Słonecznie i nawet przyjemnie.
Kategoria Inne
DNPDNZD
-
DST
37.00km
-
Czas
02:01
-
VAVG
18.35km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start o 5:43.
Termometry zeznały po +2. Trawa mokra ale w świetle latarni widzę na asfalcie pozamarzaną wilgoć. Znaczy się trzeba jechać delikatnie. Jest też jakby lekkie parcie powietrza ze wschodu lub północnego wschodu. Odczuwalnie chłodno.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 16 min. W sumie dobrze się jechało i obyło się bez uślizgów i gleb.
Powrót krótki przez Mydlice i Ksawerę z haczeniem o paczkomat na finiszu. W domu dłuższa przerwa na przepak i zagięcie obok remizy do wsiowej Sotkrotki. Powrót już w warunkach nocnych.
Zimno. Podmuchy ze wschodu.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
36.00km
-
Czas
02:02
-
VAVG
17.70km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zakładając, że mogą być nieciekawe warunki na drodze wytaczam się w miarę wcześnie - 5:44.
Mimo wątpliwości co do stanu dróg jednak decyduję się na Błękitnego. Przekonała mnie temperatura +2 i +3 oraz mokre trawy i jezdnia przed domem. Dalej też jezdnie generalnie mokre. Na ścieżkach i chodnikach miejscami szron lub szczątkowy śnieżek. Bez podmuchów.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza. Przy Shellu na Mortimerze mam jeszcze 30 min. zapasu więc od tego miejsca już w tempie spacerowym.
Na mecie z zapasem 16 min. Całkiem przyjemnie się jechało.
Powrót przez Mortimer, Reden, Zielona, Preczów Sarnów. Na wiosce wjazd do wsiowej piekarni i prosto do domu.
Pochmurno, mokre jezdnie, odczuwalnie nieprzyjemnie.
Kategoria Praca