limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DPD

Piątek, 8 maja 2026 | dodano: 08.05.2026

Start z lekkim zapasem przeznaczonym na delikatniejszą jazdę. Wszystko przez panujące warunki. Całą noc padało. Jest mokro, a po drodze były też rozlewiska. Czasem leciały jakieś drobne kropelki. Termicznie na starcie +12.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 2 min.

Na powrocie sucho, pochmurno i odczuwalnie chłodniej niż rano choć na finiszu termometr zeznał +13.
Trasa przez Mydlice, Koszelew, Zamkowe, Grodziec i na własne ślady powrót obok szkoły w Gródkowie.
Finisz z haczeniem o piekarnię.
Tempo niespieszne. Nogi nie lubią takich warunków.


Kategoria Praca


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!