Praca
| Dystans całkowity: | 115416.00 km (w terenie 6305.00 km; 5.46%) |
| Czas w ruchu: | 6074:49 |
| Średnia prędkość: | 19.00 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 55.00 km/h |
| Liczba aktywności: | 2941 |
| Średnio na aktywność: | 39.26 km i 2h 03m |
| Więcej statystyk | |
DPD
-
DST
36.00km
-
Czas
02:08
-
VAVG
16.88km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start nieco wcześniej biorąc poprawkę na słabnące warunki. Ruszam o 5:58.
+5. Chłodne podmuchy. Suche jezdnie. Czarna noc.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 5 min. Nawet nieźle się jechało.
Na powrocie mokre jezdnie po dziennym kapaniu. Odczuwalnie zrobiło się zimniej niż rano ale na finiszu temperatura była niższa tylko o 1 stopień. Trochę obawiałem się, że może przymarznąć na jezdniach.
Trasa powrotna przez Motimer, Reden, Zieloną (zjazd pod tory jeszcze ciągle nie zrobiony), Preczów i Sarnów. Na wiosce wjazd do piekarni i grzecznie potem do domu.
W domu przenoszę kokpit na Czarnego i jutro już dojazd na grubych kołach.
Kategoria Praca
DPDZND
-
DST
36.00km
-
Czas
02:00
-
VAVG
18.00km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start o 6:01 czyli jeszcze jest nad czym pracować.
Termicznie +6. Wiaterek ze wschodu. Pochmurno.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 5 min.
Na powrocie pochmurno. Odczuwalne parcie zimnego powietrza mniej więcej ze wschodu.
Trasa krótka przez Mydlice i Ksawerę. W domu formalnie już po zachodzie słońca ale jeszcze jest jasno.
Szybki przepak i zwykłe zagięcie do wsiowej Stokrotki i na finiszu do piekarni skąd prosto do domu. Powrót już w pełnych ciemnościach.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
33.00km
-
Czas
01:47
-
VAVG
18.50km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start 6:04.
+4. Bez podmuchów. Zachmurzone niebo. Odczuwalnie chłodno.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza. Słabo się dziś jechało.
Na mecie z zapasem 1 min. Zdecydowanie muszę wcześniej wyjeżdżać.
Powrót wariantem krótkim przez Mydlice i Ksawerę żeby zjechać jeszcze za dnia.
Termicznie tak sobie. Bez opadów. Trochę słoneczka.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
33.00km
-
Czas
01:45
-
VAVG
18.86km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Czas popracować nad wcześniejszymi startami. Dziś 6:03.
Jeden termometr zeznał +1, drugi 0. Przy gruncie ewidentnie minus, co widać było na oszronionej trawie. Poza tym czyste niebo i bez podmuchów.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleje Róż, Mortimer i centrum Zagórza. Na mecie równo o 7:00. Nieco zmarznięte końcówki.
Po drodze nieliczni rowerzyści, ci, których zwykle widuję też zimą.
Powrót w optycznie przyjemnych warunkach. Termicznie lepiej niż rano, ale zupełnie bez szału.
Trasa krótka przez Mydlice i Ksawerę. Finisz jeszcze przed zachodem słońca.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
38.00km
-
Czas
02:04
-
VAVG
18.39km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Udaje mi się wystartować nieco wcześniej niż ostatnio, ale nie tak, jak myślałem, że się uda.
Na zewnątrz +5. Sporo wilgoci w powietrzu. Jakby lekkie ruchy powietrza.
Trasa zwykła przez Ksawerę i Mydlice. Po drodze strasznie łamało mnie spanie. Przez to tempo raczej spacerowe.
Na mecie z zapasem 5 min.
W ciągu dnia zrobiła się ładna optycznie pogoda. Odczuwalnie chłodno i lekkie podmuchy.
Powrót kręcę z haczeniem o aptekę na szczepienie. Potem przez Mec w stronę Mortimeru i dalej przez Reden i Łęknice do przejazdu między Pogoriami. Finisz przez Preczów i Sarnów. Na wiosce wjazd do piekarni i potem prosto do domu.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
32.00km
-
Czas
01:49
-
VAVG
17.61km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start o 6:02.
+6. Mżawka. Minimalne ruchy powietrza. Mało sympatycznie.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza. Kiepsko się jechało.
Na mecie z minutą poślizgu.
Na powrocie pochmurno. Minimalnie cieplej niż rano. Dalej mokre jezdnie.
Trasa przez Mydlice i Ksawerę ze skrótem przez las do Odkrywkowej i od fabryki domów bez kluczenia prosto do celu.
Kategoria Praca
DPDZND
-
DST
40.00km
-
Czas
02:14
-
VAVG
17.91km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start o 6:07.
Pochmurno. Mokre jezdnie. +12. Na ostatnich 3-4km pojawiła się drobna mżawka.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z obsuwą na 1 min.
Na powrocie lekkie podmuchy, pochmurno i świry za kierownicą. Na szczęście tylko w obserwacjach.
Trasa przez Mortimer, Reden (po drodze zacisk na Starocmentarnej), Łęknice, Preczów i Sarnów.
W domu jestem już po zachodzie. Szybki przepak i zwykłe kółko do wsiowej Stokrotki. Na powrocie noc pełną gębą.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
33.00km
-
Czas
01:45
-
VAVG
18.86km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start o 6:06.
Ciepłe +11. Bez wiatru. Pochmurno.
Trasa przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 4 min.
Na powrocie zrobiło się pochmurno i tak sobie termicznie.
Trasa krótka przez Mydlice i Ksawerę. Na zjeździe do przejazdu kolejowego uruchomił się drobny deszczyk tak na minutę.
Niezachęcająco do objazdów.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
38.00km
-
Czas
01:59
-
VAVG
19.16km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pomimo usilnych starań start dopiero o 6:06.
+11. Pochmurno. Bez wiatru. Nawet dobre warunki jak na tą porę roku.
Trasa przez Ksawerę i Mydlice. Niezbyt spiesznie. Na mecie z zapasem 1 min.
Na powrocie szybko znikające słoneczko. Optycznie przyjemnie. Termicznie nie za bardzo.
Trasa powrotna przez Mortimer, Reden, Łęknice, przejazd między Pogoriami, Preczów i Sarnów.
Na wiosce wjazd do piekarni. Finisz już formalnie po zachodzie słońca.
Kategoria Praca
DPDZD
-
DST
36.00km
-
Czas
01:58
-
VAVG
18.31km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start o 6:04.
+4. Czyste niebo. Bez podmuchów. Chyba nie było przymrozków w nocy bo nie widziałem oszronionych samochodów.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza. Wrażenie jakby się jechało opornie. Niższa temperatura i nogi już nie chcą podawać.
Na mecie z zapasem 2 min.
Na mecie słonecznie i na tyle ciepło, że można było lżejsze warstwy wrzucić.
Trasa krótka przez Mydlice i Ksawerę prosto do domu. Tu szybki przepak i zwykłe zagięcie do wsiowej Stokrotki po zaopatrzenie.
Coraz krótszy dzień :-/
Kategoria Praca






















