limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DPD

Poniedziałek, 20 lipca 2026 | dodano: 20.07.2026

Start na krawędzi okna.
Rześkie +14. Powietrze niemal w bezruchu. Wieje tylko na poziomie nielicznych chmurek.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 2 min.

Na powrocie optycznie ładne lato. Odczuwalnie bez upałów. Mniej więcej z zachodu raczej chłodnawe podmuchy.
Trasa przez Mydlice i Koszelew do Będzina skąd wbijam na własne ślady. Na finiszu piekarnia.
Tempo spokojniejsze niż rano. Żeby się z wiatrem nie szarpać.


Kategoria Praca


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!