limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DPD

Poniedziałek, 27 lipca 2026 | dodano: 27.07.2026

Start poza krawędzią okna więc przyszło nieco się przykładać do kręcenia.
Warunki całkiem przyjemne. Ciepłe +17. Nieznaczne ruchy powietrza. Słoneczko i trochę niegroźnych chmurek. Na jezdniach miejscami jeszcze ślady nocnego opadu.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Rzutem na taśmę jestem o czasie.

Na powrocie wietrznie i chmurki przemykające przed słoneczkiem. Na finiszu termicznie +22.
Trasa przez Mortimer, Reden, Łęknice, Preczów i Sarnów. Na wiosce wjazd do piekarni. Finisz przez Dąbie i Strzyżowice.
Udało się nie wjechać pod żaden deszcz.


Kategoria Praca


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!