limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DPD

Piątek, 15 maja 2026 | dodano: 15.05.2026

Minimalnie grzebany start. Udaje się nadgonić w trakcie.
Warunki dwuznaczne z opcją na kapanie. Przed startem popadało i jazda po mokrym. Były też pojedyncze, niegroźne kropelki. Pochmurno. +10. Nieznaczne ruchy powietrza.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z minutą zapasu.

Na powrocie wieje, chmury, słońce. Termicznie na naście stopni. Zmienne. W Będzinie lekko mnie okapało z przelotnego opadu, ale szybko wyschnąłem.
Trasa przez Mydlice, Koszelew, Zamkowe, Grodziec i powrót na własne ślady obok szkoły w Gródkowie.
Tempo spacerowe.


Kategoria Praca


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!