limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DPD

Poniedziałek, 2 lutego 2026 | dodano: 02.02.2026

Wg planu powrót do regularnego jeżdżenia. Jak wyjdzie, to się okaże.
Start nieco później - 8:26 - więc dojazd za jasności. Poza tym -9. Zauważalne parcie powietrza ze wschodu. Jezdnie suche.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza (pas od ronda w stronę D.G. zapachołkowany, Policja na sygnale i zababrana jezdnia; w pracy się dowiedziałem, że sfajczył się jakiś samochód).

Powrót przez Mydlice (drugie rondko i ścieżka przy Makro zrobione), Ksawerę (nadziewam się na opuszczone zapory na przejeździe więc odbijam do Alei Kołłątaja) i między Nerką a Zamkiem w stronę targu i dalej ku Łagiszy. Od fabryki domów prosto do domu z zawinięciem do piekarni.
Warunki ciut lepsze niż rano, ale nie wiele. Może o to, że wiatr raczej popychał.

Ogólnie dobrze się jechało. Jak na warunki zimowe to tempo przyzwoite.


Kategoria Praca


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!