DPD
-
DST
33.00km
-
Czas
01:49
-
VAVG
18.17km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start na krawędzi okna.
Warunki zjechały. +10. Na wschodzie jeszcze widać, że słoneczko się podnosi, ale potem szybko niebo zaciąga się chmurami. Ruchy powietrza nieznaczne.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 1 min. Gdyby nie długie wdzianko i solidne buty, to by termicznie było słabo.
Powrot namaczany. Równy, drobny deszczyk przez całą drogę. Na szczęście bez podmuchów.
Trasa krótka przez Mydlice i Koszelew w drodze do Będzina i dalej na własne ślady.
Tempo spacerowe żeby się nie zagotować w przeciwdeszczach.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
34.00km
-
Czas
01:39
-
VAVG
20.61km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start na krawędzi okna.
Warunki mokre. Zgodnie z prognozą w nocy padało. Na starcie już tylko mokre jezdnie. Bez podmuchów. Pochmurno. +15. Nie decyduję się na przeciwdeszcze.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Tempo spokojne na tyle, żeby się nie uflejać mokrym z jezdni.
Na mecie równo o 7:00.
Powrót prawie dokładnie po swoich śladach.
Warunki niewiele lepsze od porannych.
Jesień za winklem.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
34.00km
-
Czas
01:39
-
VAVG
20.61km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start sporo poza oknem.
Warunki na +13 ale takie w miarę ciepłe. Nieco chmurek. Wschodzące słońce. Raczej bez podmuchów. Nawet przyjemnie. W Dąbrowie Górniczej zauważalny wzrost temperatury.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Zakładałem, że będzie obsuwa na mecie ale udało się nadgonić i melduję się na finiszu równo o 7:00.
Na powrocie przyjemne lato. Słoneczko, ciepły wiaterek, nieznaczne chmurki.
Trasa przez Mortimer, Park Hallera, Ksawerę i od targu na własne ślady. Na finiszu piekarnia.
Niespiesznie.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
33.00km
-
Czas
01:37
-
VAVG
20.41km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Znów start poza oknem.
Tyle dobrze, że dziś odrobinę lepsze warunki do jazdy. +11. Bezchmurne niebo. Bez podmuchów. Wdzianko na długo.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie równo o 7:00. Trzy z pięciu świateł na zielono. Lepszego wyniku raczej trudno się spodziewać, bo dwa wyzwalane są po tym, jak pojawi się rowerzysta.
Na powrocie przyjemne lato. Słonecznie, ciepły wiaterek. Na finiszu +29 w cieniu.
Trasa krótka przez Mydlice i Koszelew w drodze do Będzina i na własne ślady. Na finiszu piekarnia.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
34.00km
-
Czas
01:42
-
VAVG
20.00km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start nieco poza oknem.
Warunki jesienne. +7. Wschodzące słońce. Śladowe, niegroźne chmurki. Bez podmuchów. Przyszło się już na długo odziać, a lekkie ciuchy na powrót w plecaku. I teraz już chyba tak na stałe.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie równo o 7:00 z nieco zmarzniętymi końcówkami dolnymi. Chyba trzeba będzie też buty na solidniejsze zamienić :-(
Na powrocie znacznie przyjemniej niż rano. Mimo chmurek nawet całkiem przyjemnie w krótkim wdzianku. Czasem przebijało się słoneczko. Trochę ruchów powietrza.
Trasa przez Mydlice i Koszelew w drodze do Będzina. Chiwlę kręcę się po górce zamkowej nim wracam na zwykłą trasę i na własne ślady.
Tempo nieambitne.
Kategoria Praca
Z
-
DST
4.00km
-
Czas
00:13
-
VAVG
18.46km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rundka do wsiowej Stokrotki i piekarni na finiszu zagięciem obok remizy.
+21. Chmurki naprzemian ze słoneczkiem. Zauważalny podmuch mniej więcej z zachodu. Odczuwalnie neutralnie.
DPD
-
DST
33.00km
-
Czas
01:38
-
VAVG
20.20km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start zauważalnie poza oknem.
Na szczęście warunki w miarę sprzyjające do nadganiania. Termometr zeznał +17, a odczuwalnie było przyjemnie. Niebo pochmurne i lekkie ruchy powietrza z kierunku wspierającego.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Niestety bez zielonej fali, więc nie udało się nadgonić i na mecie 3 min. straty.
Na powrocie niskie, ołowiane chmurki. Czasem przedzierało się na chwilę słoneczko. Poza tym dość zauważalny i przyjemny wiaterek mniej więcej z południa. Na finiszu +25.
Trasa krótka przez Mydlice i Koszelew do Będzina. Końcówka po własnych śladach.
Przyjemnie się jechało.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
33.00km
-
Czas
01:45
-
VAVG
18.86km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start nieco poza oknem.
Warunki na +14. Początkowo odczuwalnie przyjemne, ale im dalej w drodze, tym mniej. Chmurki. Słoneczko. Sucho. Bez podmuchów.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z obsuwą na 4 min.
Powrót trasą krótką przez Mydlice i Koszelew do Będzina. Stamtąd na własne ślady. Piekarnia na finiszu.
Termicznie na mecie +23. Lekkie ruchy powietrza. Słoneczko czasem przebijało między chmurami.
Niespiesznie.
W końcu przebite 4k km za rok. Jak tak dalej pójdzie, to może 7k dobiję.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
33.00km
-
Czas
01:41
-
VAVG
19.60km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start w oknie więc tempo spokojniejsze.
Rześko. Termometr zeznał +11. Słońce jesz przy horyzoncie więc nie zdążyło podgrzać atmosfery. Bez podmuchów. Minimalne chmurki.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 4 min.
Na powrocie wiaterek, słoneczko i chmurki. Termicznie w słońcu ok. W cieniu już nieciepło.
Trasa krótka przez Mydlice i Ksawerę w stronę Będzina i finisz po własnych śladach.
Niespiesznie. Jakoś nie miałem pary do naginania.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
38.00km
-
Czas
01:49
-
VAVG
20.92km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Start na krawędzi okna więc mało miejsca na marudzenie.
Warunki na przyjazne +13. Bez podmuchów. Trochę niegroźnych chmurek.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 4 min.
Na powrocie cieplej niż rano, ale już nie ciepło. Do tego trochę wiało.
Trasa zagięta przez Mortimer, Reden, Łęknice, Preczów i Sarnów. Na wiosce wjazd do piekarni, ale brakło asortymentu, więc na finiszu wjazd do piekarni obok domu. Na powrocie jeszcze paczkomat.
Niespiesznie.
Kategoria Praca






















