limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

Wpisy archiwalne w kategorii

Praca

Dystans całkowity:114137.00 km (w terenie 6290.00 km; 5.51%)
Czas w ruchu:5998:30
Średnia prędkość:19.03 km/h
Maksymalna prędkość:55.00 km/h
Liczba aktywności:2903
Średnio na aktywność:39.33 km i 2h 04m
Więcej statystyk

DPD

Środa, 21 lipca 2021 | dodano: 21.07.2021

Na starcie mały zgrzyt. Odkrywam niepokojącą miękkość na tyle Mamuta. Znaczy się gdzieś luft spiernicza. Przekładam kokpit na Błękitnego i ruszam w drogę. Jest 6:11.
Warunki rześkie. Niewielki ruch powietrza ale przy tym zauważalnie niższa temperatura. Chłodno po nogach. Jest też ładne słońce i niewielkie chmurki.
Trasa przez Będzin w wariancie małobądzkim. Mimo dnia targowego przelot bezproblemowy.
Na mecie z minutą zapasu.


Powrót niespecjalnie spiesznie przez Mortimer, Reden, Most Ucieczki, Zieloną, czarny szlak do Łagiszy i Sarnów.
W miarę ciepło ale też i wietrznie. Trochę niegroźnych chmurek nieco przysłaniających słońce.
Przelot bez sensacji.


Kategoria Praca

DPD

Wtorek, 20 lipca 2021 | dodano: 20.07.2021

Minimalnie lepszy start dzisiaj - 6:11.
Pochmurno, lekki ruch powietrza, zdecydowanie chłodniej niż w ostatnich dniach. Jezdnie suche. Tylko miejscami ślady wczorajszych opadów.
Trasa przez Będzin. Wariant małobądzki. Dzięki tym kilku minutom więcej na starcie mogę jechać spokojniej. Na metę zataczam się z niewielką rezerwą czasu.


Po 14:00 zaczęło padać, potem zrobiła się ulewa, a potem znów padało. Wybywając po 15:00 jeszcze kapało na tyle, że wdziewam płaszczopelerynę i kapcie do chodzenia w wodzie. Z tego też powodu bez większego gięcia: Mortimer, Reden, Łęknice, przejazd między Pogoriami, Preczów i Sarnów.
Płaszczopelerynę zdejmuję w na bieżni P3.
Przez cały powrót niebo zachmurzone ale im bliżej domu, tym jezdnie bardziej suche. Albo mniej padało w mojej okolicy, albo więcej czasu upłynęło i zdążyło przeschnąć.
Sam przelot spokojny i niezbyt spieszny. Na mecie haczenie o paczkomat.

Po powrocie wymieniam Mamutowi klocki na przedzie. Stare zdarte tak, że ledwo trzymały. Teraz będzie podwójna siłownia nim się obie pary dotrą.


Kategoria Praca, KlockiT, Serwis

DPD

Poniedziałek, 19 lipca 2021 | dodano: 19.07.2021

Start znów nieszczególny - 6:14.
Na dworze przyjemnie, słoneczko, lekki ruch powietrza, sucho.
Trasa krótka, przez Będzin, w wariancie małobądzkim. Przez światła na mecie minuta straty.
Sam przelot przyjemny i bez sensacji.


Powrót w tempie mocno niespiesznym i ze sporym udziałem terenu. Na początek przez las zagórski na Reden. Potem Most Ucieczki i Zielona. Stamtąd czarnym szlakiem do Łagiszy, skrótem przy torach na Stachowe i dalej przez pola w stronę DINO. Tam odbijam na Lewiatana i finisz grzecznie asfaltem.
Na powrocie trochę słońca, trochę chmurek i sporo wiatru. Przeciwnego. Powrót przyjemny i spokojny.


Kategoria Praca

DPD

Piątek, 16 lipca 2021 | dodano: 16.07.2021

Słabo poszło na rozruchu i start o 6:16.
Pochmurno, dużo wilgoci w powietrzu, raczej bez wiatru również bez słońca.
Trasa krótka, przez Będzin ale w wariancie nienajkrótszym, małobądzkim. Po nocnych opadach obawiałem się rozlewisk na 11-go Listopada i Kościuszki.
Na mecie jestem równo o 7:00.

Powrót w tempie niespiesznym z dawką terenu.
Na początek las zagórski w stronę Redenu. Potem Most Ucieczki i Zielona. Stamtąd przez Preczów do Sarnowa. Zaginam przez Park Żurawiniec żeby ominąć najbardziej ruchliwy kawałek asfaltu od świateł w stronę domu.
Parno, momentami pochmurno.


Kategoria Praca

DPD

Czwartek, 15 lipca 2021 | dodano: 15.07.2021

Minimalnie sprawniejszy start - 6:10.
Jezdnie mokre po wczorajszych i dzisiejszych ulewach. Raczej bez jakichś zauważalnych podmuchów. Niebo od strony północno wschodniej zachmurzone, słońce niewidoczne. Na południu błękitne niebo.
Kręcę trasę krótką, przez Będzin. Wariant małobądzki. Bez sensacji. Na mecie minuta straty.
Na dojeździe siłownia. Wczoraj założyłem nowe klocki na tył Mamuta. Dość ciasno wchodziły i całą drogę dawały dodatkowy opór. Przekłada się to nieco na prędkość. Trochę potrwa zanim się dotrą.


Powrót tą samą drogą co wczoraj: Mortimer, Reden, Most Ucieczki, Zielona, czarny szlak do Łagiszy i dalej na Stachowe, magazyny i finisz asfaltem.
Ciepełko. Lekki ruch powietrza, dużo słońca. Przyjemnie. Powrót bez ekscesów.


Kategoria KlockiT, Praca, Serwis

DPD

  • DST 35.00km
  • Teren 4.00km
  • Czas 01:42
  • VAVG 20.59km/h
  • Sprzęt Merida Matts TFS 100D
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 14 lipca 2021 | dodano: 14.07.2021

Dziś tak fatalny start - 6:18 -, że nie ma innej opcji jak dojazd przez Będzin i to w maksymalnie krótkim wariancie, przez 11-go Listopada i Kościuszki.
Dzień targowy ale udało się przelecieć newralgiczną okolicę bez ekscesów i sprawnie.
Ostatecznie na mecie jestem z zapasem 1 min.
Pogoda taka, że parno, słońce lekko zamglone i chyba minimalny ruch powietrza mniej więcej z południowego wschodu. Ciepło. Dzięki temu dało się przycisnąć by nadrobić późny start.


Powrót w tempie niespiesznym trasą niewygiętą. Ciepło.


Kategoria Praca

DPOD

Wtorek, 13 lipca 2021 | dodano: 13.07.2021

Start podobnie jak wczoraj o 6:14.
Rześko, słońce ledwo przebija przez chmury. Powietrze stawia nieco większy opór niż wczoraj. Przyjemnie.
Trasa, z konieczności, krótka, przez Będzin. Wariant małobądzki.
Przelot sprawny i bez ekscesów. Na mecie 2 min. zapasu.


Powrót z misją. Kręcę przez Mortimer, Reden, Łęknice, Piekło i Antoniów na Ujejsce, do brata. Zostawiam, co miałem zostawić, chwilę porozmawialiśmy i kręcę do domu. Tym razem przez Wojkowice Kościelne, niebieski szlak, Warężyn, Dąbie-Chrobakowe i Malinowice.
Wpadam na chwilę do piekarni i potem prosto do domu.
Przyjemne ciepełko, lekki wiaterek, dużo słońca.
Powrót spokojny i przyjemny.


Kategoria Praca

DPDZD

Poniedziałek, 12 lipca 2021 | dodano: 12.07.2021

"Niechcemisie" o poranku. Oporne wstawanie i późny wyjazd - 6:14.
Warunki takie, że pochmurno, ciepło, miejscami ślady po opadach. Trochę też mnie postraszyło kropelkami na pierwszym kilometrze.
Trasa krotka, przez Będzin. Wariant małobądzki.
Przykładałem się do kręcenia żeby nadgonić i być na miejscu na czas. Ostatecznie mam 2 min. rezerwy.
Przyjemny dojazd do pracy. Na sucho. Nim wyruszyłem do pracy pokazało, że może cały dzień walić burzami. Jak dojechałem na miejsce i sprawdziłem prognozę ponownie, to już tych burz w programie mniej. Ale i tak zestaw gumowy letni w gotowości.


Powrót w żwawym tempie z ołowianymi chmurkami za plecami.
Trasa bez większego wyginania przez Mortimer, Reden, Łęknice, przejazd między Pogoriami, Preczów i Sarnów. W domu szybki przepak i z sakwami zwykłe zagięcie do wsiowego Lewiatana po zaopatrzenie. Potem od razu zjazd do domu.
Powrót mniej więcej spokojny, jeśli nie liczyć królewny z komórką na pasach i potem suwa skracającego wyprzedzanie na łuku.


Kategoria Praca

DPD

Piątek, 9 lipca 2021 | dodano: 09.07.2021

Zbieram się przy piątku niespecjalnie spiesznie i ruszam o 6:14.
Nienachalne słońce, jakby lekki ruch powietrza, ciepło.
Kręcę trasę przez Będzin w wariancie małobądzkim. Przy Lidlu dalej pozagradzana ścieżka więc objazd marketu przez parking.
Sam przelot spokojny, bez sensacji. Na mecie z minutą straty.
Ciekawe, czy się sprawdzą prognozy. Jak tak, to powrót namaczany. Dlatego dziś Mamutem i z ekwipunkiem na deszcz.


Po 14:00 w okolicy mojej pracy pojawiła się solidna burza. Zgodnie z prognozą ICM-u. Również zgodnie z nią minęła do 15:00. Powrót pod, początkowo, pochmurnym niebem. Potem się przejaśniło i słoneczko czasem się przedzierało. Temperatura jakoś zauważalnie nie spadła. Na drogach ślady opadu. Im bliżej domu, tym słabsze.
Trasa bez zaginania przez Mortimer, Reden, Most Ucieczki, Zieloną, Preczów i Sarnów.
Spokojnie, tempo raczej spacerowe.


Kategoria Praca

DPD

Czwartek, 8 lipca 2021 | dodano: 08.07.2021

Start o 6:09.
Przyjemne, rześkie warunki. Słoneczko nieco przesłaniane chmurami i chyba lekki podmuch mniej więcej z kierunku przeciwnego. Ale niezbyt przeszkadzający.
Trasa dziś nietypowa. Przez Gródków do Łagiszy i dalej na Zieloną. Przebijam się przez rozgrzebaną ul. Limanowskiego w D. G. Teren "dworca kolejowego" wygląda jak inscenizacja do filmu wojennego. Chciałem to objechać tak, żeby wbić na ścieżkę przy Alei Róż ale się okazało, że albo przejście podziemne albo skakanie przez barierki. Stoczyłem się więc tak, że wbijam na zwykłą trasę przez Reden, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie jeszcze rundka honorowa przed pracą żeby dobić do 19km.
Z niespodzianek to dziabnięcie pszczoły. Tak myślę, że wpadła mi do rękawka i spanikowała. Trochę niefajny moment sobie wybrała, bo akurat przejeżdżałem przez skrzyżowanie i nie bardzo miałem jak się zatrzymać i pozbyć żądła. Chyba dostałem pełną dawkę. Cóż... przynajmniej reumatyzm mi mniej będzie dolegał :-p


Powrót w tempie niespecjalnie ambitnym. Trasa oklepana: Mortimer, Reden, Łęknice, przejazd między Pogoriami, Preczów i Sarnów.
W ciągu dnia było więcej słoneczka i lekko dmuchało. Przyjemnie, jak nie trzeba w pracy walczyć :-)


Kategoria Praca