DPDZD
-
DST
36.00km
-
Teren
2.00km
-
Czas
01:52
-
VAVG
19.29km/h
-
Sprzęt Bottecchia Senales Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Przeciętny start - 6:10.
Rześko, słonecznie, bezwietrznie.
Trasa przez Będzin w opcji małobądzkiej. Chwila strachu jak mi się uśliznęło przednie koło na piasku przy hamowaniu. Tylko dzięki temu, że oponka szeroka, udało się wybronić. Ponownie Mamut pokazał swoje plusy.
Od Środuli zauważalnie cieplejsze powietrze. Tak przynajmniej o 5 stopni.
Na mecie z zapasem 3 min.
Powrót taki, żeby było w miarę szybko bo jeszcze mnóstwo rzeczy do zrobienia.
Kręcę przez centrum Zagórza w stronę lasu mydlickiego i wynajduję inny wjazd tamże. Wybywam na Mydlicach i potem już zwykła trasą przez Warpie i Zamkowe do lasu grodzieckiego. Końcówkę od świateł robię po własnych śladach. Po drodze zgarniam przesyłkę z paczkomatu i wpadam na chwilę do piekarni. Potem zjazd do domu. Zmiana systemu pakowania i zwykłe zagięcie do wsiowego Lewiatana.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
37.00km
-
Teren
2.00km
-
Czas
01:50
-
VAVG
20.18km/h
-
Sprzęt Bottecchia Senales Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Troszkę się mi start obsunął i wytaczam się dopiero o 6:14. Jeszcze potem wjazd do piekarni i ostatecznie kręcenie nabiera tempa o 6:19. Mało czasu, trzeba będzie przyłożyć się do jazdy.
Warunki całkiem przyjemne. Termometr zeznał +11. W długich spodniach jest w sam raz. Obeszło się też bez kurtki. Na niebie czysto, raczej bezwietrznie.
Trasa krótka, przez Będzin. Tym razem wariant przez 11-go Listopada i Kościuszki. Sprawnie, bez ekscesów.
Na mecie równo o 7:00.
Powrót z niespodziankami. Przez centrum Zagórza kręcę w stronę Makro. Chciałem dalej przez las mydlicki ale zwykła ścieżka przegrodzona. Próbuję to objechać ale wszystko zastawione. Znalazłem ostatecznie ścieżkę przy płocie i wyleciałem mniej więcej niedaleko kościoła na Mydlicach. Stąd już zwykła trasa na Warpie. Potem na Zamkowe, ścieżką do Grodźca. Stara trasa tramwajowa częściowo zamieniła się w ścieżkę rowerową, a częściowo zarasta. Pewnie i tu kiedyś przyjdzie znaleźć wariant alternatywny.
Reszta drogi bez niespodzianek. Ścieżką do Wojkowic i prosta spod Orlenu do domu.
Przyjemnie ciepło, raczej bez podmuchów. Dużo słońca.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
38.00km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:50
-
VAVG
20.73km/h
-
Sprzęt Bottecchia Senales Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start o 6:09. Mogło być lepiej ale zwierz trochę plan zamotał.
Warunki niezłe. Nie wieje, bezchmurno, temperatura na oko tak z +12.
Trasa krótka, przez Będzin w opcji małobądzkiej. Sprawnie, bez ekscesów.
Na mecie 5 min. zapasu.
Powrót dziś bez większego gięcia. Trasa przez Mortimer, Reden, Łęknice, przejazd między Pogoriami, Preczów i Sarnów. Na wiosce chwila kluczenia po ścieżkach Parku Żurawiniec w drodze do piekarni. Potem już prościutko do domu.
Na powrocie przyjemne lato. Dużo słońca, ciepło, lekki wiaterek.
Bardzo przyjemny powrót z pracy.
Kategoria Praca
DPOD
-
DST
44.00km
-
Czas
02:08
-
VAVG
20.62km/h
-
Sprzęt Bottecchia Senales Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Termometr zeznał +10. Odczuwalnie faktycznie cieplej, ale nie na tyle, żeby zrezygnować z długich ciuchów.
Ruszam o 6:09. Pochmurno, ruch powietrza nierejestrowalny. Dobre warunki do jazdy.
Trasa przez Będzin w opcji małobądzkiej. Spokojnie, sprawnie.
Na mecie minuta zapasu.
Powrót w bardzo przyjemnych warunkach. W słoneczku niemalże idealnie. Lekki wiaterek.
Trochę mi się zachciało zagiąć powrót. Przez Mortimer i Reden na Łęknice. Potem Piekło, Ratanice i zjazd bieżni P4 na światła w stronę Warężyna. Dalej przez Dąbie do Goląszy Dolnej i przez Strzyżowice do domu.
Niespecjalnie spiesznie, zupełnie bez ekscesów.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
38.00km
-
Czas
01:51
-
VAVG
20.54km/h
-
Sprzęt Bottecchia Senales Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Lekko zaniepokoiła mnie temperatura o poranku. O 5:00 +5. Na wylocie o 6:07 +8. Zdecydowanie warunki na długi zestaw. Trochę zastanawiałem się nad solidniejszymi butami ale ostatecznie pojechałem w lekkich. I to był błąd.
Trasa krótka, przez Będzin w wariancie małobądzkim. Tempo niespieszne bo była rezerwa czasowa do dyspozycji. Na mecie z zapasem 3 min.
Nawet całkiem przyjemny i spokojny dojazd do pracy.
Powrót w lżejszym wdzianku, w przyjemnym słoneczku i tylko nieznacznym ruchu powietrza. Do upałów jednak daleko.
Trasa bez finezji: Mortimer, Reden, Łęknice, Piekło, Preczów i Sarnów. Po drodze wjazd do piekarni.
Spokojnie, niespecjalnie spiesznie.
Kategoria Praca
Niedziela z Prezesem
-
DST
58.00km
-
Teren
15.00km
-
Czas
03:05
-
VAVG
18.81km/h
-
Sprzęt Bottecchia Senales Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
W ogóle nie miałem dziś w planach jeżdżenia. Przed południem jednak zadzwonił Marcin i zapytał, czy bym się z Nim do Tarnowskich Gór nie przetoczył. Na początku zarzekałem się, że nie ruszam się z domu. Pogadaliśmy z pół godziny, albo i lepiej, i jednak się zdecydowałem ruszyć 4 litery w drogę.
Po 13:00 zjawia się Prezes i od razu ruszamy. Przez Strzyżowice, Rogoźnik i Wymysłów do parku w Świerklańcu. Potem drogą krajową w stronę Tarnowskich Gór. Obrzeżami dotaczamy się do kopalni srebra w Tarnowskich Górach. Tu dłuższa przerwa na odpoczynek, kalorie itp.
Powrót w stronę Radzionkowa i kopca w Piekarach Śląskich. Tam jakiś festyn. Foto kontrolne i toczymy się dalej w stronę Wymysłowa. Przez las do ścieżki rowerowej z Sączowa do Siemoni. Potem przez las do drogi z Twardowic do Góry Siewierskiej. Podjeżdżamy pod wieżę widokową i stamtąd staczamy się przez Strzyżowice do mnie.
Dla mnie już koniec kręcenia. Spędzamy tak z godzinkę (albo i lepiej) na browarku, pogaduchach i żarciu. Przed 19:00 Prezes zaczyna kręcenie powrotne.
Warunki w miarę przyjemne ale już czuć, że to nie lato. W słoneczku miłe ciepełko mimo ruchu powietrza. W cieniu chłodnawo.
Link do pełnego albumu
Kategoria Inne
Z
-
DST
4.00km
-
Czas
00:14
-
VAVG
17.14km/h
-
Sprzęt Bottecchia Senales Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Minimalnie wyciągnięta runda zakupowa. Słonecznie, umiarkowanie ciepło.
Kategoria Inne
DPD
-
DST
35.00km
-
Teren
4.00km
-
Czas
01:43
-
VAVG
20.39km/h
-
Sprzęt Bottecchia Senales Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start mocno obsunięty - 6:20. Zakładam, że się spóźnię około 10 min. ale i tak przykładam się do kręcenia.
Warunki zbliżone do wczorajszych choć odczuwalnie chłodniej. Jest więcej wilgoci w powietrzu. Miejscami lekkie zamglenia.
Trasa przez Będzin w opcji małobądzkiej. Sprawnie, bez sensacji.
Na mecie obsuwa ale tyko na 4 min. Gdyby było cieplej to może udałoby się nawet zmieścić w czasie. Ale ciepło o poranku to już chyba było i nieprędko będzie.
Powrót w tempie niespiesznym przez Mortimer, Park Hallera, Zieloną (objeżdżam szerokim łukiem bajzel przy dworcu), lasem do Sarnowa (wylot przy boisku) i finisz asfaltem do domu z haczeniem o paczkomat.
Wietrzenie, słonecznie, omalże ciepło.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
37.00km
-
Czas
01:52
-
VAVG
19.82km/h
-
Sprzęt Bottecchia Senales Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
W miarę sprawny rozruch. Start o 6:04.
Wg prognoz +12. Wg termometru to samo. Podmuch mniej więcej z północnego zachodu czyli na dojeździe wspomagający. Jezdnie generalnie suche.
Trasa krótka, przez Będzin. Wariant małobądzki. Niespecjalnie spiesznie. Nogi nie pracują już tak wydajnie przy tych temperaturach, a zdecydowałem się na krótkie spodenki.
Na mecie 7 min. zapasu. Dojazd bez ekscesów.
Powrót pod ołowianą chmurką. Nawet kilka kropel poleciało. Termicznie słabo. Niejaki ruch powietrza z kierunku przeciwnego.
Trasa przez Mortimer, Reden, Łęknice, przejazd między Pogoriami, Preczówi i Sarnów. Niespiesznie, spokojnie.
Kategoria Praca
Z
-
DST
7.00km
-
Czas
00:26
-
VAVG
16.15km/h
-
Sprzęt Bottecchia Senales Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wczoraj i dziś do południa walka z żywiołem. Gdyby nie konieczność zakupu pieczywa, to bym w ogóle na koła nie wybył. A tak to do najbliższej piekarni lekki zagięciem. Powrót takoż.
Pochmurno, wietrznie ale nawet przyjemnie.
Kategoria Inne






















