Inne
| Dystans całkowity: | 18272.00 km (w terenie 3208.00 km; 17.56%) |
| Czas w ruchu: | 1025:58 |
| Średnia prędkość: | 17.81 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 62.00 km/h |
| Liczba aktywności: | 602 |
| Średnio na aktywność: | 30.35 km i 1h 42m |
| Więcej statystyk | |
Z
-
DST
11.00km
-
Czas
00:31
-
VAVG
21.29km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Szybkie kółeczko do wsiowej piekarni. Jakbym się zebrał wcześniej, to bym obleciał na sucho. A tak, to po niecałym kilometrze zaczęły się pierwsze kropelki. Potem było już tylko gorzej. Na szczęście dotarło tylko do etapu deszczyku, który przy tej temperaturze właściwie nie był jakiś bardzo uciążliwy. W sumie przyjemnie się jechało.
Kategoria Inne
Z
-
DST
12.00km
-
Czas
00:39
-
VAVG
18.46km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kółeczko do wsiowej piekarni i odbiór paczki na finiszu.
Wietrznie, wiatrem raczej chłodnym. Silny wiatr. Na przemian chmury i słońca. Przelotne deszcze.
Kategoria Inne
OZ
-
DST
45.00km
-
Teren
4.00km
-
Czas
02:25
-
VAVG
18.62km/h
-
Sprzęt Kiedyś Giant
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rozruch i start zbliżony do rutyny. Zbieram się na koła o 6:10. Dziś jednak cel inny. Kręcę na badania okresowe.
Przez Sarnów i Preczów na Piekło. Dalej wzdłuż torów przy Pogorii 1 do Gołonoga i pod Hutę Katowice.
Tym razem udaje się załatwić sprawę zadziwiająco szybko i w powrót ruszam objazdem. Toczę się w stronę Redenu zjeżdżając po drodze na bieżnię P3 i na Zieloną. Tu kilka zawijasów żeby powdychać aromat czosnku niedźwiedziego. Potem przez Łagiszę do Grodźca i Wojkowic. Finisz spod Orlenu do domu.
Chwila przerwy na drugie śniadanie i jeszcze lekko naciągnięte kółko do wsiowego Lewiatana po zaopatrzenie.
Kurs na badania Wetereanem. Kółko zaopatrzeniowe na Błękitnym. Wszystko przez chusteczkowy bagażnik na Weteranie. Nijak do niego sakwy nie chciały pasować. Trzeba będzie go kiedyś wymienić na jakiś prostszy.
Cały dzień objeżdżony we wdzianku "na krótko" uzupełnionym o rękawiczki. Komfortu termicznego jednak nie było. Wiało. Mało słońca. Temperatura raczej poniżej +20. Finisz ze sklepu w drobnych kropelkach.
Kategoria Inne
Z
-
DST
3.00km
-
Czas
00:12
-
VAVG
15.00km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Jedynie kółeczko do najbliższej piekarni.
Pizgało straszliwie ale zimno nie było. Sporo słońca. Rowerzystów, jak na weekend, śladowo.
Kategoria Inne
OZ
-
DST
12.00km
-
Czas
00:33
-
VAVG
21.82km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Lekko naciągnięte kółko do wsiowej piekarni za pieczywkiem. Na powrocie z wyginaniem od remizy.
Sporo słońca momentami przesłanianego przez chmurki. Wietrznie. Wiaterek niezbyt ciepły. W słońcu ok, w cieniu już nie bardzo.
Sporo "szoszonów" w okolicy.
Kategoria Inne
Z
-
DST
3.00km
-
Czas
00:11
-
VAVG
16.36km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Udało się wstrzelić w okienko między opadami porannymi i popołudniowymi z krótką rundką zaopatrzeniową do wsiowego Lewiatana i najbliższej piekarni.
Pochmurno. Optymista +7. Wietrznie. Niezbyt zachęcająco do większych objazdów.
Kategoria Inne
Z
-
DST
3.00km
-
Czas
00:13
-
VAVG
13.85km/h
-
Sprzęt Bottecchia Senales Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zwykłe kółko zaopatrzeniowe do wsiowego Lewiatana i z haczeniem o piekarnię.
Mokre jezdnie. Nieco wiatru. Lekko prószący śnieg. Zupełnie bez ciśnienia na objazdy.
Kategoria Inne
Z
-
DST
4.00km
-
Czas
00:15
-
VAVG
16.00km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Minimalnie naciągnięte kółko do wsiowego Lewiatana i z haczeniem o piekarnię na powrocie.
Słonecznie, wietrznie.
Kategoria Inne
Po chlebek
-
DST
19.00km
-
Czas
00:54
-
VAVG
21.11km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Nieco naciągniętą trasą. Góra Siewierska - Czerwony Kamień, Brzękowice-Wał, Dąbie-Chrobakowe, Malinowice i zawijasy po wsi od remizy do DINO i wjazd do Lewiatana.
Optycznie przyjemnie. W słoneczku jeszcze nawet, nawet ale w cieniu już słabo. Wybrałem się w krótkim wdzianku, tak całkiem krótkim i dało radę ale bez komfortu termicznego. Posiłkowałem się lekkimi rękawiczkami.
Kategoria Inne
Zajrzeć tu i tam
-
DST
52.00km
-
Teren
2.00km
-
Czas
02:50
-
VAVG
18.35km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Na koła wypuszczam się już dobrze po południu.
Warunki takie, że nawet zastanawiałem się nad krótkimi gaciami. Szybko jednak przyszła refleksja, że to jeszcze marzec i lepiej nie ryzykować. Ale kurtka zostaje w domu. W słoneczku było bardzo przyjemnie. Delikatnie dmuchało już niezimnym powietrzem.
Zaczynam od wjazdu do Góry Siewierskiej i wizycie na wieży widokowej. Powietrze niezbyt przejrzyste więc długo tam nie zabawiłem.
Staczam przez Brzękowice-Wał do Dąbia i dalej kręcę do Wojkowic Kościelnych posiłkując się niebieskim szlakiem rowerowym.
Z Wojkowic standard wzdłuż Pogorii 4 do przejazdu na Pogorię 3 i bieżnią do parku Zielona. Stamtąd do Łagiszy i przez las grodziecki do Będzina na ścieżkę pod browar w Grodźcu. 12% na Dorotkę i wjazd na polanę z kościołem. Odrestaurowany z zewnątrz.
Robię dłuższą przerwę na wciągnięcie paczki sucharów i batona. Potem staczam się pod grodziecką Biedronkę i podjeżdżam pod odrestaurowaną wieżę ciśnień. Kilka foto i dalej w drogę.
Przez grzbiet przeskakuję na drogę z Czeladzi do Wojkowic i turlam się pod cmentarz i bokami do wojkowickiej nerki gdzie odbijam do Rogoźnika. Widzę, że pojawił się nowy kawałek ścieżki rowerowej. Z Rogoźnika do Strzyżowic i hacząc po drodze o paczkomat prosto do domu.
Przyjemnie się kręciło. Niespiesznie. Po drodze już całkiem sporo rowerzystów spotkałem. Na Pogoriach robi się tłoczno. Zwłaszcza na P3. Było już też kilku amatorów opalania i grillowania.
Kategoria Inne






















