limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DNPD

Wtorek, 13 października 2026 | dodano: 13.10.2026

Start w pierwszej połowie okna.
Warunki mokre. Na pół godziny przed startem przeleciał krótki deszczyk. Termicznie na +8. W powietrzu sporo wilgoci. Odczuwalnie mały sympatycznie. Pochmurno.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 2 min.

Na powrocie optycznie się polepszyło ale termicznie niewiele lepiej niż rano. Za to przynajmniej sucho.
Powrót objazdem żeby sprawdzić gdzie zmigrował serwis. Przez ścieżki, Lenartowicza i Blachnickiego w stronę Pogoni i dalej pod Żyletę. No lokalizacja znacznie lepsza dla serwisu rowerowego, tuż przy ścieżce Małobądzkiej. Poprzednio byli dobrze ukryci na Środuli. Bez pinezki ciężko tam było trafić. Chwila dłuższa rozmowy i dalej ścieżką małobądzką do Będzina na ścieżkę Kościuszki i 11-go Listopada. Wbijam na własne ślady i ciągnę do piekarni koło domu. Potem jeszcze odebrać przesyłkę do Płaza. Finisz zagięciem przez Belną.
Niespecjalnie spiesznie bo już nie te klimaty, żeby pociskać. Przynajmnniej nie dla mnie.


Kategoria Praca


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!