limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DNPD

Czwartek, 22 października 2026 | dodano: 22.10.2026

Start w połowie okna, choć miałem przez chwilę zanosiło się, że będzie wcześniej. Mógłbym spokojnie w kropli jechać.
Warunki takie, że mokro, deszczyk, +12. Niesympatycznie.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie równo o 7:00. Nieznacznie mokry. Mogło być gorzej.

Cały dzień dawało deszczem, zgodnie z prognozą. Przed startem powrotnym już nie padało ale wszystko mokre. Trochę też podwiewało. Na ostatnich 3km mżawkowe kropelki. Ogólnie wporót raczej na sucho. Tempo spacerowe.
Trasa krótka przez Mydlice i Ksawerę. Na finiszu piekarnia.
Powymiatało rowerzystów i jeździkowców. Za to ruch samochodowy zadziwiająco gęsty tak na dojeździe, jak i na powrocie.


Kategoria Praca


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!