Praca
Dystans całkowity: | 108990.00 km (w terenie 6215.00 km; 5.70%) |
Czas w ruchu: | 5693:01 |
Średnia prędkość: | 19.15 km/h |
Maksymalna prędkość: | 55.00 km/h |
Liczba aktywności: | 2758 |
Średnio na aktywność: | 39.53 km i 2h 03m |
Więcej statystyk |
DNPD
-
DST
37.00km
-
Czas
02:17
-
VAVG
16.20km/h
-
Sprzęt Indiana Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Przy piątku rozjechany rozruch i na kołach jestem dopiero o 5:51.
Termometry zgodne: +5. Trochę wilgoci w powietrzu ale nie osiąga ona etapu mgły. Już widać jak robi się dzień na dojeździe.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie 5 min. zapasu. Całkiem dobrze się jechało mimo większego balastu w plecaku.
Powrót momentami nawet w słoneczku.
Trasa spontanicznie gięta. Na początek wspinaczka na Mec i zjazd w stronę izby wytrzeźwień. Tam dalej budowa, błocko więc nie sprawdzałem czy da się tam rowerkiem przebić. Zamiast tego kręcę na przejazd kolejowy przy Chemicznej i dalej wzdłuż torów w stronę Starego Będzina. Stąd na ścieżkę małobądzką i potem wzdłuż Czarnej Przemszy do Nerki. Stamtąd w stronę Grodźca z odbiciem do lasu grodzieckiego i powrót na własne ślady.
Na finiszu jeszcze podjazd na pocztę i powrót po własnych śladach.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
35.00km
-
Czas
02:20
-
VAVG
15.00km/h
-
Sprzęt Indiana Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
W miarę dobry czas startu - 5:42.
Termometry zgodne: +5. Bez podmuchów. Pochmurno. Suche jezdnie.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza. Tempo niespieszne.N
Na mecie z zapasem 12 min.
Na powrocie pochmurno. Z nieba lecą drobne, niegroźne kropelki. Jest tak sobie.
Kręcę trasą krótką przez Mydlice i Ksawerę. Skracam przez las do Odkrywkowej. Przy domu wpadam do piekarni po zapas krepli i z tej okazji zaginam jeszcze przez Belną i Kasztanową. Ta druga to był błąd. Ciekłe błoto zmusza mnie do poważnego zrzucenia z tempa.
Nawet dobrze się jechało.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
38.00km
-
Czas
02:25
-
VAVG
15.72km/h
-
Sprzęt Indiana Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś trochę lepszy start niż ostatnimi czasy - 5:40.
Termometry zeznały +4. Przy gruncie chyba też powyżej zera. Bez mgieł. Suche jezdnie. Jak na luty całkiem przyjemne warunki.
Trasa zwykła przez Łagiszę i Zieloną. W centrum Dąbrowy Górniczej odbijam do Parku Hallera i dopiero potem Aleja Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na finiszu 10 min. zapasu. Całkiem przyjemnie się jechało.
Na powrocie szaro, buro i ponuro. Termicznie podobnie jak rano.
Trasa przez Mortimer, Reden, Łęknice, Preczów i Sarnów. Na wiosce wjazd do piekarni.
Tempo nie za spieszne.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
33.00km
-
Czas
02:09
-
VAVG
15.35km/h
-
Sprzęt Indiana Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Udaje się dziś ruszyć odrobinę wcześniej niż wczoraj - 5:46.
Ślisko. Termometry zeznały +1 ale przy gruncie zdecydowany minus. O ile na jezdniach raczej ok, to na ścieżkach i chodnikach sporo miejsc, gdzie było widać lód. Poza tym pieruńskie mgły.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza. Tempo nieambitne. Na mecie z zapasem 3 min. Dziś jakoś słabiej mi się jechało.
Na powrocie cieplej niż rano. Bez mgieł. Nawet momentami nieco bladego słoneczka.
Trasa powrotna krótka przez Mydlie i Ksawerę ze skrótem przez las do Odkrywkowej i małą eksploracją negatywną.
Całkiem przyjemnie się jechało.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
37.00km
-
Czas
02:18
-
VAVG
16.09km/h
-
Sprzęt Indiana Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Cieplej to zbieram się nie za bardzo energicznie. Na kołach jestem o 5:52.
Obydwa termometry zeznały +4. Poza tym mgła okrutna. Jezdnie mokre ale bez potoków.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza. Jechało się lepiej, bo cieplej. Tylko nieco uciążliwe było ciągłe przecieranie okularów.
Na mecie z zapasem 3 min.
Na powrocie już bez mgieł ale w powietrzu i pod kołami sporo wilgoci. Na finiszu nawet jakby słoneczko chciało wyjść zza chmur.
Trasa przez Mortimer, Reden, Zieloną, Preczów i Sarnów. Na wiosce wjazd do piekarni i potem grzecznie do domu.
Tempo niespieszne.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
33.00km
-
Czas
02:13
-
VAVG
14.89km/h
-
Sprzęt Indiana Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Minimalnie lepszy start niż wczoraj - 5:46.
Termometry zeznały -5 i -6 ale odczuwalnie to było przynajmniej z -10. Ciężko się dziś jechało.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie równo o 7:00 i z wychłodzonymi końcówkami. Dobrze, że jutro weekend i będzie można pospać i się wygrzać.
Na powrocie słoneczko i znacznie przyjemniej niż rano. Nawet musiałem przejść na lekkie rękawiczki.
Powrót trasą krótką przez Mydlice i Ksawerę w tempie nie bardzo ambitnym.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
33.00km
-
Czas
02:10
-
VAVG
15.23km/h
-
Sprzęt Indiana Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kiepski start - 5:50.
Do kompletu niemiło zaskakuje pogoda. Jeden termometr zeznał -6, drugi -7.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z obsuwą na 3 min. i nie bardzo wychłodzonymi końcówkami.
Dziś bardzo zimny nie lubiłem.
Na powrocie słonecznie i znacznie cieplej niż rano.
Trasa krótka przez Mydlice i Ksawerę z haczeniem o piekarnię na finiszu.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
33.00km
-
Czas
02:14
-
VAVG
14.78km/h
-
Sprzęt Indiana Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Trochę późny start - 5:47.
Termometry zeznały -2. Jakby lekkie ruchy powietrza ale nie bardzo potrafiłem określić kierunek.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 5 min. i nieco zmarzniętymi końcówkami dolnymi - dziś bez podgrzewaczy.
Na powrocie nieco cieplej i słonecznie ale białe i lód schodzą bardzo opornie.
Trasa krótka przez Mydlice i Ksawerę. Tempo niespieszne.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
33.00km
-
Teren
1.00km
-
Czas
02:29
-
VAVG
13.29km/h
-
Sprzęt Indiana Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Ruszam później niż wczoraj - 5:40.
Cieplej niż wczoraj (-4 i -3) ale dalej zimno. Przynajmniej nie wieje.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 1 min. Nie mogę się doczekać aż w końcu będzie cieplej.
Na powrocie niewiele cieplej niż rano. Do tego jakby lekkie parcie powietrza z południowego zachodu. Słonecznie.
Tempo spacerowe trasą przez Mydlice i Ksawerę. Skróciłem przez las do Odkrywkowej przy okazji odkrywając wycięty pas drzew. Nie obyło się bez skakania przez gałęzie.
Na finiszu OneBox i piekarnia.
Kategoria Praca
DNPD
-
DST
37.00km
-
Czas
02:42
-
VAVG
13.70km/h
-
Sprzęt Indiana Fat Bike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Biorąc poprawkę na warunki zbieram się nieco wcześniej. Na kołach jestem o 6:38.
Termometry zeznały -8 i -7. Biorąc poprawkę na to, że pewnie mnie oszukują, to musiało być gdzieś z -10. Na szczęście bez wiatru. Białego niewiele ale w kilku miejscach jednak przyszło po nim przejechać.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza. Tempo wybitnie spacerowe żeby utrzymać kontrolę nad oddechem. Nogi też nie chciały za bardzo podawać.
Na mecie z zapasem 4 min. Mimo ogrzewaczy stopy lekko wychłodzone. Poza tym w miarę ok.
Powrót z questem.
Na starcie powrotu słoneczko i znacznie cieplej niż rano ale wciąż na minusie.
Trasa ścieżkami Lenartowicza, Blachnickiego i Kombajnistów do ślimaka w Sosnowcu na spotkanie z Krzyśkiem. Chwila rozmowy i kręcę dalej powrót przez Pogoń, Będzin na swoje poranne ślady i grzecznie prosto do domu.
Kategoria Praca