limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DPD

Czwartek, 23 lipca 2026 | dodano: 23.07.2026

Start w oknie czasowym.
Warunki dwuznaczne. Na termometrze +14 i raczej bez podmuchów. Za to na niebie ołowiane chmurki. W drodze przez chwilę lekko kapie. Za to na ostatnich kilometrach regularny deszczyk ale udało się dojechać tylko lekko nasiąkniętym.
Trasa przez Łagiszę, Zieloną, Park Hallera, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie 6 min. zapasu.

Powrót niewielką chwilę po opadzie więc jazda po schnącym. Pochmurno. Termicznie na oko +18 i tyle też na termometrze na finiszu. Ostatnie 6 km pod dość konkretny. Z tego też powodu jazda w tempie spacerowym. Ogónie słabe warunki jak na lato.
Trasa krótka przez Mydlice i Koszelew do Będzina, a stamtąd na swoje ślady.
Na finiszu jeszcze mnie jakieś kropelki dopadły ale już nie zdążyły namoczyć.


Kategoria Praca


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!