limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DPD

Środa, 22 lipca 2026 | dodano: 22.07.2026

Start jeszcze w oknie.
Termicznie chłodno ale nie sprawdzałem temperatury. Miejscami oddech parował, więc pewnie coś blisko +10, +12. Na niebie fotograficzne chmurki. Sporo słońca i bez podmuchów.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z minutą zapasu.

Na powrocie słoneczko z chmurkami. Trochę podmuchów. Termicznie neutralnie.
Trasa przez Mydlice i Koszelew do Będzina skąd wbijam na własne ślady. Na finiszu piekarnia i paczkomat.
Niespiesznie. W sumie przyjemny powrót z pracy.


Kategoria Praca


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!