limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

Wpisy archiwalne w kategorii

Praca

Dystans całkowity:116465.00 km (w terenie 6313.00 km; 5.42%)
Czas w ruchu:6128:54
Średnia prędkość:19.01 km/h
Maksymalna prędkość:55.00 km/h
Liczba aktywności:2969
Średnio na aktywność:39.24 km i 2h 03m
Więcej statystyk

DPD

  • DST 40.00km
  • Teren 2.00km
  • Czas 01:52
  • VAVG 21.43km/h
  • Sprzęt Kiedyś Giant
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 24 listopada 2011 | dodano: 24.11.2011

Rano std. 16.
Po pracy terenem na Klimontów, potem asfaltami na Wawel, Grota-Roweckiego, Czeladź, Wojkowice i do domu.
Po drodze "surprise". Na Klimontowskiej rozebrany most między rondkiem a Wawelem. Blaszakiem tam się jeszcze nie przejedzie ale dla rowerka to żadna przeszkoda.


Kategoria Praca

DPD

  • DST 36.00km
  • Teren 1.00km
  • Czas 01:50
  • VAVG 19.64km/h
  • Sprzęt Kiedyś Giant
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 23 listopada 2011 | dodano: 23.11.2011

Rano zwykłe 16.
Powrót przez D. G. obok mola na Pogorii III, Zieloną, Preczów i Sarnów.
3a na BW to się trzeba było spieszyć :-)


Kategoria Praca

DPD

  • DST 42.00km
  • Czas 01:59
  • VAVG 21.18km/h
  • Sprzęt Kiedyś Giant
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 22 listopada 2011 | dodano: 22.11.2011

Rano 16. Jak zwykle.
Po pracy powrót przez Dąbrowę Górnicza, Pogorię III i IV (aktywność przeciwnika niemal żadna). Potem Preczów, Sarnów, Malinowice, Dąbie, Goląsza, Strzyżowice.
Bramki na przepuście na Pogorii IV dalej zamknięte.


Kategoria Praca

DPD +bonus

  • DST 50.00km
  • Czas 02:20
  • VAVG 21.43km/h
  • Sprzęt Kiedyś Giant
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 21 listopada 2011 | dodano: 21.11.2011

Rano 16.
Powrót przez Dąbrowę Górniczą, Pogorię III (kilku bikerów i biegaczy), Pogorię IV (ze 2 rowerzystów i jakiś biegacz), Wojkowice Kościelne, Przeczyce, Toporowice, Dąbie, Goląszę i Strzyżowice.
Jechało się nawet całkiem fajnie. Może bym i większy dystans zrobił ale w okresie niższych temperatur śmietnik domaga się nieustannego uzupełniania.
Niby dziś dzień życzliwości ale ja to bym niektórym nogi z dupy powyrywał za głupotę. Nie wiem czy tak wszędzie jest ale na wioskach to już chyba norma. Mają ludzie ładny, równy, oświetlony chodnik, to nie. Lezą jezdnią po drugiej stronie. Poubierani na ciemno. Bez odblasków. Aż się prosi by jednego i drugiego rogiem zahaczyć. Zresztą rowerkowcy wioskowi nie lepsi. Jeżdżą na jakichś starych chrumplach, bez hamulców, bez światełek i nierzadko pod prąd. Czy tylko ja mam takiego pieprzonego pecha ich spotkać czy to w tym kraju taka norma?

I jeszcze apropos życzliwości: ktoś życzliwie zamknął bramki na przejeździe nad śluzą na Pogorii IV. Dobrze, że tam latarnie są bo bym się wpierdolił w nie przy 30km/h w ciemnościach.


Kategoria Praca

DP + "Nocą" po Zagłębiu + D

  • DST 63.00km
  • Teren 10.00km
  • Czas 03:30
  • VAVG 18.00km/h
  • Sprzęt Kiedyś Giant
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 18 listopada 2011 | dodano: 18.11.2011

Co mogło być rano? No co jak nie standardowa "16"? Jedyne niestandardowe było to, że zamiast sakwy wziąłem dziś plecaczek ale bez bukłaka.
Po pracy pojechałem na Mec, na umówiony z t0masem82 "Nocny" przejazd po Zagłębiu. Niespodziewanie na miejscu zastałem Damiana :-) Bardzo fajna niespodzianka. Dzwoniłem jeszcze do Marcina ale miał na dziś inne plany. Wkrótce zjawił się Tomek. Jeszcze chwila rozmowy i ruszyliśmy trasą jak była opisana na zmk.wikidot.com post: "Nocą" po Zagłębiu
Przy molo na Pogorii III fota. Kolejna przy zamku w Będzinie i potem jeszcze dwie: jedna na górce narciarskiej na Środuli a druga na tle "Rycerza" na Zagórzu.
Większość trasy prowadziłem ja. Od Plejady Tomek z Damianem. Pod "Rycerzem" rozstaliśmy się i każdy z nas ruszył w swoją Stronę. Ja obok Makro i Decathlonu do Będzina, potem przez Łagiszę i Sarnów do Psar.
Niby było chłodno ale jakoś to nie przeszkadzało. Wróciłem nieźle rozgrzany.
W grupie fajnie się jedzie takie trasy w ciemnościach. I tym razem było całkiem przyjemnie.


Pogoria III - molo.


Będzin. Zamek.






I jeszcze ślad trasy, którą zrobiliśmy.


Kategoria Praca

DPD+komercha+objazdy

  • DST 53.00km
  • Teren 4.00km
  • Czas 02:43
  • VAVG 19.51km/h
  • Sprzęt Kiedyś Giant
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 17 listopada 2011 | dodano: 17.11.2011

Dziś zupełnie niestandardowa "19". Rano jechałem do pracy na oddział w Dąbrowie przez Będzin. Potem z Dąbrowy do Sosnowca i już było 28 km. Mglisto.
W trakcie dnia rzucam do t0masa82 pomysł na piątkowy "nocny" objazd po Zagłębiu.
Zamieszczam wpis na zmk.wikidot.com z przybliżonym opisem. Jeszcze tylko godzina startu do ustalenia.
Po pracy wybrałem się na sprawdzenie terenowego odcinka jutrzejszej "nocki" przy okazji ustrzeliwując drugą sprawę czyli dojazd do Będzina w celu nawiedzenia Kauflanda. Jechało się nawet całkiem, całkiem. W ciemnościach może być jeszcze ciekawiej :-)
Po zapakowaniu sakw zakupami stateczny powrót do domu przez Łagiszę i Gródków.


Kategoria Praca

DPSD. Cykloza powiedziała...

  • DST 46.00km
  • Czas 02:13
  • VAVG 20.75km/h
  • Sprzęt Kiedyś Giant
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 16 listopada 2011 | dodano: 16.11.2011

... że zasłużyłem na kilka browców, do których też zamierzam się zabrać po zrobieniu wpisu :-)
Rano standardowa "16". Posłuchałem pomysłu Tomka z kominem. Sprawdza się idealnie. "Ucha" nie marzną. W pełni zazbrojony w różne izolatory dojechałem do pracy z lekko tylko omarzniętym dziobem czyli praktycznie bez strat. Nieco tylko mnie irytowało zachowanie napędu (zwłaszcza na podjeździe spod izby wytrzeźwień na Środulę i potem dalej za cmentarzem na Środuli na Dworską) tzn. lecący po ząbkach łańcuch.
Po pracy wystartowałem równo o 15:00 i potoczyłem się do serwisu. Podjazd na Lenartowicza sprawiał te same problemy co rano Środula. W 25 min. jakoś dotoczyłem się do Będzina. Najpierw wymiana samego łańcucha i szybki test koło szpitala. Niestety dalej łańcuch leciał przy depnięciu. Nie pozostało nic innego jak wymienić też wolnobieg (na oko wydawał się ok ale po zdjęciu i uważniejszym "oglądzie" widać było jednak, że jest wyjechany). Szybki test i tym razem wszystko było już w porządku. Jak tak spojrzałem na zapiski na bike-u, to wyszło, że łańcuch i wolnobieg zrobiły ponad 2300 km w niejednokrotnie wymagających warunkach. A że nie były z wysokiej półki cenowej to w sumie miały prawo się rozsypać.
Z serwisu pojechałem do ProLine-a w Dąbrowie kupić rezerwowe akumulatorki do przedniej lampki (teraz już ciągle jazda na oświetleniu więc co trochę trzeba je ładować). Potem przez Pogorię III (5 szt. pieszych "batmanów") i IV (zero aktywności przeciwnika) do Preczowa, przez Sarnów do domu. Korciło mnie jeszcze by odbić w Psarach na Malinowice i przelecieć się podjazdem przez Dąbie i Goląszę ale śmietnik powiedział, że trzeba do niego nasypać bo inaczej braknie zasilania więc odpuściłem. Jutro będzie więcej czasu to sobie pomykam może trochę.


Kategoria Praca, Serwis

DPD

  • DST 34.00km
  • Czas 01:51
  • VAVG 18.38km/h
  • Sprzęt Kiedyś Giant
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 15 listopada 2011 | dodano: 15.11.2011

Rano standardowe "16". -2. Trochę mgieł. Bezwietrznie. Ciemno.
Po pracy powrót przez centrum Dąbrowy Górniczej, Zieloną, Łagiszę i Gródków. Do Zielonej odprowadził mnie Marcin. Wcześniej graliśmy u mnie w pracy w ping ponga. W parku dłuższą chwilę porozmawialiśmy o różnych sprawach okołorowerowych związanych z klubem rowerowym przy PTTK w Sosnowcu. Sformował się pomysł żeby zrobić pod koniec listopada spotkanie członków w celu porozmawiania o planach wypadowych na przyszły rok (2 tygodnie nad morze i inne tego typu imprezy). Mile widziany każdy chętny do przyłączenia do nas. accjacek, t0mas82, Kysu, Krzychu22, andi333, Dariusz79 jesteście z Sosnowca i okolic może się przyłączycie? :-)

Dziś też zrobiłem test wczorajszego nabytku, tj. "neoprenków". Rewelacyjny patent. W stopy cieplutko. Teraz najbardziej marzną mi uszy :-p


Kategoria Praca

DPS(erwis)

  • DST 24.00km
  • Czas 01:10
  • VAVG 20.57km/h
  • Sprzęt Kiedyś Giant
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 8 listopada 2011 | dodano: 08.11.2011

Rano "16" emeryckim tempem. Depnąć się już nie da bo koło staje niemal bokiem i łańcuch po ząbkach z tyłu leci jak po gładkim. Strasznie dołujące. Dobrze, że jeszcze na młynkach na niskich biegach jakoś się toczyła Strzała do przodu.
Urwałem się godzinę z pracy (kiedyś będzie trzeba to odsiedzieć) i dopadłem serwis przed zamknięciem. Zabiegi reanimujące zaordynowane ale niestety operacja zakończy się dopiero w poniedziałek. W przyszłym roku pewnie będzie przekładka całego osprzętu na nową ramę żeby rezerwowy rowerek był pod ręką.
Za to jest plus bo już zdecydowałem się czym będę jeździł od końca listopada :-)
Będzie to Merida Matts 100-D 2011r. Ma to co mi potrzeba i da się do niego dołożyć to co mi potrzebne będzie, a do tego cena gołego roweru ze względu na posezonowe rabaty całkiem korzystna. Pozostaje doczekać do momentu napływu gotówki :-]


Kategoria Praca, Serwis

DPD. Macie pojęcie jak to boli?

  • DST 33.00km
  • Czas 01:33
  • VAVG 21.29km/h
  • Sprzęt Kiedyś Giant
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 7 listopada 2011 | dodano: 07.11.2011

Pewnie macie. Środek sezonu w pełni. Pogoda do jazdy wymarzona. A ja, kurna, nie mam na czym jeździć. Marne 3 dyszki na liczniku. Kiedyś się zastanawiałem po co ludziom 2 rowery. Albo więcej. Teraz wiem po co. Jak się jeden spier(man)doli to się go odstawia do serwisu, bierze drugi i jeździ.
Rano "16" do pracy. Tempo emeryta. Jedynie na zjazdach rowerek jeszcze sam się toczy.
Po pracy podjechałem do serwisu i niestety nie zdążyłem przed zamknięciem. Klientów teraz mniej to i zamykają wcześniej. Jutro będę musiał spróbować urwać się godzinę wcześniej z pracy i może się uda tym razem Srebrną Strzałę zostawić do remontu. Na razie zrobię tylko to nieszczęsne tylne koło. Po zakupie nowego w Strzale na spokojnie wymiana ramy. Ale to już w przyszłym roku.
Oby tylko się udało przed weekendem operację wykonać. Jak się nie uda, to do poniedziałku dupa blada, zero jazdy.


Kategoria Praca